Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > GKS robi swoje i czeka na decyzję PLPS-u

GKS robi swoje i czeka na decyzję PLPS-u

fot. Jacek Cholewa

– Robimy swoje i jesteśmy przygotowani na każdą ewentualność. Bardzo chcielibyśmy zagrać w przyszłym sezonie w PlusLidze. Jeśli jednak centrala zadecyduje inaczej, będziemy czynić starania, żeby zagrać w niej rok później, tym bardziej że słychać głosy, że od sezonu 2016/2017 ma znowu obowiązywać system spadków i awansów – powiedział Dariusz Łyczko, menadżer GKS-u Katowice.

GKS Katowice i Espadon Szczecin zgłosiły chęć gry w PlusLidze. Obie drużyny spełniły sportowy warunek, czyli znalazły się w czołowej czwórce I ligi. Mają też odpowiedni budżet i hale spełniające wymogi walki w PlusLidze. Obecnie przechodzą audyt, a niebawem zapadnie decyzja o tym, czy w następnym sezonie zagrają w elicie. Pierwotnie była koncepcja, by została ona poszerzona do 16 zespołów, ale zablokowały ją kluby PlusLigi. Teraz więc twardy orzech do zgryzienia mają działacze PLPS-u, a katowicki klub robi swoje i cierpliwie czeka na odgórną decyzję. – Wiem, że jest intencja, by kształt ligi pozostał bez zmian. My jednak robimy swoje i jesteśmy przygotowani na każdą ewentualność. Bardzo chcielibyśmy zagrać w przyszłym sezonie w PlusLidze. Jeśli jednak centrala zadecyduje inaczej, będziemy czynić starania, żeby zagrać w niej rok później, tym bardziej że słychać głosy, że od sezonu 2016/2017 ma znowu obowiązywać system spadków i awansów – powiedział Dariusz Łyczko. – Nie pozostaje nam nic innego, jak czekać na decyzję – dodał menadżer GKS-u.



Katowicki klub do ewentualnej gry w elicie zgłosił dwie hale słynny Spodek oraz obiekt w Szopienicach, który jednak nie spełnia obecnie wymogów regulaminowych. – Bardzo łatwo będzie go dostosować do potrzeb ekstraklasy. Z oświetleniem nie ma problemów, z pojemnością również nie będzie. W tej chwili na trybunach może zasiąść 1300 kibiców, a minimalnym wymogiem jest 1500. Jednak na tym obiekcie istnieje możliwość dołożenia rozkładanych trybun za liniami końcowymi boiska, a wtedy pojemność wzrośnie o kilkaset miejsc – wyjaśnił Łyczko, który jest optymistą także w kwestii budżetu. – Chcemy naszą markę budować krok po kroku. W pierwszych latach na pewno nie będziemy bić się o czwórkę, bo takiego budżetu nie uda nam się zbudować, ale nie chcielibyśmy być też w ogonie, jak obecnie inne zespoły z naszego regionu – podkreślił menadżer górnośląskiego klubu.

Zanim jednak rozstrzygnie się przyszłość GKS-u oraz to, w której lidze zagra w przyszłym sezonie, najpierw czeka go finałowa rywalizacja w I lidze z SMS-em PZPS Spała. Wprawdzie podopieczni Grzegorza Słabego wygrali rundę zasadniczą, ale w niej podzielili się zwycięstwami ze spalską młodzieżą, a na dodatek oba mecze kończyły się w tie-breakach, co zapowiada spore emocje w batalii o złoto zaplecza PlusLigi. – SMS to bardzo niewygodny przeciwnik. Ta ambitna młodzież pokonała nas na naszym boisku. Jednak nasi siatkarze długo się do tych starć przygotowywali i tanio skóry nie sprzedadzą – zakończył Łyczko.

źródło: inf. własna, katowickisport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-05-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved