Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Giuseppe Cuccarini: Przerwa świąteczna nas wyniszczyła

Giuseppe Cuccarini: Przerwa świąteczna nas wyniszczyła

fot. Karolina Koster

Mistrzynie Polski nie sprostały tureckiemu gigantowi i po porażce 0:3 w Stambule pożegnały się z Ligą Mistrzyń. – Nie uważam, że Fenerbahce pokazało nam miejsce w szeregu. Po prostu w tej chwili Turczynki są w wyższej formie – powiedział po spotkaniu Giuseppe Cuccarini, trener Chemika Police.

W Szczecinie i Stambule Fenerbahce wygrało pewnie i zasłużenie, zgadza się pan?



Giuseppe Cuccarini: – Turczynki udowodniły, że na tę chwilę są silniejszym zespołem od nas. We wtorkowym spotkaniu punkt po punkcie przejmowały inicjatywę i gasiły nasz entuzjazm. Wydaje mi się, że postawa Chemika w obu meczach z Fenerbahce powinna być lepsza. Jednak mieliśmy masę problemów.

Jakich?

– Przede wszystkim zdrowotnych. Z powodu kontuzji nie mogliśmy trenować w odpowiednich warunkach. To jak, jeśli nie w trakcie treningu, zbudować formę?

Czy Turczynki pokazały nam, gdzie jest polska siatkówka w tym momencie?

– Nie wydaje mi się. Spójrzmy na ten sezon obiektywnie. Na początku byliśmy naprawdę w wysokiej formie i wtedy mogliśmy mierzyć się z każdym przeciwnikiem. Ostatnio przeżywamy dołek. Przerwa świąteczna nas wyniszczyła. Zawodniczki wyjechały na zgrupowania reprezentacji. Niektóre wróciły z kontuzjami, inne znacznie przeciążone. Mieliśmy masę kłopotów zdrowotnych, z którymi zmagały i zmagają się ważne dla naszego systemu gry zawodniczki. Kontuzję miała Joanna Wołosz, rozgrywająca, która nie grała w kilku bardzo ważnych spotkaniach. Z problemami zmagały się Helena Havelkova, Stefana Veljković, Madelaynne Montano itd. W takim wypadku nasze szanse na przeprowadzenie regularnego treningu były znikome. Nie uważam, że Fenerbahce pokazało nam miejsce w szeregu. Po prostu w tej chwili Turczynki są w wyższej formie.

W dyspozycji z początku sezonu mielibyśmy szansę pokonać Fenerbahce?

– To już hipotezy. Nie wiem, czy dalibyśmy radę wygrać. Udało nam się zwyciężyć z Eczacibasi Stambuł, ale nie uważam, żeby można było porównywać obie sytuacje. Jestem jednak pewien, że postawilibyśmy się, a wtedy wynik rywalizacji z Fenerbahce byłby otwarty.

Czym różniło się pierwsze spotkanie z Fenerbahce od rewanżu?

– W pierwszym spotkaniu, kiedy dotarło do nas, jak silny jest przeciwnik, od razu poddaliśmy się, nie podjęliśmy walki. W drugim meczu było inaczej. Wiedzieliśmy, jak grają rywalki i nawet w trudnych momentach staraliśmy się walczyć.

W Stambule Chemik kilkakrotnie niwelował straty i starał się postawić przeciwniczkom, ale w tym momencie Fenerbahce wrzucało wyższy bieg i grało jeszcze lepiej.

– W przypadku takich zespołów to normalne. Proszę zwrócić uwagę, że analogiczna sytuacja ma miejsce w Orlen Lidze. Bardzo często przeciwnicy grają z nami wyrównanie do połowy seta, a od 15 czy 20 punktu przyspieszamy i to Chemik jest górą.

Fenerbahce jest faworytem do zwycięstwa w Lidze Mistrzyń? W tej chwili prezentuje formę podobną do Dynama Kazań sprzed dwóch lat.

– Nie wiadomo, w jakiej formie będzie w trakcie Final Four, o ile w ogóle do niego dotrze. Kolejnym krokiem najprawdopodobniej będzie dla nich rywalizacja z Dynamem Moskwa, które w bieżących rozgrywkach jest bardzo mocne. Nie ma gwarancji, że Fenerbahce wygra. W mojej ocenie będzie to bardzo wyrównane spotkanie. Jest kilka zespołów, które powalczą o złoty medal: Fenerbahce, Eczacibasi, VakifBank, Dynamo Moskwa, być może Dynamo Kazań, choć oni mają swoje problemy. Chciałbym jeszcze dodać, że proces eliminacji w Lidze Mistrzyń w mojej ocenie jest niesprawiedliwy. Nie działa zgodnie z duchem sportu. Nie zawsze promuje tych, którzy są najlepsi. Proszę zwrócić uwagę, że w tej rundzie odpadnie VakifBank lub Eczacibasi, zespoły, które przy innym losowaniu mogłyby zajść dalej.

źródło: chemik-police.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved