Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > Giovanni Guidetti: Wciąż wierzymy w półfinał

Giovanni Guidetti: Wciąż wierzymy w półfinał

fot. archiwum

Czwartkowe zmagania na parkietach World Grand Prix były udane dla reprezentantek Holandii i Brazylii. O ile Canarinhos mają już na koncie komplet zwycięstw, to ekipa trenera Guidettiego wciąż walczy o przepustkę do sobotnich półfinałów. – Jestem zadowolony z wygranej, triumf w meczu z takim rywalem jak Chiny to zawsze coś wielkiego – mówił szkoleniowiec Oranje.

 



To właśnie starcie holendersko-chińskie było najbardziej emocjonującym meczem tego dnia. Holenderki mogą mówić o niemałym szczęściu, bowiem to Chinki prowadziły 2:1 i wszystko wskazywało, że przechylą szalę zwycięstwa na swoją stronę. Podopieczne trenera Guidettiego wykazały się niemałą wolą walki, doprowadzając do tie-breaka. – To był bardo trudny mecz. Jestem bardzo zadowolony z tego zwycięstwa. Wciąż mamy szansę, wierzymy w półfinał. Chciałbym pogratulować swoim zawodniczkom, bo włożyły sporo wysiłku, by wygrać ten mecz – zaznaczył szkoleniowiec. W podobnym tonie wypowiadała się kapitan Oranje, podkreślając waleczność swoich koleżanek. – Na boisku było widać ogromnego ducha walki, jestem dumna z mojego zespołu – dodała Maret Balkestein-Grothues.

O zmarnowanych szansach mówili przedstawiciele reprezentacji Chin. – Szkoda, że nie udało nam się wygrać. Popełniliśmy sporo błędów. Nasze przyjęcie nie było zbyt dobre, mam nadzieję, że w kolejnym spotkaniu będzie jeszcze lepiej. Mecz z Amerykankami będzie jednak trudny, to bardzo silne rywalki – komentowała spotkanie i sytuację swojego zespołu trener Jiajie. Swojej trener wtórowała Hui Ruoqi. Jestem rozczarowana, że przegrałyśmy z Holenderkami. Chociaż rywalki grały naprawdę dobrze. Mam nadzieję, że w kolejnym meczu my zaprezentujemy się o wiele lepiej – dodała kapitan reprezentacji Chin.

Tak wyrównany nie był drugi mecz tego dnia. Podopieczne Ze Roberto pewnie pokonały rywalki z Rosji, podtrzymując swoją zwycięską passę. Pierwszy set meczu mógł jeszcze zapowiadać zaciętą rywalizację, jednak w drugiej partii meczu Canarinhos obnażyły wszystkie słabości rywalek. – Zagraliśmy naprawdę dobry mecz i jako pierwszy zespół mamy już awans do kolejnej fazy – o zrealizowanym planie mówił szkoleniowiec Brazylijek. Teraz Canarinhos mogą spokojnie czekać na rozwój wypadków w ostatnich meczach fazy grupowej. – Czekamy na ostatnie mecze tej fazy, aby poznać przeciwnika, z którym się zmierzymy. Tak naprawdę wciąż mogą to być wszystkie drużyny: Holandia, Chiny czy też USA – kontynuował. Krótko wygrany mecz podsumowała Fabiana.Byłyśmy naprawdę dobrze przygotowane do tego meczu. Musiałyśmy dać z siebie sporo, bo Rosja to zespół o podobnej taktyce gry i wielkości, jak my – dodała kapitan Brazylijek.

Zdecydowanie mniej powodów do optymizmu miał szkoleniowiec reprezentacji Rosji. – Nie graliśmy według naszego planu. Musimy dziś wszystko przeanalizować i skoncentrować się na meczu z Tajlandią. A to będzie trudne, tym bardziej że fani będą po stronie gospodyń – zaznaczył Jurij Mariczew. – Jesteśmy rozczarowane, nie zagrałyśmy tak dobrze, jak potrafimy. Rywalki zagrały tak, jak mogłyśmy tego oczekiwać. My jednak popełniłyśmy zbyt wiele błędów własnych – dodała kapitan reprezentacji Rosji – Jekaterina Kosjanienko.

źródło: fivb.com, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-07-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved