Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Giganci Siatkówki: W drugim dniu lepsze ekipy z Włoch

Giganci Siatkówki: W drugim dniu lepsze ekipy z Włoch

fot. LUMIKA Anna Klepaczko

W Kępnie zakończył się turniej Giganci Siatkówki. W pierwszym spotkaniu po dwóch stronach siatki stanęły zespoły Jastrzębskiego Węgla i Gas Sales Piacenza. O wyniku tego pojedynku decydował tie-break, w nim lepsi okazali się podopieczni Andrei Gardiniego. Również w drugim starciu ostatniego dnia triumfował zespół z Włoch. Power Volley Milano 3:1 pokonał PGE Skrę Bełchatów.

Pierwsze spotkanie drugiego dnia turnieju w Kępnie rozpoczęło się lepiej dla siatkarzy z Piacenzy (8:5), to oni sukcesywnie budowali swoją zaliczkę (16:10), a gracze z Jastrzębia-Zdroju nie mieli zbyt wiele do powiedzenia (14:21), dość wysoko przegrywając premierową odsłonę 18:25. W drugim secie role się odwróciły i to ekipa Roberto Santilliego szybko wypracowała sobie przewagę (16:12). Brązowi medaliści PlusLigi dominowali na parkiecie (21:14) i w końcówce pozwolili włoskiej drużynie zdobyć zaledwie jeden punkt.



Bardziej wyrównana była trzecia odsłona pojedynku, którą minimalnie lepiej rozpoczęli goście z Włoch (8:6), potem role się odwróciły, trzy oczka zaliczki mieli jastrzębianie, ale ich przestoje w grze i nieskuteczne ataki sprawiły, że w newralgicznym momencie dwa oczka więcej mieli siatkarze Piacenzy, którzy triumfowali w tej odsłonie. Czwarty set miał przebieg podobny do poprzedniego, ale tym razem kluczowe akcje należały do graczy z Jastrzębia-Zdroju, którym udało się doprowadzić do tie-breaka. W nim to jednak podopieczni Andrei Gardiniego szybko odskoczyli i nie pozwolili już dogonić się Jastrzębskiemu Węglowi (15:11).

Gas Sales Piacenza w całym spotkaniu był bardziej skuteczny w ataku, o wiele lepiej włoski zespół zaprezentował się także w bloku. Liderem drużyny był Alessandro Tondo, zapisując na swoim koncie 18 oczek, 15 dołożył natomiast Alexander Berger. W szeregach jastrzębian dobrze zagrał Dawid Konarski, kończąc 16 z 30 ataków, a do tego dołożył blok i 2 asy serwisowego.  Po 13 punktów wywalczyli natomiast Jurij Gladyr oraz Tomasz Fornal.

Jastrzębski Węgiel – Gas Sales Piacenza 2:3
(18:25, 25:15, 22:25, 23:25, 11:15)


Drugi mecz rozpoczął się od wyrównanej walki, dopiero mocne serwisy Nimira Abdel-Aziza pozwoliły odskoczyć włoskiej ekipie (6:4). Na tablicy wyników utrzymywał się rezultat korzystny dla ekipy z Mediolanu, ponownie w polu zagrywki zapunktował Abdel-Aziz (16:11). PGE Skra Bełchatów co prawda zmniejszyła straty (16:18), ale kontra Nemanji Petricia pozwoliła jego drużynie ponownie odskoczyć (21:16). Podopieczni Roberto Piazzy dość swobodnie kontrolowali wydarzenia na boisku, triumfując 25:18.

Również początek drugiej partii należał do Allianz Volley Milano (7:4), ale szybko role się odwróciły i to bełchatowianie mieli dwa oczka więcej (12:10), Mariusz Wlazly nie zwalniał ręki w polu serwisowym (14:11), kontrze oczko dołożył Piotr Orczyk (18:13). Podopieczni trenera Gogola byli lepiej dysponowani w tej odsłonie, Wlazły asem serwisowym dał swojej ekipie piłkę setową (24:18), a atak Wojciecha Sobali doprowadził do remisu w całym meczu.

Pierwsze momenty trzeciej odsłony należały do włoskiej drużyny, która dobrze zagrywała i nie miała problemów w ofensywie (7:3). Potem jednak znów bełchatowianie złapali wiatr w żagle (9:7). Ga się wyrównała, dopiero dwa błędy PGE Skry sprawiły, że z prowadzenia cieszyli się włoscy goście (16:14), ale chwilę później na tablicy wyników zagościł kolejny remis (16:16). Petrić punktował zza linii 9. metra (19:16), natomiast Linus Weber pewnie kończył kontry (21:16). Włosi byli na fali i po świetnym bloku Jana Kozamernika prowadzili 2:1.

Po chwili wyrównanej gry na boisku zaczęli lepiej radzić sobie Włosi, zawdzięczając to błędom gospodarzy (7:4). Asa serwisowego dołożył do tego Kozamernik (9:4), bełchatowianie nie byli w stanie przezwyciężyć swojej niemocy (5:12). Inicjatywa cały czas leżała po stronie włoskiego teamu (16:11), Trevor Clevnot popisał się pojedynczym blokiem (20:14) i po kontrze Petricia mediolańczycy byli coraz bliżej triumfu w całym meczu (21:14). Atak z piłki przechodzącej dał ekipie z Mediolanu piłkę meczową (24:16) i po zepsutej zagrywce Wlazłego triumfowali.

PGE Skra Bełchatów – Power Volley Milano 1:3
(18:25, 25:19, 17:25, 17:25)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved