Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Giannis Athanasopoulos: Wierzę, że sport nie zostanie zapomniany

Giannis Athanasopoulos: Wierzę, że sport nie zostanie zapomniany

fot. Michał Szymański

Reprezentacja czeskich siatkarek miała się spotkać po raz pierwszy na początku maja, aby rozpocząć przygotowania do obrony zwycięstwa w Złotej Lidze Europejskiej. Czeszki miały też przygotowywać się do kwalifikacji do mistrzostw Europy 2021. Z powodu pandemii covid-19 trener Giannis Athanasopoulos musi zmienić plany. – Nie twierdzę, że będzie łatwo. Wiele rzeczy prawdopodobnie nie będzie takich samych jak wcześniej, ale wierzę, że cały sport, w tym siatkówka, przetrwa. Może będzie nawet lepiej – uważa szkoleniowiec czeskich siatkarek, na co dzień pracujący w niemieckiej Bundeslidze siatkarskiej.

Zanim porozmawiamy o reprezentacji kobiet, czy możesz opisać sytuację w Niemczech?



Giannis Athanasopoulos: Rozgrywki w Niemczech zostały odwołane. Sytuacja wygląda tutaj podobnie jak w Czechach, tylko z niewielkimi różnicami. Jesteśmy w kwarantannie. Z wyjątkiem sklepów spożywczych i aptek wszystko jest zamknięte. Kiedy wychodzimy, to maksymalnie w dwie osoby i odstępy muszą być zachowane. Nieco szczęśliwszą wiadomością jest to, że rozpoczęliśmy treningi. Jak trenujemy? Mam do dyspozycji pięć zawodniczek i młodzież, ale zespół nadal jest fajny. Wierzę, że wszystko wróci do normy, ale to od nas zależy, w jaki sposób przestrzegamy zasad.

Jak kluby w Niemczech reagują na obecną sytuację i jaka jest sytuacja w twoim klubie?

Jak powiedziałem, liga w Niemczech jest odwołana. To była właściwa decyzja. Przede wszystkim zdrowie zawodników i zawodniczek, trenerów, sędziów, zespołów młodzieżowych, a zwłaszcza widzów jest najważniejsze. Obawiam się, że przed nami trudny czas, zarówno w życiu, jak i w siatkówce, idziemy w nieznane. Poszczególne kluby już pracują nad przygotowaniami do następnego sezonu. My w Stuttgarcie mamy szczęście, że mamy doskonałe zaplecze, zarząd klubu, sponsorów, a zwłaszcza kibiców, którzy pomagają nam w tych trudnych czasach. Oni też są już za nami.

Teraz miały odbywać się walki barażowe w europejskich pucharach, w których obserwowałbyś pewnie występy siatkarek reprezentacji. Jak teraz decydujesz, kogo powołać do kadry, gdy sytuacja się uspokoi i pozwoli na zgrupowanie?

Widziałem wszystkie mecze czeskiej ligi, a niektóre nawet kilka razy. Teraz jest na to naprawdę wystarczająco dużo czasu. Jednocześnie widziałem mecze reprezentantek grających w zagranicznych ligach. Sytuacja nie jest idealna, ale mam plan przygotowania do szczytu sezonu i jestem w kontakcie ze wszystkimi pretendentkami do włożenia koszulki reprezentacji. Wierzę, że kwalifikacje odbędą się zgodnie z harmonogramem, ale musimy poczekać na decyzję CEV i czeskiego rządu. Najgorsze będą prawdopodobnie ograniczenia w podróżowaniu zagranicę.

Na pewno u wszystkich odbije się brak grania. Czy masz plan zastąpienia tej przerwy w grze?

Tej wiosny mieliśmy przygotować się do obrony złota w Złotej Lidze Europejskiej, ale prawdopodobnie będzie to trudne. Jestem prawie codziennie w kontakcie z menadżerem drużyny narodowej i staram się również kontaktować z zawodnikami. Mila informuje mnie o rozwoju sytuacji w Czechach. Dziewczyny przygotowują się w domu i otrzymują indywidualny plan fitness. Czekamy na datę pierwszego spotkania w hali. Wierzę, że dziewczyny przybędą na pierwszy trening dobrze przygotowane i wtedy też będziemy musieli nadrobić przerwę w grze.

Jeśli globalna sytuacja nie uspokoi się, a kwalifikacje do ME 2021 zostaną przełożone, czy postrzegasz to jako duży problem? Wtedy prawdopodobnie przeszkadzałyby one w granymi turniejami, podobnie jak tegoroczne kwalifikacje do igrzysk olimpijskich…

To trudne pytanie i wróżenie z kryształowej kuli. Jak już powiedziałem, chodzi o zdrowie. Osobiście uważam ten wariant za bardzo skomplikowany, ale znowu będzie on taki sam dla wszystkich. Pozostaje tylko poradzić sobie z nim i zrobić wszystko, co w naszej mocy, by było dobrze.

Mówi się, że każdy „kryzys” stwarza też szanse na przyszłość. Czy również widzisz coś takiego lub jesteś bardziej sceptyczny w tym względzie?

– Z powodu tego kryzysu wszyscy nagle zdajemy sobie sprawę, że nic nie jest za darmo. Sportowcy są przyzwyczajeni do walki do samego końca. Jest to dla nich też motto w tych trudnych społecznie momentach. Jestem optymistą i myślę, że obecna sytuacja nas wzmocni. Nie twierdzę, że będzie łatwo. Wiele rzeczy prawdopodobnie nie będzie takich samych jak wcześniej, ale wierzę, że cały sport, w tym siatkówka, przetrwa. Może będzie nawet lepiej.

Jak myślisz, jak będzie wyglądać siatkówka ta na najwyższym poziomie, kiedy kryzys się skończy i rywalizacja zacznie się od nowa? Czy zmieni się nastawienie i pogląd na te najlepsze sporty?

Uważam, że ​​wszyscy na nowo przemyślimy nasze podejście do życia. Zastanowimy się nad każdym kolejnym dniem, nawet jeśli gdzieś z tyłu głowy będzie wspomnienie o koronawirusie. Myślę, że rządy zainwestują więcej w naukę i badania, ale sport zawsze będzie częścią naszego życia i wierzę, że nie zostanie zapomniany. Prawdopodobnie kluby nie będą wydawać astronomicznych kwot na transfery, jak było to w przeszłości, na przykład w piłce nożnej, NBA, NHL czy NFL.

Rozmawiał: Jiří Carba

źródło: cvf.cz, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne, siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-04-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved