Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Gheorge Cretu: Musimy na nowo ułożyć ten zespół

Gheorge Cretu: Musimy na nowo ułożyć ten zespół

fot. Katarzyna Antczak

– Dla nas najważniejsze w tym momencie jest to, żeby ułożyć ten zespół w dobrym kierunku i sprawić, żeby zawodnicy grali na miarę swoich możliwości – stwierdził nowy szkoleniowiec Asseco Resovii Rzeszów Gheorge Cretu.

Po przegranym meczu ze Stocznią Szczecin zarząd Asseco Resovii podjął decyzję o zatrudnieniu nowego szkoleniowca Gheorghe Crețu. Trener ten ma pomóc klubowi w odbiciu się od dna. Rzeszowianie po czterech kolejkach mają na swoim punkcie zaledwie jeden punkt i nie zanotowali żadnego zwycięstwa. – Bardzo zależało mi na tym, żeby jak najszybciej porozmawiać z zawodnikami. Dlatego zrobiłem wszystko, żeby przyjechać do Rzeszowa jeszcze w poniedziałek i porozmawiać z zespołem. Długo rozmawialiśmy w klubie wieczorem w poniedziałek, a rano we wtorek odbyliśmy pierwszy wspólny trening na siłowni. Starałem się porozmawiać ze wszystkimi i wyciągnąć jak najwięcej informacji o dyspozycji fizycznej, jak również samopoczuciu psychicznym zawodników. Szybko ustaliśmy zasady współpracy i plan treningów. Znamy wszyscy doskonale zarówno dobre, jak i gorsze aspekty tego zawodu. Są takie poniedziałki, kiedy wszyscy siedzimy zadowoleni na porannej kawie, bo w weekend odnieśliśmy ważne zwycięstwo. Są też jednak takie dni, jak ten początek tygodnia, kiedy wszyscy w klubie byli przybici dotkliwą porażką w Szczecinie. To jednak, jakim jest się jakościowo zawodnikiem i trenerem, wychodzi właśnie w tych najtrudniejszych momentach, kiedy trzeba się odbudować po porażkach. Tu nie chodzi tylko o technikę i umiejętności sportowe, ale mentalność i okazywanie radości z gry. Trzeba też wziąć pod uwagę to, że na zawodnikach Asseco Resovii ciąży dodatkowa odpowiedzialność. W tym momencie najważniejsze jest, żeby zawodnicy jak najszybciej wzięli się w garść i grali tak, aby wszyscy ludzie wokół nich mogli być dumni z ich postawy. W Rzeszowie gracze mają dodatkową mobilizację w postaci wiernych i oddanych kibiców, którzy potrafią jeździć za drużyną na wszystkie mecze. Zawodnicy powinni więc w każdym meczu wychodzić na boisko z dużą motywacją i grać na maksimum swoich możliwości – stwierdził trener.



Skład klubu z Podkarpacia posiada mocny skład, jednak do tej pory zawodnicy zawodzą. Cztery porażki obniżyły morale zespołu. Trener Cretu będzie musiał dotrzeć do zawodników. – Na papierze skład wygląda dobrze, chociaż trochę niekomfortowa sytuacja jest z limitem obcokrajowców, ponieważ to blokuje pewne opcje i pewni zawodnicy będą mieli trudniej o to, żeby grać. Jako trener preferuję kontynuację i długofalowość. Jak jest większa stabilność składu i kontynuacja, to łatwiej jest pracować z tą grupą zawodników w kolejnych latach i sprawić, że drużyna idzie w górę. Czasem zdarza się oczywiście tak, że w drużynie są takie indywidualności, które potrafią nawet wygrywać decydujące mecze, ale w większości wypadków o zwycięstwie decyduje dobra gra całego zespołu i to jest podstawa. Na pewno jako trener muszę znaleźć sposób na to, aby zawodnicy poczuli tę kontynuację gry. To może się wiązać z poświęceniami niektórych graczy, ale wszyscy w zespole mają świadomość, że to jest nieuniknione i że to ja będę odpowiedzialny za decyzje co do składu meczowego – dodał nowy szkoleniowiec klubu z Podkarpacia.

Presja wyników oraz poprawy jakości gry będzie towarzyszyła od samego początku nowemu szkoleniowcowi. Czeka go niełatwe zadanie, z drugiej strony potrafił on wyjść obronną ręką z takich sytuacji. Wcześniej pracował w AZS-ie Olsztyn oraz Cuprum Lubin z dobrym skutkiem. Szkoleniowiec liczy na dobrą passę w Rzeszowie. – W Lubinie sytuacja była inna, bo to ja budowałem tam zespół i pracowałem tam od początku rozgrywek. Natomiast w przypadku Olsztyna i jeszcze kilku innych drużyn, które obejmowałem w trakcie sezonu, zwykle te zespoły były już w bardzo trudnej sytuacji w tabeli. Tak było w Leniku w Belgii czy we Włoszech, kiedy obejmowałem zespół, który znajdował się na dole tabeli. Kiedy przyjechałem do Olsztyna, też zespół był po serii porażek, każdy był w stresie, a dodatkowo połowa drużyny to byli młodzi zawodnicy. Nie było tam wtedy środków na pozyskanie nowych graczy, ale wykonaliśmy maksymalną pracę z tym zespołem, jaki tam wtedy był. Jak wchodzi się do takiej drużyny, która jest w bardzo ciężkiej sytuacji, to od razu trzeba się nastawić na to, żeby jak najszybciej znaleźć właściwe rozwiązania, aby polepszyć nastroje w zespole. To jest też jedno z głównych zadań trenera i bardzo duże wyzwanie. Ja lubię jednak takie wyzwania. Byłem już w podobnych tarapatach w przeszłości i zawsze starałem się odbudować grę zespołu. Liczę na podobny scenariusz w Rzeszowie – zakończył nowy trener Asseco Resovii Rzeszów.

Więcej w Przeglądzie Sportowym

 

źródło: przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved