Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > Gheorghe Cretu: To potwierdza, jak silna jest PlusLiga

Gheorghe Cretu: To potwierdza, jak silna jest PlusLiga

fot. Sylwia Lis

Klubowe Mistrzostwa Świata siatkarze Asseco Resovii zakończyli na czwartym miejscu. Najpierw w półfinale turnieju ulegli Cucine Lube Civitanova 1:3, a w walce o brąz w takim samym stosunku musieli uznać wyższość Fakiełu Nowy Urengoj. – Graliśmy z najlepszymi zespołami na świecie, te przestoje wynikały z tego, że oni potrafią w najważniejszych momentach mocno zagrywać. W niektórych momentach, kiedy mamy pozytywne przyjęcie, nie jesteśmy w stanie od razu zdobyć punktu, ale jeśli popatrzeć na drugą stronę siatki, rywale też mieli z tym problemy – mówił po porażce trener rzeszowian, Gheorghe Cretu.

Chociaż walkę o brązowy medal Klubowych Mistrzostw Świata rzeszowianie rozpoczęli od wygranej w premierowej odsłonie, to potem lepiej zaczęli prezentować się siatkarze Fakieła Nowy Urengoj i to oni rozstrzygnęli na swoją korzyść całe spotkanie 3:1. W grze Asseco Resovii nie brakowało przestojów, które przełożyły się na wynik. – Graliśmy z najlepszymi zespołami na świecie, te przestoje wynikały z tego, że oni potrafią w najważniejszych momentach mocno zagrywać. W niektórych momentach, kiedy mamy pozytywne przyjęcie, nie jesteśmy w stanie od razu zdobyć punktu, ale jeśli popatrzeć na drugą stronę siatki, rywale też mieli z tym problemy, bo w obu ekipach dobrze funkcjonował blok. Na tym poziomie nie jest zaskakujące to, że siatkarze dobrze czytają grę i przekładają to na obronę – ocenił Gheorghe Cretu. Słabszy mecz zanotował Damian Schulz, atakujący zwłaszcza w drugim secie nie pokazał się z najlepszej strony. – Chcemy zbudować pewność siebie, dlatego nawet kiedy któryś z naszych zawodników spisuje się gorzej, nie ściągamy go od razu z boiska, dajemy mu szansę na to, żeby się odbudował. W meczu z Fakiełem to było już niemożliwe, Jakub Jarosz pojawił się więc na parkiecie i zagrał bardzo dobrze, pomógł drużynie – tłumaczył szkoleniowiec rzeszowskiego zespołu.



Jego drużynie nie dawano zbyt wielu szans w Klubowych Mistrzostwach Świata, ale już po wygranej z Sadą Cruzeiro okazało się, że furtka do półfinału stoi szerokim otworem. Ostatecznie jednak rzeszowianie swój udział w turnieju zakończyli tuż poza podium. – Myślę, że to potwierdza, jak silna jest PlusLiga, która trzeba przyznać, sporo się zmieniła. Nie ma już tylko czterech silnych drużyn, poziom jest lepszy, a w meczach każdy może wygrać z każdym – przyznał szkoleniowiec Asseco Resovii, która w PlusLidze nadal walczy o poprawę swojej nieciekawej sytuacji w tabeli. – My mamy swoje problemy, nasza pozycja w tabeli jest jaka jest, ale z biegiem czasu będziemy grać coraz lepiej i znajdziemy dobre rozwiązanie – zapowiedział Gheorghe Cretu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved