Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Georg Grozer: To moje ostatnie mistrzostwa Europy

Georg Grozer: To moje ostatnie mistrzostwa Europy

fot. Karolina Koster

– Na każdy turniej przyjeżdżamy z myślą o sukcesie, nie jesteśmy tutaj dla zabawy. Polska to drużyna o niesamowicie wysokiej jakości, ale w sporcie wszystko może się zdarzyć – powiedział przed ćwierćfinałową potyczką z Polską atakujący reprezentacji Niemiec, Georg Grozer.

Siatkarze reprezentacji Niemiec po wygranej z Holandią awansowali do ćwierćfinału mistrzostw Europy. Jednak, szczególnie w fazie grupowej, ich forma nie zachwyciła. Przegrali nie tylko z Serbami i Belgami, ale ulegli także Hiszpanom. – Nie graliśmy jak drużyna, zwłaszcza jeśli chodzi o ostatnie spotkanie grupowe z Hiszpanią. Po nim usiedliśmy i poważnie porozmawialiśmy. W 1/8 finału z Holendrami pokazaliśmy już, że nie potrzebujemy wielkich nazwisk, by grać jak trzeba. To, co pokazali Christian Fromm czy Tobias Krick, było niesamowite – podkreślił Georg Grozer, który w mistrzostwach Europy nie jest w najwyższej formie. Przygotowania do turnieju utrudniły mu bowiem kłopoty zdrowotne. – Nie czuję jeszcze dobrze piłki, gram wolniej. Moje nogi są trochę ciężkie. W serwisie radzę sobie nieźle, ale nie jestem jeszcze w formie. Miałem problemy związane z kontuzją łydki, przez ponad trzy miesiące nie trenowałem. Wznowiłem ćwiczenia cztery tygodnie temu.Była opcja, że w ogóle nie wystąpię w mistrzostwach Europy. Dlatego moja rola w tym turnieju jest nieco inna niż gdybym był w pełni zdrowy. Mam pomóc młodszym zawodnikom mentalnie. A na boisku próbuję zdobyć tyle punktów, ile to możliwe – dodał atakujący reprezentacji Niemiec.



W tym roku po raz pierwszy w mistrzostwach Europy biorą udział 24 drużyny. Jednak zdaniem większości nie jest to korzystna zmiana. Tę opinię podziela także Georg Grozer, według którego w turnieju mistrzowskim powinno się wrócić do 16 zespołów. – Lepiej było z szesnastoma uczestnikami. Frekwencja na niektórych meczach jest bardzo słaba. W Belgii bywało, że wychodziliśmy na rozgrzewkę przy pustych trybunach. To nie jest miłe dla sportowca. Wiadomo, że nie wszyscy mają takich kibiców, jak Polacy, którzy jeżdżą po całym świecie za swoją drużyną. Aż oczy bolą, gdy widzi się w telewizji obrazki ze świecącymi pustką trybunami. Przecież to źle wygląda i nie służy popularyzacji dyscypliny – ocenił niemiecki atakujący, który dostrzega także inne mankamenty w organizacji czempionatu starego Kontynentu, na które zawodnicy nie mają zbytnio wpływu. – Przeprowadzki z miasta do miasta też nam nie służą. escortbayan.xxx/istanbul W Apeldoorn mamy na przykład świetne jedzenie w hotelu, podczas gdy w Belgii musieliśmy się stołować na mieście. Nie wiem, kto ustala te zasady, ale na pewno nikt, kto dba o zdrowie zawodników. Przecież to my jesteśmy głównymi aktorami widowiska. Ale co my możemy? Mogę napisać list do federacji, w którym wypunktuję swoje uwagi, ale pewnie wyląduje on w koszu – dodał.

W poprzednich mistrzostwach Europy Niemcy wywalczyli srebrne medale. Tym razem już w ćwierćfinale spotkają się z mistrzami świata, a więc trudna droga przed nimi, by powtórzyć sukces sprzed dwóch lat. – Na każdy turniej przyjeżdżamy z myślą o sukcesie, nie jesteśmy tutaj dla zabawy. Polska to drużyna o niesamowicie wysokiej jakości, ale w sporcie wszystko może się zdarzyć. Dla mnie to ostatnie mistrzostwa Europy. W styczniu chciałbym jeszcze wystąpić w kwalifikacjach olimpijskich. Igrzyska to moje marzenie do zrealizowania na koniec gry w niemieckiej kadrze – zakończył Georg Grozer.

źródło: inf. własna, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-09-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved