Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Gdańszczanie lepsi od olsztyńskich akademików

Gdańszczanie lepsi od olsztyńskich akademików

fot. Klaudia Piwowarczyk

W drugim sparingu rozgrywanym w Przywidzu siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn ponownie rozegrali pięć setów, ulegając Treflowi Gdańsk 2:3. W porównaniu do czwartkowego sparingu w składzie akademików zaszły dwie zmiany. Miłosza Zniszczoła i Michała Żurka zastąpili odpowiednio Sebastian Warda i Jakub Zabłocki.

Piątkowy sparing lepiej rozpoczęli olsztynianie, bowiem od prowadzenia 3:1. Dobrze w ataku spisywał się m.in Jan Hadrava. Starty w ekipie z Gdańska starał się odrabiać Nikola Mijaloivić, lecz po kolejnym uderzeniu czeskiego atakującego Indykpol AZS-u akademicy mieli trzy punkty przewagi (7:4). Od tego momentu na parkiecie tempo gry nadawali wyłącznie siatkarze ze stolicy Warmii i Mazur. Punkty raz po raz oprócz Hadravy zdobywał m.in SIergiej Kapelus. Pierwsza partia zakończyła się pewnym zwycięstwem olsztynian 25:16.



Druga odsłona rozpoczęła się równą grą obu drużyn. Na uderzenia Patryka Niemca akademicy odpowiadali atakami Marcela Luxa. Gdy asem serwisowym popisał się Kevin Sasak, Trefl miał „oczko” przewagi (4:3). Obie ekipy szły łeb w łeb, wymieniając mocne ciosy na siatce. Prowadzenie w tej partii zmieniało się dość często – raz na prowadzeniu była ekipa z Gdańska (14:12), a chwilę potem olsztynianie (17:16). Gdy skutecznym blokiem popisał się Hadrava, AZS prowadził 21:18, lecz gdańszczanie doprowadzili do wyrównania (23:23). As czeskiego siatkarza zakończył partię zwycięstwem Indykpolu AZS 29:27.

W trzecim secie to gdańszczanie w pierwszych akcjach narzucili wysokie tempo. Po ataku Kevina Sasaka Trefl prowadził 5:3. Straty w ekipie ze stolicy Warmii i Mazur starał się odrabiać Miłosz Zniszczoł, a po asie Kuby Urbanowicz był remis 6:6. Błędy po stronie akademików spowodowały wyjście na prowadzenie siatkarzy Trefla (12:9). Od tego momentu przewaga brązowych medalistów z poprzedniego sezonu zaczęła rosnąć – w pewnym momencie wynosiła ona aż pięć punktów (20:15). Nie dali sobie oni wydrzeć przewagi, wygrywając 25:20.

Czwarta partia rozpoczęła się od wymiany cios za cios. Po udanej zagrywce Sebastiana Wardy AZS prowadził 4:3. Sytuacja na parkiecie zmieniała się diametralnie. Gdy Patryk Niemiec zablokował Mateusza Kańczoka, Trefl prowadził 7:5. Taki stan rzeczy trwał tylko chwilę, bowiem po udanym ataku Zniszczoła był remis (7:7). Na parkiecie toczyła się wyrównana walka punkt, a udanymi atakami popisywali się Miłosz Hebda oraz Jakub Urbanowicz. Skuteczne uderzenie Kańczoka dało Indykpolowi AZS dwa „oczka” przewagi (17:15). I gdy wydawało się, że akademicy wygrają partię, siatkarze Trefla nie dość, że doprowadzili do wyrównania, to wyszli na prowadzenie (22:20). Ostatecznie to oni wygrali seta 25:21, doprowadzając do tie-breaka.

Początek decydującej odsłony był lepszy w wykonaniu gdańszczan. Po bloku Miłosza Hebdy Trefl prowadził 4:1. Straty wśród akademików starał się odrabiać m.in Kańczok. Siatkarze zmieniali strony przy prowadzeniu Sasaka i spółki 8:5. Siatkarze Trefla Gdańsk nie dali sobie wydrzeć przewagi, wygrywając 15:9, jak i całe spotkanie 3:2.

Trefl Gdańsk – Indykpol AZS Olsztyn 3:2
(16:25, 27:29, 25:20, 25:21, 15:9)

Składy zespołów:
Trefl: Janusz (3), Grzyb (3), Jakubiszak (2), Mijalović (9), Mordyl (14), Sasak (17), Olenderek (libero) oraz Hebda (12), Niemiec (4) i Muzaj (11)
AZS: Woicki, Warda (11), Pietraszko (4), Kapelus (7), Lux (3), Hadrava (12), Zabłocki (libero) oraz Kańczok (11), Gil (2), Zniszczoł (7), Urbanowicz (12), Sokołowski (4) i Żurek (libero)

źródło: indykpolazs.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-09-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved