Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Gdańszczanie chcą wygrać mimo osłabień

Gdańszczanie chcą wygrać mimo osłabień

fot. Katarzyna Antczak

Sztab szkoleniowy Lotosu Trefla ma większe problemy niż taktyczne rozpracowanie rywala z Będzina. Tuż przed ostatnim meczem z Asseco Resovią kontuzji nabawił się Damian Schulz, zmiennik Amerykanina Murphy’ego Troya. Z urazem zmaga się też Mateusz Czunkiewicz. – Na pewno we wtorek wyjdziemy na boisko mocno zmotywowani – zapowiada Wojciech Grzyb.

Tak naprawdę gdańszczanie już dziś mogliby przystąpić do walki o brązowy medal, bo mecz z MKS-em Będzin jest w zasadzie tylko formalnością. Z czwartego miejsca po sezonie zasadniczym siatkarze Lotosu Trefla na pewno już nie spadną. Mimo że jest to pojedynek z cyklu tych o „pietruszkę”, to jednak pewne zwycięstwo podopiecznych trenera Andrei Anastasiego należy do ich… obowiązków. Nic tak bowiem nie nakręca zespołu jak wygrana, a przecież już za nieco ponad tydzień gdańscy siatkarze rozpoczną bój o brąz z PGE Skrą Bełchatów.



Na pewno we wtorek wyjdziemy na boisko mocno zmotywowani i będziemy chcieli zakończyć rundę zasadniczą zwycięstwem – zapowiada Wojciech Grzyb, środkowy gdańskiej drużyny. Na gdańszczanach nie ciąży w tym meczu żadna presja, więc mogą zagrać „na luzie”. W pierwszej rundzie wygrali z MKS-em na wyjeździe 3:0. To był mecz bez historii. – Faktycznie, na boisku rywala wygraliśmy dosyć gładko, ale to nie oznacza, że w rewanżu będzie tak samo. W tym sezonie już wiele razy widzieliśmy, że tak naprawdę nie ma spotkań do jednej bramki. A jeśli są łatwiejsze pojedynki, to zdarzają się sporadycznie. Przypomnę, że my rzadko w tym sezonie wygrywaliśmy 3:0 – przestrzega Mateusz Mika, przyjmujący Lotosu Trefla.

A będzinianie potrafią płatać figle. Niedawno urwali seta Asseco Resovii w Rzeszowie i mało brakowało, a to potknięcie pozbawiłoby aktualnego mistrza Polski gry w finale. W decydującym momencie sezonu małą wpadkę zaliczyła jednak też PGE Skra (wygrała z BBTS-em Bielsko-Biała 3:1) i dzięki temu rzeszowianie mogli odetchnąć z ulgą. A to znaczy, że w dzisiejszym meczu gdańszczanie wcale nie muszą mieć lekkiej, łatwej i przyjemnej przeprawy z rywalem z dołu tabeli. Sztab szkoleniowy Lotosu Trefla ma jednak większe problemy niż taktyczne rozpracowanie rywala. Tuż przed ostatnim meczem z Asseco Resovią kontuzji nabawił się Damian Schulz, zmiennik Amerykanina Murphy’ego Troya. Z urazem zmaga się też Mateusz Czunkiewicz. Jak poważne są to kontuzje? – Mateusz ma problemy z kolanem. Damian z kolei cały czas czuje dyskomfort w plecach i nie trenuje na pełnych obrotach – mówi na łamach Dziennika Bałtyckiego Justyna Gdowska, rzeczniczka prasowa Lotosu Trefla. O ile Czunkiewicz gra niewiele, o tyle już Schulz drużynie jest bardzo potrzebny w kontekście gry o brązowy medal. W meczu z Asseco Resovią trener Anastasi próbował już opcji z Miłoszem Hebdą w ataku w miejsce Troya, ale szybko z tego pomysłu zrezygnował.

źródło: Dziennik Bałtycki

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved