Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Gavin Schmitt: Siedzenie z boku to dla mnie tortury

Gavin Schmitt: Siedzenie z boku to dla mnie tortury

fot. archiwum

Gavin Schmitt, nowy atakujący Asseco Resovii, choć przebywa w Polsce już od dwóch tygodni, z powodu kontuzji nogi nie może uczestniczyć w treningach. Po ostatnich konsultacjach lekarskich w Łodzi okazało się, że Kanadyjczyk nie musi poddać się operacji i być może już do treningów powróci w listopadzie.

Jak będzie przebiegała pańska rehabilitacja?



Gavin Schmitt:  – Będę cały czas pod opieką ludzi z klubu, zwłaszcza sztabu medycznego i fizjoterapeutów. Mam nadzieję, że jak najszybciej będę mógł wrócić do treningów, a potem do gry. Natomiast w tej chwili trudno przewidzieć, jak długo potrwa ta przerwa. Mógłbym tylko zgadywać, ale to nie ma sensu. Na pewno chciałbym wrócić najszybciej, jak będzie to możliwe, bo to dla mnie tortury siedzieć tylko z boku, obserwować, jak grają koledzy z drużyny i nie być w stanie im pomóc.

Jakie są pana pierwsze wrażenia po przyjeździe do klubu?

– Fantastyczne. Jak na razie wszystko mi się podoba. Klub jest dla mnie znakomity i bardzo mi we wszystkim pomaga. Moje dotychczasowe doświadczenia są jak najbardziej pozytywne.

Asseco Resovia była dla pana pierwszą opcją na ten sezon?

– Zawsze chciałem grać w PlusLidze, natomiast z Resovią byłem już wcześniej w kontakcie i rozmawialiśmy wstępnie o mojej ewentualnej grze w tym klubie. W poprzednich sezonach nic z tego jednak nie wyszło, bo albo oni sfinalizowali kontrakt z kimś innym, albo ja byłem już zajęty, ale zawsze miałem ten klub gdzieś z tyłu głowy i chciałem tu kiedyś zagrać. To jest znakomity klub ze wspaniałą historią, więc cieszę się, że nasze drogi w końcu się zeszły i mogę być zawodnikiem Asseco Resovii.

Miał pan okazję zobaczyć już kilka meczów towarzyskich Asseco Resovii. Jak pan oceni potencjał zespołu?

– Na tym etapie ciężko dokonać jakiejś oceny. Widziałem zaledwie trzy sparingi i trudno wyciągać z nich głębsze wnioski. Na pewno mamy w drużynie wielu bardzo dobrych zawodników i widać, że mamy fajną atmosferę. Potencjał na pewno jest spory, ale musimy wspólnie dużo pracować, koncentrować się z meczu na mecz tak, żeby rozkręcać się w trakcie sezonu i wygrywać jak najwięcej się da.

Na pewno słyszał pan o dużym zainteresowaniu siatkówką w Rzeszowie. Z drugiej strony na siatkarzach Asseco Resovii ciąży duża presja…

– Wiem o tym, że nasz zespół ma wielu zagorzałych kibiców. O ich zainteresowaniu także moją osobą po podpisaniu kontraktu z Asseco Resovią mogłem się już sam przekonać za pośrednictwem mediów społecznościowych. Jeśli chodzi o presję, to jest to coś normalnego w sporcie. Tam, gdzie jest duże zainteresowanie i wielu kibiców, tam są duże oczekiwania i presja. Skoro mamy bardzo mocny zespół i tak wielu fanów, którzy nas wspierają, to normalne, że wobec naszego klubu dużo się wymaga. Naszym celem jest więc dobrze grać i wygrywać jak najwięcej meczów i trofeów. Na szczęście mamy wielu dobrych zawodników i szeroki skład, dzięki któremu nawet jeśli ktoś będzie miał słabszy dzień, to kolega z zespołu jest w stanie wejść na boisko i pomóc drużynie. Ta mocna i szeroka kadra plus cały sztab szkoleniowy powinny być naszą siłą. Mam nadzieję, że z meczu na mecz będziemy budować swoją siłę i na koniec zobaczymy, co osiągniemy w tym sezonie.

*Cały wywiad Karoliny Korbeckiej na www.przegladsportowy.pl

 

źródło: przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-09-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved