Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Finały WT: Para Agatha/Duda najlepsza w całym cyklu

Finały WT: Para Agatha/Duda najlepsza w całym cyklu

fot. Aleksandra Twardowska

Zakończył się turniej finałowy tegorocznego cyklu FIVB Beach Volleyball World Tour. Ostatni dzień należał do par kobiecych, które rozegrały najważniejsze mecze w zawodach. Po nich nastąpiła dekoracja najlepszych. Na najwyższym stopniu podium stanęły Brazylijki Agatha/Duda, które w wielkim finale pokonały czeską parę Hermannova/Slukova. Trzecie miejsce zajęły Australijki Artacho/Clancy.

półfinały:

Początek pierwszego półfinału to koncertowa gra w polu zagrywki Artacho. Obie Czeski w trakcie seta próbowały swoim serwisem odrobić straty, ale pojedyncze punktujące zagrywki nie wystarczyły, by Australijki straciły kontrolę nad setem. Im bliżej końca, tym europejski duet mylił się coraz częściej, a różnica dzieląca obie pary wzrosła znacznie i seta pewnie wygrały Australijki. To one też delikatnie prowadziły w kolejnej odsłonie. Czeska para goniła jednak wynik i doprowadzała za każdym razem do remisu. Kiedy natomiast Hermannova skończyła kontrę, to jej duet był na prowadzeniu 13:12. W kolejnych uderzeniach pomyliła się Artacho, a Hermannova skończyła następną kontrę (15:12). Clancy jeszcze starała się pokrzyżować plany rywalkom, ale jej trzy punkty na nic się zdały (17:18). Hermannova zakończyła seta udanym zbiciem. Pierwsza część tie-breaka należała do Australijek, które prowadziły już 9:5. Czeszki poprosiły o czas i wtedy wszystko się zmieniło. Na siatce – w bloku i w ataku zaczęła szaleć Hermannova i punktowała raz za razem. Europejki szybko odrobiły straty, a następnie gra się wyrównała. To one jednak nadal były pewniejsze w swoich działaniach i triumfowały po zbiciu Slukovej.



Drugi półfinał był krótszy, ale tylko jeśli chodzi o liczbę setów. Agatha i Duda rozpoczęły od mocnego uderzenia (4:0), a następnie utrzymywały prowadzenie. Co prawda drugi brazylijski duet trochę odrobił straty, ale cały czas to Agatha i Duda prowadziły jednym bądź dwoma punktami. Dużo częściej myliły się Maria Antonelli i Carolina, przez co utrudniało im to prowadzenie wyrównanej gry. Wszystko jednak zmieniło się w ostatnich minutach seta premierowego. Maria Antonelli skończyła ważną piłkę, pomyliły się rywalki, a Carol punktowała blokiem. Wtedy to one prowadziły i co najważniejsze miały piłkę setową (20:19). Partia trwała w najlepsze i przyniosła wiele emocji. Finalnie zakończył ją autowy atak Marii Antonelli. Druga odsłona to od początku mocne zbicia Agathy i Dudy, co ponownie pozwoliło im szybko wypracować nadwyżkę (4:1). W połowie seta Carolina pojedynczym blokiem próbowała ratować sytuację, jednak na niewiele się to zdało. Agatha i Duda utrzymały inicjatywę i wygrały w meczu po ataku tej pierwszej.

Hermannova/Slukova (CZE) – Artacho/Clancy (AUS) 2:0
(13:21, 21:19, 17:15)

Carolina/Maria Antonelli (BRA) – Agatha/Duda (BRA) 0:2
(29:31, 18:21)

mecz o 3. miejsce:

Choć mecz o brąz rozpoczął się od wymiany w miarę na równym poziomie, to cztery z rzędu popsute ataki Marii Antonelli wysunęły na czoło Australijki. Clancy dołożyła do tego jeszcze skuteczny blok, a Brazylijka popełniła piąty błąd i było 10:4. Dwójka z Ameryki Południowej zaczęła odrabiać straty, Carolina dobrze blokowała, a Maria Antonelli przestała mylić się w ataku. Po przerwie technicznej Carolina dołożyła kontrę i był remis 11:11. Australijki zaczęły odrabiać stracone prowadzenie, co przynosiło skutek. Koniec partii premierowej należał już jednak zdecydowanie do nich, a Artacho i Clancy wygrały sześć kolejnych akcji. Po triumfie w secie pierwszym Australijki trochę spoczęły na laurach, zaczęły grać nonszalancko i popełniały sporo błędów, dzięki czemu rosła przewaga Brazylijek (7:4). Po przerwie technicznej ciężar gry wzięła na siebie Clancy i to ona znacznie przyczyniła się do prowadzenia Australijek 15:13. Tym razem dwójka z Ameryki Południowej nie odpuściła, a Carolina co jakiś czas uruchamiała swój skuteczny blok. W ten sposób zakończyła też seta i doprowadziła do tie-breaka. W nim brazylijska dwójka wspomogła rywalki swoimi błędami, a na boisku szalała Clancy. Australijki zdobywały punkty długimi seriami i po ataku Clancy były już blisko trzeciego miejsca (11:5). To ona nadawała ton całej grze i to jej przypadło w udziale zakończyć całe starcie.

Carolina/Maria Antonelli (BRA) – Artacho/Clancy (AUS) 1:2
(15:21, 21:19, 8:15)

finał:

Wielki finał od skutecznego ataku i bloku rozpoczęła Hermannova. W kolejnych akcjach czeska dwójka zaczęła się jednak mylić, co dało prowadzenie „kanarkowym” (5:4). Do przerwy technicznej trwała dość wyrównana walka, po niej do głosu zaczęły dochodzić Brazylijki, choć ich przewaga opierała się głównie na błędach przeciwniczek. Te się mnożyły, dlatego Agatha i Duda dość szybko odskoczyły na 17:13. W końcówce Agatha skutecznie blokowała, a Duda punktowała atakiem, nie dając rywalkom żadnych czas. Partię zakończyła skutecznym zbiciem ta pierwsza. W pierwszych chwilach drugiej odsłony dużo aktywniejsze były reprezentantki Czech i to one delikatnie prowadziły. Kiedy jednak Hermannova uderzyła w aut, minimalną nadwyżkę miały Brazylijki (9:7). Walka trwała w najlepsze, ale to nadal duet europejski był tym, który zapisywał na swoim koncie więcej pomyłek i tym sposobem ułatwiał grę rywalkom (15:13). Trzy udane akcje Agathy – dwie w ataku i jeden w bloku – mocno przybliżyły Brazylijki do zwycięstwa w całym cyklu i choć w samej końcówce popełniły błędy i zrobiło się nerwowo, to w najważniejszym momencie Duda postawiła kropkę nad i, kończąc cały turniej.

Agatha/Duda (BRA) – Hermannova/Slukova (CZE) 2:0
(21:15, 21:19)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved