Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Final Six LŚ: Polacy pokonali Francję po tie-breaku

Final Six LŚ: Polacy pokonali Francję po tie-breaku

fot. FIVB

Udanie dla biało-czerwonych rozpoczął się turniej finałowy Ligi Światowej. W krakowskiej Tauron Arenie Polacy po pięciosetowym boju pokonali reprezentację Francji. Podopieczni Stephane’a Antigi gładko przegrali pierwsze dwie partie, ale w kolejnych dwóch setach się podnieśli i doprowadzili do tie-breaka. W nim pokonali Francuzów 15:12 i zapisali na swoim koncie cenne dwa oczka. 

Spotkanie otworzył skutecznym atakiem z lewego skrzydła Rafał Buszek. Polacy szybko wyszli na dwupunktową przewagę, blok na Antoninie Rouzierze dał naszej drużynie prowadzenie 3:1. Niestety chwilę później nieskuteczne zbicie piłki przez Michała Kubiaka i skończony przez francuskiego atakującego kontratak wyrównały stan seta (5:5). Podczas pierwszej przerwy technicznej to jednak znów biało-czerwoni mieli dwa oczka przewagi, po skutecznym ataku ze środka Karola Kłosa. Mocnym punktem polskiego zespołu był Paweł Zatorski, który dwoił i troił się w obronie. Zablokowanie sytuacyjnego ataku Earvina Ngapetha wyprowadziło Polaków na prowadzenie 13:10. W naszym zespole dobrze piłki rozprowadzał Grzegorz Łomacz, dużo grając środkiem, tak jak przed drugą przerwą techniczną, na którą obie drużyny zeszły po zagraniu Kłosa. Biało-czerwoni nieźle prezentowali się również w bloku, w pierwszym secie zdobyli tym elementem cztery punkty. Chociaż wydawało się, że Polacy kontrolują grę, to wygrana przez Rouziera przepychanka na siatce i as serwisowy Kevina Le Roux zmniejszyły straty Francuzów do zaledwie jednego punktu (18:19). Na wiele nie zdała się również przerwa na żądanie Stephane’a Antigi. Autowy atak Michała Kubiaka pozwolił trójkolorowym wyrównać, a dotknięcie siatki przez Fabiana Drzyzgę dało im prowadzenie (21:20). Choć Polacy w drugiej części seta mieli już cztery punkty przewagi (18:14), to Francuzi pierwsi mieli szansę na skończenie seta. Wykorzystał ją asem serwisowym Nicolas Marechal.



Druga partia rozpoczęła się od prowadzenia trójkolorowych. Polaków znów nękał zagrywką Kevin Le Roux, a po nieczystym odbiciu piłki przez Rafała Buszka siatkarze Laurenta Tillie wyszli na prowadzenie 5:2. Stephane Antiga próbował ratować sytuację, wpuszczając w jego miejsce Mateusza Mikę. Zaraz po jego wejściu błąd popełnił co prawda Nicolas Marechal, ale Francuzi cały czas mieli trzy punkty przewagi (6:3). Ta różnica utrzymała się do pierwszej przerwy technicznej. Chociaż udało się kilka chwil później stratę zniwelować do dwóch oczek (7:9), to kilka piłek później, po błędzie Piotra Nowakowskiego, trójkolorowi wywindowali swoje prowadzenie do stanu 12:7. Podopieczni trenera Tillie z każdym kolejnym zagraniem się rozkręcali, świetnie przyjmował Jenia Grebennikov, a Benjamin Toniutti rozrzucał bez problemu polski blok, kolejny raz potwierdzając, że należy do światowej czołówki na swojej pozycji. Na boisku pozostał Mika, ale gry Polaków odmienić nie zdołał. Przy stanie 15:10 w miejsce Piotra Nowakowskiego pojawił się Mateusz Bieniek. Chwilę później atak skończył Rouzier, zapraszając oba zespoły na drugą regulaminową przerwę. Polacy byli już jednak tłem dla rywala. As serwisowy Rouziera dał jego drużynie prowadzenie 18:11, a większość punktów zdobytych przez Polaków wynikało z kolei z błędów Francuzów. Najskuteczniejszy w zespole trójkolorowych był Rouzier, jego kolejny skuteczny atak dał siatkarzom z Francji prowadzenie 23:16. Drugiego seta zbiciem piłki ze środka zakończył Kevin Le Roux.

Trzecia partia rozpoczęła się zdecydowanie pod dyktando podopiecznych Stephane’a Antigi, w dużej mierze dzięki zagrywce Mateusza Bieńka, który rozpoczął tego seta w wyjściowym składzie. Zepsuty serwis Ngapetha, który akurat w tym elemencie wypadł bardzo słabo, wyprowadził Polaków na prowadzenie 4:1. Biało-czerwoni przypomnieli sobie jak skutecznie atakować, po zbiciu piłki przez Dawida Konarskiego prowadziliśmy 6:2, a za chwilę okazało się, że Francuzi wcale nie są nieomylni. Autowy atak Rouziera zmusił Laurenta Tillie do przerwy na żądanie. Na wiele się to naszym rywalom zdało, bo ich atakujący znów się pomylił i na pierwszej przerwie technicznej prowadziliśmy 8:2. Polacy w końcu zaprezentowali się na miarę oczekiwań, nie odpuszczali żadnej piłki, po świetnym ataku Michała Kubiaka prowadzili 12:4. Dobrą zmianę dał również Bieniek, który oprócz zagrywki skuteczny był też na siatce. Kolejnego asa serwisowego posłał przed przerwą techniczną (15:6). Dobrym serwisem odpowiadał z drugiej strony Kevin Le Roux, w dużej mierze to dzięki niemu przewaga biało-czerwonych została zniwelowana do sześciu punktów (16:10). Wpływ na wynik tego seta w bardzo dużym stopniu miała zagrywka, za chwilę Trevora Clevenota ustrzelił Rafał Buszek (19:10). Tak wysokiego prowadzenia Polacy nie mieli już zamiaru marnować, chwilę potem Clevenot został zatrzymany blokiem (21:11). Co prawda rezerwowy Thibault Rossard namieszał swoją zagrywką, dzięki czemu Francuzi zdobyli cztery punkty z rzędu (23:17), ale błyskawicznie zareagował Stephane Antiga. Po przerwie nowy nabytek Asseco Resovii zepsuł serwis, dając Polakom piłkę setową. Trzecią partię zakończył Dawid Konarski.

Czwartego seta znów od dobrej zagrywki rozpoczął Bieniek, chociaż to Francuzi cieszyli się z rozstrzygnięcia na swoją korzyść pierwszej akcji. Obie drużyny grały punkt za punkt tylko do stanu 3:3. Później to znów Francuzi dyktowali warunki gry, a as serwisowy Nicolasa Marechala dał im wynik 7:3. Chociaż Polacy próbowali, zmniejszyli nawet stratę po błędzie Nicolasa Le Goffa (8:6), to niedokładne przyjęcie pozwoliło Francuzom znów się odbudować (10:6). Polacy gonili rywali, ale niwelowali straty maksymalnie na dwa punkty. Przy stanie 13:11 mieli nawet w górze kontrę, ale sędziowie po raz kolejny odgwizdali Rafałowi Buszkowi nieczyste odbicie. Przy stanie 14:16 na zagrywce znowu pojawił się Mateusz Bieniek i za chwilę na tablicy widniał remis 16:16! Polacy znów zaczęli grać zagrywką, Dawid Konarski zagrał mocno, a Benjamin Toniutti sięgnął piłkę po naszej stronie, dzięki czemu biało-czerwoni po raz pierwszy w tym secie wyszli na prowadzenie (18:17). Wszystko zaczynało się od zagrań z dziewiątego metra, pojawił się tam Rafał Buszek i choć skierował piłkę w aut, to próbował przyjmować ją Ngapeth, ale punktu jego kolegom to nie przyniosło (20:18). Nieporozumienie w polskim zespole (21:21) wywołało przerwę na prośbę Stephane’a Antigi. Żadna z drużyn nie miała zamiaru odpuszczać końcówki czwartego seta. Świetną zmianę dał Mateusz Mika, po jego ataku Polacy wyszli na prowadzenie 23:22. Zepsuta zagrywka Rossarda dała polskim siatkarzom piłkę setową. Tej nie udało się wykorzystać, tak jak i dwóch kolejnych. Natomiast chwilę później skończony atak Miki potwierdził, że do rozstrzygnięcia tego meczu potrzebny będzie tie-break.

Na początku decydującej partii Francuzom udało się zatrzymać blokiem jednego z najlepszych siatkarzy w polskiej drużynie, Bieńka. Po zepsutej zagrywce tego samego zawodnika trójkolorowi wyszli na prowadzenie 3:1. Długo to nie trwało, atak w taśmę Earvina Ngapetha wyrównał stan piątej partii. Obie drużyny grały punkt za punkt, ale po błędzie Rouziera w ataku i skutecznej grze Dawida Konarskiego Polacy wyszli na prowadzenie 7:5. Dwa punkty różnicy na korzyść biało-czerwonych utrzymały się również przy zmianie stron, po autowej zagrywce Nicolasa Marechala. Fantastycznym nabiciem na blok Rafał Buszek zwiększył za chwilę prowadzenie do trzech punktów (10:7), zwiększając również nadzieję na rozstrzygnięcie meczu na korzyść Polaków. Niestety chwilę później po skutecznych atakach Earvina Ngapetha Francuzi wyrównali (10:10). Polacy odskoczyli znów przy zagrywce Mateusza Bieńka, skuteczny blok na Rouzierze wyprowadził Polaków na prowadzenie 13:11. Dokładnie takie samo zagranie dało nam piłkę meczową. Pierwszą podopieczni Laurenta Tillie obronili, ale wobec ataku Rafała Buszka byli już bezsilni.

Polska – Francja 3:2
(21:25, 17:25, 25:17, 28:26, 15:12)

Składy zespołów:
Polska: Kubiak(6), Konarski (20), Łomacz (1), Buszek (9), Nowakowski (2), Kłos (13), Zatorski (libero) oraz Mika (12), Bieniek (6), Kurek i Drzyzga
Francja: Rouzier (25), Ngapeth (16), Le Roux (9), Marechal (8), Le Goff (9), Toniutti (2), Grebennikov (libero) oraz Rossard (3), Clevenot (2) i Pujol

Zobacz również:
Wyniki Final Six Ligi Światowej

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-07-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved