Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacje młodzieżowe > Filip Grygiel: Presja była odczuwalna

Filip Grygiel: Presja była odczuwalna

fot. CEV

– Z tyłu głowy nadal mieliśmy to, że eliminacje do mistrzostw Europy były do tej pory dla nas najważniejszą imprezą. Nie wyobrażam sobie, żebyśmy się nie dostali do turnieju finałowego, gdyż znam siłę naszego zespołu i wiem, że jesteśmy w stanie dużo zdziałać – powiedział po wywalczeniu awansu na czempionat Starego Kontynentu Filip Grygiel, zawodnik reprezentacji Polski kadetów.

Kwalifikacje do ME kadetów to była dla was pierwsza impreza, w której graliście pod pewną presją. Duże było zdenerwowanie, szczególnie na początku turnieju?



Filip Grygiel:Myślę, że jakaś presja była odczuwalna, lecz znaliśmy naszych przeciwników i byliśmy dobrze przygotowani na mecze z nimi. Jedyną zagadką dla nas była reprezentacja Szwecji, z którą po raz pierwszy się zmierzyliśmy. Wiedzieliśmy również o tym, że dobrze jesteśmy przygotowani na te zawody, więc presja nas tak nie zjadła na początku turnieju.

Dwa pierwsze mecze dość gładko rozstrzygnęliście na swoją korzyść, ale chyba więcej problemów sprawili wam Łotysze, którzy byli blisko urwania wam seta?

Do meczu ze Szwedami podeszliśmy bardzo skoncentrowani, bo chcieliśmy dobrze rozpocząć ten turniej. Udało się nam opanować nerwy i dobrze zagrać w tym meczu. Łotysze nadrabiali nieco mniejsze umiejętności wolą walki, co pokazali w meczu z Czechami, więc z nimi również nastawialiśmy się na walkę. W pierwszym secie popsuliśmy za dużo zagrywek i popełniliśmy sporo błędów, co doprowadziło do zaciętej końcówki. W kolejnych setach po bardzo dobrych zagrywkach z naszej strony Łotysze opuścili głowy i dali się nam “pobić”. Myślę, że w tych meczach to my narzucaliśmy rywalom nasz styl gry.

Najbardziej zacięte spotkanie rozegraliście z Czechami, których pokonaliście dopiero w tie-breaku. To faktycznie był wasz najmocniejszy przeciwnik, czy po prostu w czwartym secie zabrakło wam trochę koncentracji, by postawić kropkę nad i, kiedy po trzech partiach byliście już pewni awansu?

Mecz z Czechami był bardzo ciężki. W czwartym secie zeszła z nas cała presja, za bardzo się rozluźniliśmy i daliśmy za dużo pograć przeciwnikom, jednak najważniejsze jest to, że wygraliśmy ten mecz i dostaliśmy się na mistrzostwa Europy.

Przed turniejem trener Zendeł za wszelką cenę próbował zdjąć z was presję związaną z wagą turnieju, ale chyba nie ma co ukrywać, że awans na czempionat Starego Kontynentu był w pewnym sensie waszym obowiązkiem?

To prawda, trener Zendeł bardzo chciał zmniejszyć nasz stres związany z turniejem kwalifikacyjnym, lecz z tyłu głowy nadal mieliśmy to, że eliminacje do mistrzostw Europy były do tej pory dla nas najważniejszą imprezą. Nie wyobrażam sobie, żebyśmy się nie dostali do turnieju finałowego, gdyż znam siłę naszego zespołu i wiem, że jesteśmy w stanie dużo zdziałać.

Na co twoim zdaniem stać wasz rocznik w mistrzostwach Europy? Pewnie poniekąd będziecie porównywani do waszych starszych kolegów, ale sami chyba powinniście unikać takich porównań i koncentrować się tylko na waszej grze?

Bardzo chcielibyśmy stanąć na najwyższym stopniu podium i sądzę, że jesteśmy w stanie tego dokonać. U nas nie gra tylko jeden zawodnik, cała drużyna solidnie pracuje na ten wynik. A co do porównań, to myślę, że są one bez sensu, ponieważ obecna reprezentacja jest całkiem innym zespołem niż ta z rocznika ‘97. W tym momencie najważniejszy dla nas jest trening i duża koncentracja na dążeniu do celu, którym jest zdobycie mistrzostwa Europy.

A jak na was wpłynął triumf w turnieju EEVZA, w finale którego pokonaliście Rosjan? Dzięki niemu jeszcze bardziej uwierzyliście w to, że praca, którą wykonujecie, idzie w dobrym kierunku?

Wygrana z Rosjanami na turnieju EEVZA bardzo podniosła nam pewność siebie. Rosja to bardzo mocny przeciwnik i wiemy, że wygrana w finale to zasługa naszej pracy, która idzie w dobrym kierunku.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved