Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Filip Frankowski: Stać nas na równe granie

Filip Frankowski: Stać nas na równe granie

fot. Krispol Września

– W Kielcach spodziewam się bardzo wyrównanego meczu. Niuanse zadecydują o tym, kto go wygra. Będzie on dla nas kolejną ważną weryfikacją. Jeśli podejdziemy do niego odpowiednio skoncentrowani, to myślę, że mamy duże szanse na wygraną – powiedział przed meczem z Buskowianką Filip Frankowski, przyjmujący APP Krispolu Września.

Udanie zainaugurowaliście zmagania w 2019 roku. Pokonaliście u siebie bez straty seta zespół z Jaworzna. Było to spotkanie z cyklu lekkich, łatwych i przyjemnych? Duża była w was chęć rewanżu za porażkę na wyjeździe?



Filip Frankowski:Myślę, że żaden mecz nie należy do lekkich, łatwych i przyjemnych. W tym sezonie liga jest bardzo wyrównana, więc każdy zdobyty punkt jest bardzo cenny. Zespół z Jaworzna postawił nam twarde warunki gry w pierwszym spotkaniu. Bardzo mocno zagrywał, przez co nie mogliśmy grać swojej siatkówki. Nasza gra opierała się na wysokiej piłce. Z Jaworzna wyjechaliśmy bardzo zaskoczeni, tym bardziej że była to pierwsza drużyna, która nas pokonała i to w dodatku nie mając doświadczenia w lidze. Wyciągnęliśmy wnioski i tym razem to my kontrolowaliśmy przebieg spotkania. W pierwszej partii spotkania przez moment zgubiliśmy koncentrację. Mimo wysokiego prowadzenia podaliśmy rękę przeciwnikom, stąd wziął się wynik 25:23. Byliśmy podwójnie zmotywowani na ten mecz. Cieszę się, że zrealizowaliśmy nasz plan.

Ale znowu nie uniknęliście przestojów. Tym razem w pierwszym secie roztrwoniliście dużą przewagę. To wasz największy problem w tym momencie? Z czego wynikają te przestoje?

Taka sytuacja, w której prowadzimy na przykład pięcioma punktami i potrafimy oddać seta, nie zdarza nam się pierwszy raz. Dlatego musimy to wyeliminować, jeśli chcemy myśleć o walce o najwyższe cele. Nie wiem, czym jest spowodowane oddawanie tak łatwo punktów przeciwnikom, bo naprawdę gramy bardzo dobrą siatkówkę. Wysoko prowadząc, raczej powinniśmy kontrolować przebieg gry. Potrafimy też przez całego seta przegrywać, a w końcówce go wygrać. Stać nas na równe granie, ale to właśnie liga weryfikuje chłopców od mężczyzn. Siatkówka jest bardzo nieprzewidywalna, a od jednego głupio straconego punktu może iść cała seria następnych strat.

Rywale z czołówki też nie próżnują i wygrywają swoje mecze. ścisk jest spory, więc chyba do końca rundy zasadniczej będzie toczyła się walka o rozstawienie w play-off? Każdy punkt i set będą na wagę złota? 

– Liga w tym sezonie jest wyjątkowa. Myślę, że wielu siatkarzy się ze mną zgodzi. Nie ma znaczenia to, czy dany zespół zajmuje obecnie pierwsze, czy czternaste miejsce. Lekka dekoncentracja może bardzo dużo kosztować. W tabeli doskonale widać, że niewielka różnica punktowa dzieli poszczególne zespoły. Dlatego jeśli jakiś zespół z czołówki przegra dwa, trzy mecze, to za chwilę będzie martwił się, czy zagra w play-off.

Dla niektórych tak wysoka pozycja Krispolu jest zaskoczeniem. Wszak trener Kardas musiał praktycznie od nowa budować zespół, a na dodatek wielu z was nie odgrywało czołowych ról w poprzednich klubach. Co według ciebie jest obecnie największymi atutami zespołu?

Mamy bardzo ciekawy zespół, w którym jest mieszanka doświadczenia z młodą krwią. Jeśli chodzi o zawodników pierwszej szóstki, to nie uważam, żeby nie odgrywali oni czołowych ról w poprzednich klubach. Może jest jeden chłopak, który nie miał w poprzednim sezonie zbyt wielu okazji do zaprezentowania się, ale w tym sezonie pokaże, na co go stać. Rezerwowa szóstka to rzeczywiście młodzi chłopcy, którzy dopiero poznają tę ligę. Ale tak się złożyło, że mamy kilka talentów na ławce. Nie raz pokazali już, że nie odstają poziomem od nas. Myślę, że naszym ogromnym atutem jest atmosfera w zespole, jak również dobra myśl szkoleniowa naszego trenera. Nie mogę nie wspomnieć o roli statystyka, który na pewno jest w ligowej czołówce i bardzo nam pomaga. A w samej grze naszą mocną stroną jest wyrównany poziom wszystkich elementów siatkarskiego rzemiosła.

Przed wami starcie wyjazdowe z Buskowianką Kielce. Jakiego meczu się spodziewasz? Do Kielc jedziecie po pewne punkty?

W Kielcach spodziewam się bardzo wyrównanego meczu. Niuanse zadecydują o tym, kto go wygra. Będzie on dla nas kolejną ważną weryfikacją. Jeśli podejdziemy do niego odpowiednio skoncentrowani, to myślę, że mamy duże szanse na wygraną. Ale jak już podkreślałem wcześniej, siatkówka to sport nieprzewidywalny, więc wszystko może się zdarzyć.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved