Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Ferhat Akbas: My jesteśmy Chemikiem Police i gramy po to, by zdobywać trofea

Ferhat Akbas: My jesteśmy Chemikiem Police i gramy po to, by zdobywać trofea

fot. Michał Szymański

Po niezwykle ciekawym pojedynku siatkarki Grupy Azoty Chemik Police sięgnęły po Puchar Polski. – Pierwszy raz w tym sezonie znaleźliśmy się w trudnej sytuacji, w której musieliśmy przeorganizować nieco naszą grę. Trzeba było szybko znaleźć rozwiązanie. I gratuluję mojemu zespołowi, że wyszedł z dołka, bo wykonał wysiłek jako cała drużyna – skomentował po spotkaniu trener Ferhat Akbas.

Siatkarki Grupy Azoty Chemika Police przegrywały już 1:2 w meczu finałowym Pucharu Polski. Developres SkyRes Rzeszów nie zdołał jednak postawić kropki nad i ani w czwartym ani w piątym secie i ostatecznie do policzanki cieszyły się ze zwycięstwa. – Nasza gra nie układała się tak jakbyśmy tego chciały. Mimo to potrafiłyśmy się podnieść, więc jestem dumna z tego jak zareagowałyśmy. Nawet jeśli przegrałyśmy ostatnio w lidze z Developresem, to nie podeszłyśmy do tego finału przestraszone. Wiedziałyśmy jak grać i jesteśmy dobrze przygotowane. Powstrzymałyśmy ich niektóre zawodniczki w ataku, ale z niektórymi nie udało się to zrobić – przyznała po meczu Marlena Kowalewska.



W trwającym sezonie Ligi Siatkówki Kobiet Grupa Azoty Chemik Police przegrała tylko jeden mecz, właśnie z rzeszowiankami. – Przyjechaliśmy do Nysy, żeby zdobyć Puchar Polski, a nie z myślą o tym, że mamy pokonać Developres. My jesteśmy Chemikiem Police i gramy po to, by zdobywać trofea, a nie patrzeć kto jest po drugiej stronie siatki – zaznaczył trener Ferhat Akbas. Dla policzanek to drugie po Superpucharze trofeum w tym sezonie. Chemika czeka teraz gra w półfinale Pucharu CEV oraz faza play-off LSK. – Celów jest sporo i wszyscy podkreślają, że musimy grać do końca. Proszę mi wierzyć, że pierwszy mecz tego sezonu jest dla nas tak samo ważny jak ostatni. Nie wybieramy sobie kiedy mamy dobrze grać. Chcemy to robić cały czas – powiedział szkoleniowiec drużyny z Polic.

Sobotni mecz do udanych nie zaliczy Wilma Salas. Liderką Chemika w tym pojedynku była Gyselle Silva, której postawa została doceniona, bowiem to właśnie ta siatkarka została MVP turnieju finałowego. – Wilma ciągnie nasz zespół od samego początku sezonu i chyba do tej pory nie miała słabego meczu. Każdy ma prawo do takiego momentu, więc tym bardziej cieszy, że przy jej niedyspozycji każda z nas dała maksimum siebie. To najlepiej świadczy o naszym zespole. Przed nami teraz długa droga do końca sezonu. Czy w finale LSK znów spotkamy się z Developresem? Fajnie by było, bo takie mecze są ciekawe dla kibiców, a dla nas bardzo emocjonujące. Developres i my to najlepsze zespoły tego sezonu jak pokazuje tabela. Finał z nami mógłby być ciekawy, ale jeszcze wiele niespodzianek może się zdarzyć – skomentowała rozgrywająca Chemika Police.

źródło: opr. własne, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved