Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Femke Stoltenborg: Mam impuls do działania

Femke Stoltenborg: Mam impuls do działania

fot. Michał Szymański

Siatkarki Grot Budowlanych Łódź jak na razie nie znalazły swoich pogromczyń. Nie okazały się nimi także liderki ligi francuskiej, ASPTT Mulhouse. Ponadprzeciętny występ środkowej reprezentacji Słowacji, Jaroslavy Pecovej, seria silnych zagrywek Brakocević w czwartym secie i zachowanie zimnej krwi w końcówkach dwóch pierwszych odsłon wystarczyły łodziankom do zwycięstwa w meczu 3. rundy eliminacji Ligi Mistrzyń. – Musimy przede wszystkim poprawić własną grę i tylko to może dać nam przepustkę do fazy grupowej Ligi Mistrzyń. Co prawda znam wyniki losowania, ale nawet nie przyszło mi do głowy, aby myśleć o tym, co może stać się dalej – mówi Femke Stoltenborg, rozgrywająca Budowlanych Łódź.

Podtrzymałyście zwycięską passę i jesteście bliżej gry w fazie grupowej Ligi Mistrzyń niż zespół z Miluzy. W dwóch pierwszych setach wynik wisiał jednak na włosku i wystarczyło trochę szczęścia po stronie rywalek, a to spotkanie mogłoby potoczyć się inaczej. W czym w środę pomogłyście temu swojemu szczęściu?



Femke Stoltenborg: – Jeśli miałabym powiedzieć o tym, co zaważyło na wyniku w tych dwóch setach, to wydaje mi się, że dobrze wykorzystaliśmy kłopoty rywalek w końcówkach każdej z partii. Francuzki popełniły kilka błędów, nie potrafiły utrzymać dość prostych piłek w grze. Wszystko skończyło się dobrze dla nas, ale podsumowując to spotkanie, muszę powiedzieć, że to my musimy mieć większą kontrolę nad tym, co dzieje się na boisku, ograniczyć swoje pomyłki. Na plus na pewno można zaliczyć zagrywkę, także atak w wielu sytuacjach funkcjonował nienagannie. Pomimo wygranej mam mieszane odczucia co do tego meczu, bo myślę, że stać nas na dużo więcej.

Kibice za to na pewno nie żałują, że przyszli was dopingować…

– To prawda, ale nie zawsze jest tak, że pozytywny odbiór kibiców pokrywa się z moimi własnymi odczuciami. (uśmiech) Kibice na pewno mogli zobaczyć kilka interesujących wymian, spektakularnych akcji. Wydaje mi się więc, że z punktu widzenia widza było to ciekawe spotkanie. Na boisku jednak szło nam trochę pod górkę, dlatego tym bardziej cieszy to zwycięstwo.

Potencjalnie możecie znaleźć się w grupie z RC Cannes, Minczanką Mińsk i włoskim Igor Gorgonzola Novara. Jesteście na tyle silne, by móc sprawić sensację w tak doborowym towarzystwie?

– Oczywiście, że tak! Będziemy starać się, aby tak się stało, nikt chyba nie gra w Lidze Mistrzyń tylko po to, aby te spotkania po prostu odbyć. Musimy mieć pewność, że osiągnęłyśmy wszystko, na co nas stać i tylko to nas zadowoli. Na razie koncentrujemy się głównie na tym, co czeka nas w przyszłą środę. W pierwszym meczu gra nam się nie kleiła, dodatkowo rywalki za tydzień będą miały przewagę własnej hali. Musimy przede wszystkim poprawić własną grę i tylko to może dać nam przepustkę do fazy grupowej Ligi Mistrzyń. Co prawda znam wyniki losowania, ale nawet nie przyszło mi do głowy, aby myśleć o tym, co może stać się dalej.

W piątek grałyście w Pile, a w sobotę czeka was spotkanie z niezwykle imponującym na papierze zespołem z Rzeszowa. Jak wykorzystacie te dwa dni, które pozostały wam do drugiej kolejki spotkań?

– Mamy zajęcia z fizjoterapeutami, trening wytrzymałościowy, a w piątek wracamy już do regularnych zajęć. Będziemy przygotowani na sobotnie starcie, jesteśmy na fali, mamy za sobą kilka zwycięstw, dlatego myślę, że musimy kontynuować to, co robiłyśmy do tej pory.

Czy otwarcie sezonu w postaci wygrania Superpucharu Polski scaliło ten zespół?

– Wygrana w Superpucharze była bardzo miłym dla nas potwierdzeniem tego, że wszystko idzie w dobrym kierunku i że możemy walczyć jako drużyna. Poza tym to zawsze bardzo przyjemne uczucie, kiedy wygrywasz tak zacięte pięciosetowe spotkanie. Z pewnością stałyśmy się pewniejsze siebie, ale nie powinnyśmy za bardzo oglądać się w przeszłość, tylko skupić na tym, co przed nami.

Trzy wicemistrzostwa Niemiec i dwukrotny udział w finałach mistrzostw Europy – taki dorobek medalowy każe nazywać cię srebrną dziewczyną. Przyjechałaś do Polski, żeby odczarować los i powalczyć o medal ze złotego kruszcu?

– Dziękuję za przypomnienie. (uśmiech) Na pewno chciałabym posiadać też w swojej kolekcji złoty medal. Wszystkie pracujemy na to ciężko. Prawdę mówiąc, jestem zadowolona z tego, że zdecydowałam się zmienić kraj i ligę. Wszystko jest tu dla mnie nowe: zawodniczki, język, kultura… To dodaje mi motywacji, impulsu do działania. Myślę, że możemy wspólnie z drużyną osiągnąć naprawdę wspaniałe rezultaty. Jestem bardzo podekscytowana i nie mogę doczekać się, aby dowiedzieć się, dokąd doprowadzi nas ten sezon.

W Niemczech grałaś przez 6 sezonów, trafiając do Bundesligi bardzo wcześnie, bo już w 2011 roku. Czy trudno było podjąć decyzję o wyjeździe z tego kraju po tak długim czasie gry za naszą zachodnią granicą?

– Miałam troszkę obaw, jeśli chodzi o komunikację i język, bo w Niemczech nie stanowiło to dla mnie problemu, ponieważ mówię po niemiecku. Okazało się jednak, że nie jest to żadnym problemem, z każdym można się tu dogadać po angielsku. Spodobali mi się też nasi kibice, którzy cały czas śpiewają i tworzą świetną oprawę. Kojarzy mi się to trochę z dopingiem na meczach piłki nożnej, ale od tej pozytywnej strony, lubię taki rodzaj dopingu. Siatkówka jest w Polsce popularna, podchodzi się tutaj do pracy w klubie profesjonalnie i to też było dla mnie ważne.

Zdążyłaś zapomnieć już o tym, co wydarzyło się podczas sezonu reprezentacyjnego?

– Trudno jest zapomnieć o reprezentacji. Nie było łatwo, kiedy dowiedziałam się, że nie znajdę miejsca w drużynie, która walczyła w mistrzostwach świata. Myślę jednak, że przez ten okres letni jeszcze się rozwinęłam i to jest dla mnie największa wartość ostatnich miesięcy. Myślę, że gra w LSK jest kontynuacją tej ścieżki, bo próbuję czegoś nowego, a to zawsze jest konstruktywne.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved