Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > M. Falaschi: Jest różnica między nami a zespołami z czołówki

M. Falaschi: Jest różnica między nami a zespołami z czołówki

– Grając z takimi rywalami jak Skra Bełchatów, Resovia Rzeszów czy ZAKSA, nie możemy popełniać tylu błędów. Tu jest właśnie ta różnica dzieląca nas i zespoły z czołówki PlusLigi – o porażce ze Skrą i pełnej mobilizacji na mecz z Cuprum Lubin mówił Marco Falaschi.

W swoim ostatnim meczu urwaliście punkty kolejnej ekipie z czołówki. Takie spotkania jak to dodają pewności drużynie. Czy może jest pewne rozczarowanie, bo mieliście realną szansę na zwycięstwo?



Marco Falaschi:Zagraliśmy dobrze, podobnie jak w meczu z Resovią Rzeszów. Finalnie jednak przegraliśmy. Moim zdaniem, podobnie jak w tamtym meczu, mieliśmy swoje szanse. Przede wszystkim w tym pierwszym secie meczu, kiedy dość długo utrzymywaliśmy kontakt punktowy z rywalem. Jednak w trzech ważnych kontratakach w końcówce popełniliśmy proste błędy własne, przez co to rywale wygrali.

Tę partię oceniłbyś jako kluczową dla przebiegu rywalizacji?

Jak najbardziej tak, chociaż ta sytuacja powtórzyła się też w tie-breaku. Grając z takimi rywalami jak Skra Bełchatów, Resovia Rzeszów czy ZAKSA, nie możemy popełniać tylu błędów. Ryzykujemy we wszystkich piłkach, jednak to nie zawsze przynosi oczekiwane rezultaty. Owszem, w starciu ze SkrĄ wywalczyliśmy jeden punkt, z rzeszowianami było podobnie. I zajmujemy takie, a nie inne miejsce w tabeli. Pamiętajmy jednak, że mogło być lepiej.

Elementem siatkarskiego rzemiosła, dobrze u was funkcjonującym od dłuższego czasu, jest gra w bloku. Bełchatowianie nie punktowali w tym elemencie tak często (bilans 14:6 – przyp. red.)…

Możemy powiedzieć, że ze swojej roli w tym meczu wywiązałem się bardzo dobrze. (śmiech) A tak na poważnie w tym meczu mocno ryzykowaliśmy. Grając z takimi zespołami jak Skra, które dysponują naprawdę mocnym serwisem, nawet przy problemach z przyjęciem musimy szukać tych nietypowych zagrań. Oczywiście też się myliłem, chociażby w ostatnim secie podjąłem dwie błędne decyzję, ale to biorę na siebie. Trzeba przyznać, że nasz atakujący Karol Butryn i nasi środkowi zaprezentowali się w tym meczu bardzo dobrze. Zarówno omijając blok rywali, jak i zatrzymując ich zagrania na siatce. Nawet jeżeli nie mieliśmy idealnego przyjęcia, to oni w ataku byli w stanie wyjść z opresji, dla mnie to ważne, że mogłem na nich liczyć.

Zgodzisz się z tym, że podobnie jak w starciu z Resovią o przechyleniu szali zwycięstwa na stronę rywali decydowały szczegóły? Właśnie te błędy, których w decydujących fragmentach popełniliście nieco więcej.

Tu jest właśnie ta różnica dzieląca nas i zespoły z czołówki PlusLigi. Skra to bardzo dobra drużyna, zespół walczący o mistrzostwo Polski, rywalizujący w elitarnych rozgrywkach Ligi Mistrzów. I to jest normalne, pamiętamy o tym, że my zajmujemy 9. miejsce w tabeli. Coś w tym jest, że w tego typu spotkaniach gramy lepiej. To jest paradoks, trudno to wyjaśnić. Przygotowujemy się do tych spotkań tak samo, koncentrujemy się równie mocno na każdym rywalu.

Tym, na co mogliście liczyć w meczu ze Skrą, było wyjątkowe wsparcie kibiców. Po raz kolejny w sezonie hala w Szopienicach się wypełniła. Ten doping był odczuwalny?

Oczywiście, w meczu z Resovią było podobnie. Gra przy pełnej hali na pewno pomaga. To wsparcie jest nam potrzebne i dziękujemy za nie. Już niebawem zagramy z Cuprum Lubin, mamy nadzieję, że będzie podobna atmosfera. Pozostaje nam liczyć na obecność i wsparcie naszych fanów.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved