Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Fabian Drzyzga: Praca wre

Fabian Drzyzga: Praca wre

fot. Joanna Skólimowska

Na tę chwilę cała uwaga reprezentacji polskich siatkarzy skupia się na kwalifikacjach do igrzysk olimpijskich. Ostatnim sprawdzianem przed nimi będzie Memoriał Huberta Jerzego Wagnera, który wystartuje dziś, tj. we wtorek, w Krakowie. – Nie obawiamy się żadnego przeciwnika, ale do każdego podchodzimy z dużym respektem – mówi Fabian Drzyzga, rozgrywający biało-czerwonych.

Finały PlusLigi zakończyły się pod koniec kwietnia, odpoczynku przed zgrupowaniem reprezentacji nie mieliście wiele.



Fabian Drzyzga: – Praca wre, a my wiemy, co jest przed nami. Każdy z nas ma w głowie ten cel, idziemy w jednym kierunku. Siedzimy na jednym wózku, więc staramy się go pchać w jedną stronę, co widać i co musi cieszyć. Pojawiają się problemy zdrowotne, ale nasi fizjoterapeuci stają na rzęsach, żeby nas odpowiednio przygotować. Wszyscy zaciskają zęby, jeśli pojawią się problemy, no i ostro trenujemy.

Czasu nie ma zbyt wiele, musicie chyba podtrzymać formę wypracowaną jeszcze w klubach.

Wszystkich przygotowań jest około miesiąca, więc na szczęście trochę tego czasu jest. Do tego zagramy mecze w Krakowie, więc będzie można formę utrzymać i poprawić. Na tym właśnie skupiają się trenerzy, a my staramy się wierzyć, że wiedzą, co robią. Ufamy im i mam nadzieję, że nasza gra z dnia na dzień będzie wyglądała coraz lepiej. Już teraz prezentuje się bardzo solidnie.

Przed wami trzecia i ostatnia szansa awansu na igrzyska. W Japonii macie do dokończenia jedno zadanie…

Dobrych wspomnień z Japonii ostatnio nie mamy, choć to jest fajny kraj, z dobrym jedzeniem. (śmiech) A wracając do siatkówki, może do trzech razy sztuka? Mam nadzieję, że tym razem nam się uda. My zrobimy wszystko, żeby tak właśnie było. Turniej na pewno nie będzie łatwy, będziemy grać z dużym obciążeniem psychicznym, bo to ostatnia szansa na awans. Mam nadzieję, że wytrzymamy te trudy i pokażemy, że jesteśmy siatkarsko mocną drużyną. My to wiemy, ale musimy ten fakt udowodnić na boisku. Nikt za darmo nic nam nie da, ale mam nadzieję, że zajmiemy miejsce, które da nam awans. Nie musimy tego turnieju wygrać, ale musimy sobie zapewnić bilet do Rio.

Kto będzie najgroźniejszym rywalem biało-czerwonych w Japonii?

Ja przestrzegam przed każdą drużyną, bo każda wpadka – uczy nas o tym doświadczenie z Pucharu Świata – może być bolesna. Nie można się rozluźnić, od początku do końca każdego meczu musimy naciskać na rywala i postarać się wygrać jak najlepszym bilansem. Żeby nie było potem żadnych kabaretów i płaczu.

Nad czym jeszcze musicie pracować przed wylotem do Japonii?

Naszą piętą achillesową może być tylko i wyłącznie zdrowie. Jeśli ktoś, jeden czy dwóch zawodników, złapie poważniejszy uraz, wówczas będzie się o co martwić. Boję się tylko o to, żeby kontuzje nam nie doskwierały za mocno. Mam nadzieję, że tak jednak nie będzie.

Jesteście faworytem tego turnieju?

My czujemy się mocni, znamy wartość naszej drużyny i tyle. Nie obawiamy się żadnego przeciwnika, ale do każdego podchodzimy z dużym respektem. Skupiamy się na sobie, na razie nie analizujemy przeciwników, tylko staramy się, żeby nasza forma i zgranie było na jak najwyższym poziomie.

 

Rozmawiał: Krzysztof Gaweł, więcej w serwisie Eurosport.Onet.pl

źródło: eurosport.onet.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved