Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Fabian Drzyzga: Nie możemy wpadać w panikę

Fabian Drzyzga: Nie możemy wpadać w panikę

fot. Katarzyna Antczak

– Cztery punkty w tabeli to nie jest dużo. Nie ma co gdybać, co by było w przypadku naszego zwycięstwa. Dostaliśmy „pstryczka” w nos po raz kolejny w swojej hali – mówił po przegranej z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle Fabian Drzyzga, rozgrywający mistrzów Polski. Rzeszowianie ponieśli drugą porażkę z rzędu w PlusLidze na własnym terenie.

Asseco Resovia Rzeszów udanie rozpoczęła środowy mecz z ZAKSĄ. W pierwszym secie okazała się lepsza od rywali i kibice, którzy jak zwykle szczelnie wypełnili halę na Podpromiu, mieli nadzieję na zdobycie kompletu oczek przez swoich ulubieńców. W drugiej odsłonie dominowali jednak przyjezdni, a w trzeciej partii siatkarze z Podkarpacia pomimo prowadzenia 24:22 nie zdołali przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. – Niestety, nie wykorzystaliśmy dobrych okazji do tego, żeby zwyciężyć w trzecim secie. Mieliśmy dwie piłki przechodzące, a przy jednej z nich zablokował nas najmniejszy zawodnik ZAKSY. Musimy to wyeliminować, bowiem są to łatwe punkty do zdobycia, a w przypadku niepowodzenia strasznie podcinają skrzydła – relacjonował po meczu Fabian Drzyzga.



Reprezentant Polski narzekał na zagrywkę w szeregach jego zespołu. Resovia popsuła w środowym meczu aż 22 zagrywki, przy 6 asach serwisowych. – Zagrywaliśmy w tym meczu bardzo słabo. Trochę też „zgłupieliśmy” w tym elemencie, bo celowaliśmy jednego zawodnika, ale po błędach w polu serwisowym nasza ręka nie chodziła już tak luźno i naturalnie – wyjaśniał rozgrywający, chwaląc jednocześnie swojego kolegę z reprezentacji, libero ZAKSY, Pawła Zatorskiego. Konsekwencją były zepsute albo też bardzo łatwe zagrywki, a Paweł Zatorski, który w tym meczu popełnił chyba tylko jeden błąd, biegał po boisku jak „oszalały”, przyjmując wszystko za swoich kolegów. Ten element na pewno jest do poprawki, ale też musimy umieć dobić przeciwnika, gdyż mieliśmy swoje szanse – dodał.

Zawodnik z Rzeszowa komplementował także cały zespół z Kędzierzyna-Koźla, twierdząc, że ekipa z Opolszczyzny, która miała bardzo słaby ubiegły sezon, teraz, po zmianach personalnych, jest jednym z kandydatów do złotego medalu mistrzostw Polski. – ZAKSA bardzo mądrze zbudowała zespół. Można powiedzieć, że to nowy projekt. Włodarze wymienili większość składu, zatrudnili dobrego trenera, który wszystko poukładał i cieszy się dużym szacunkiem wśród zawodników. Jak na razie to wychodzi im na dobre. Kolektyw, który tworzą, wygląda pozytywnie. Kędzierzynianie na pewno będą jednym z faworytów do wygrania ligi – stwierdził Drzyzga. Rzeszowianie po porażce z ZAKSĄ tracą już do lidera cztery punkty w tabeli. Biorąc pod uwagę formułę, w której rozgrywane są bieżące rozgrywki, Resovia nie może już pozwolić sobie na stratę punktów. – Cztery punkty w tabeli to nie jest dużo. Nie ma co gdybać, co by było w przypadku naszego zwycięstwa – zauważył rozgrywający.

Mistrzowie Polski w ostatnich dwóch meczach w PlusLidze zanotowali dwie porażki. Dotychczas ciężko komukolwiek było wygrać w hali im. Jana Strzelczyka, tym bardziej dwa przegrane mecze z rzędu mogą niepokoić kibiców. Usprawiedliwieniem dla rzeszowskiej drużyny może być fakt, że boryka się ona z poważnymi problemami zdrowotnymi. Od początku sezonu ze składu wypadło już kilku zawodników. – Dostaliśmy „pstryczka” w nos po raz kolejny w swojej hali, gdzie przeważnie wygrywaliśmy. Ostatnio coś nie idzie. Nie należy zapominać, że mamy też duże problemy zdrowotne, nie jest łatwo. Nie trenujemy w normalnych ustawieniach, jest po prostu ciężko. Nie pozostaje nam nic innego, jak trenować pomimo tego stanu rzeczy i grać jak najlepiej potrafimy – wyjaśniał. – Na samym początku ligi było mówione, że nie ma meczów, które można przegrać. Teraz tym bardziej. Nie możemy wpaść jednak w panikę i myśleć, że jak przegramy z kimś seta, to zaraz spadniemy na ósme miejsce. Grunt to pozytywne myślenie i wyciąganie wniosków z tego, co robimy źle. Musimy wystrzegać się myślenia, że Resovia zaraz przegra i nie zdobędzie przez to złotego medalu. Mam nadzieję, że odrobimy ten dystans, będąc już z całym zespołem – zakończył Fabian Drzyzga.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved