Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Fabian Drzyzga: Czy łamiemy bariery, zobaczymy w przyszłości

Fabian Drzyzga: Czy łamiemy bariery, zobaczymy w przyszłości

fot. Aleksandra Twardowska

– Fizycznie nie czuliśmy świeżości, więc musieliśmy wpływać jak najmocniej na sferę mentalną, by rozegrać kilka kolejnych spotkań w niełatwym turnieju i to zaraz po mistrzostwach Europy. Chcieliśmy wygrywać, a nie po prostu wystąpić w tych meczach. To nie jest proste zadanie, by z dnia na dzień po jednych rozgrywkach wskoczyć na właściwe tory w kolejnych – przyznał rozgrywający Fabian Drzyzga.

Po powrocie z Japonii musi pan walczyć z aklimatyzacją w kraju?



Fabian Drzyzga: Nie do końca, bo w niedzielę wylatuję już do Rosji, by rozpocząć przygotowania z klubem. A różnica czasu między Nowosybirskiem a Japonią wynosi tylko godzinę, nie zaś siedem – tak jak w Polsce. Przez kilka najbliższych dni będę chciał nacieszyć się rodziną, córką, bo dawno ich nie widziałem. Sprawy organizacyjne odłożę na bok.

Ilu teoriom, które krążyły wokół reprezentacji Polski, zadaliście kłam w tym sezonie?

– Śpimy dobrze i nie koncentrujemy się na tym, co działo się kiedyś. Ta drużyna swoje już wygrała i swoje przegrała. Pochwał i krytyki też się nasłuchaliśmy, każdy z nas już to przetrawił. Chcemy dobrze pracować i grać, a że nam się udaje – to zasługa Vitala Heynena. I oby tak dalej. Czy łamiemy bariery, zobaczymy w przyszłości. Na razie cieszmy się udanym zakończeniem kadrowego sezonu.

A przecież w drugim roku pracy selekcjonerów reprezentacji Polski, po wielkich sukcesach, często następował spadek formy.

– Vital twierdzi, że prowadzone przez niego drużyny w drugim roku współpracy grają lepiej. W trzecim, czyli za rok, też mamy zrobić postęp i ja w to wierzę. W tym sezonie pokazaliśmy, że potrafimy się przygotować do najważniejszego turnieju i wytrzymać presję w kwalifikacjach olimpijskich, robiąc to, co do nas należy. Później, utrzymując tę dyspozycję, zdobyliśmy jeszcze dwa medale w równie trudnych turniejach. Widać, że w naszej ekipie jest siła. Potrafiliśmy ustabilizować formę na tyle, by nie było znaczących jej wahań. Nie mam na myśli Ligi Narodów, w której mieliśmy sporo rotacji w składzie. Ale w kolejnych zmaganiach graliśmy już praktycznie tą samą czternastką. Słabszych rywali z łatwością pokonywaliśmy, a przeciwko tym mocniejszym miewaliśmy lepsze i gorsze momenty bądź mecze. Stabilizacja to zasługa naszej ciężkiej pracy w ostatnich dwóch latach.

Trener Heynen po jednym z meczów w Pucharze Świata przyznał, że jest pod wrażeniem tego, jak wciąż utrzymujecie koncentrację. Rzeczywiście tak było? Ostatni turniej w Japonii rozegraliście już na oparach formy i wytrzymałości?

– Fizycznie nie czuliśmy świeżości, więc musieliśmy wpływać jak najmocniej na sferę mentalną, by rozegrać kilka kolejnych spotkań w niełatwym turnieju i to zaraz po mistrzostwach Europy. Chcieliśmy wygrywać, a nie po prostu wystąpić w tych meczach. To nie jest proste zadanie, by z dnia na dzień po jednych rozgrywkach wskoczyć na właściwe tory w kolejnych. Fizycznie podołaliśmy temu zadaniu dzięki szerokiemu składowi.

Cała rozmowa Edyty Kowalczyk dostępna w Przeglądzie Sportowym.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved