Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Fabian Drzyzga: Każdy chce grać w finale

Fabian Drzyzga: Każdy chce grać w finale

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów pokonali w piątek 3:1 ekipę Czarnych Radom i wciąż zachowują szansę na drugie miejsce w tabeli, dające prawo udziału w finale PlusLigi. Po piętach depczą im jednak PGE Skra Bełchatów i Lotos Trefl Gdańsk. – PlusLiga jest tak ciężka, wyrównana, nerwowa czy nawet szalona i uważam, że niejedna drużyna straci punkty. Oby nie my – powiedział po spotkaniu rozgrywający mistrzów Polski, Fabian Drzyzga.

W II secie do stanu 18:11 wydawało się, że nie będziecie mieli większych problemów z odniesieniem zwycięstwa 3:0. Chwila nieuwagi spowodowała, że mecz nieco się wydłużył…



Fabian Drzyzga: Taką przewagę, jaką mieliśmy w II secie, powinniśmy dowieźć do końca, ale coś lub ktoś wyjął nam wtyczkę albo cokolwiek innego i nagle stawaliśmy na głowie i nic nie mogliśmy zrobić. Nie możemy mieć aż takiej serii punktów przy takiej przewadze.

Nie tylko traciliście punkty seriami, ale chyba też pewność siebie, bo w kolejnych setach to nie był już ten zespół z inauguracyjnej partii…

Wydaje mi się, że w pierwszych dwóch setach było bardzo dobre przyjecie, a potem delikatnie mówiąc, to przyjęcie było szarpane, więc musieliśmy grać tylko skrzydłami. Całe szczęście dla nas, że nie tylko Bartek Kurek, ale też lewe skrzydło dobrze funkcjonowało.

Walka o drugie miejsce jest niezwykle zacięta i nie jest wykluczone, że w końcowym rozrachunku mogą decydować nawet sety, a wy straciliście w piątek jednego…

– Myślę, że sety nie będą miały najmniejszego znaczenia, tylko duże punkty, ale oczywiście szkoda, że tego seta straciliśmy.

Czyli jeśli nie sety będą decydowały, to uważa pan, że rywale potracą punkty i będą zaskakujące rezultaty, jak to miało miejsce w poprzednich meczach?

– Na sto procent. PlusLiga jest tak ciężka, wyrównana, nerwowa czy nawet szalona i uważam, że niejedna drużyna straci punkty. Oby nie my.

Czyli kibicujecie rywalom PGE Skry i Lotosu Trefla?

Jestem przekonany, że w piątek Lotos i Skra przed telewizorem trzymali mocno kciuki za Radom. Nie ukrywam, że my też trzymaliśmy za Lubin, gdy grał z Gdańskiem. Tym bardziej jak włączyłem wówczas telewizor i zobaczyłem, że Cuprum prowadzi 2:0, to się uśmiechnąłem. To normalne i nie ma co tego ukrywać, bo każdy chce grać w finale.

*cała rozmowa Rafała Myśliwca w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved