Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Fabian Drzyzga: Czekamy na cud

Fabian Drzyzga: Czekamy na cud

fot. Joanna Skólimowska

Asseco Resovia Rzeszów pewnie pokonała 3:0 Lotos Trefl Gdańsk i wciąż liczy się w walce o złoty medal mistrzostw Polski. Rzeszowianie zrealizowali swoje zadanie, ale zakończyli już rundę zasadniczą i teraz muszą czekać na to, co zrobi PGE Skra Bełchatów w starciu z BBTS-em Bielsko-Biała. – Zrobiliśmy swoje. Na ten moment spoglądamy do tabeli i nie ma co ukrywać, ale będziemy obserwować pojedynek Skry z BBTS-em i czekać na jakiś cud – przyznał Fabian Drzyzga, rozgrywający Resovii.

Chociaż gdańszczanie próbowali przeciwstawić się oponentom, to jednak zabrakło im pazura. Rzeszowianie nie wypuścili z rąk swoich szans i nie pozwolili Treflowi na ugranie choćby seta. – Nie było nerwowych momentów. Dobrze czuliśmy się na boisku, kontrolowaliśmy spotkanie. Nie mieliśmy większych przestojów w grze, to się liczy. Zrobiliśmy swoje. Na ten moment spoglądamy do tabeli i nie ma co ukrywać, ale będziemy obserwować pojedynek Skry z BBTS-em i czekać na jakiś cud – przyznał Fabian Drzyzga. Na ten moment los Asseco Resovii nie jest już w jej rękach. Wszystko zależy od bełchatowian, którzy chcąc zameldować się w ścisłym finale obok kędzierzyńskiej ZAKSY, muszą pokonać bez straty seta bielszczan. – Znaliśmy wynik spotkania bełchatowian z AZS-em Olsztyn przed wejściem na boisko, ale wiedzieliśmy, że Skra ma jeszcze jeden mecz do rozegrania, dlatego my musimy zrobić wszystko na maksa, żeby przedłużyć swoje szanse i nadzieje – powiedział reprezentant Polski.

Rzeszowianie zakończyli już rundę zasadniczą i teraz rozpoczną przygotowania do turnieju Final Four Ligi Mistrzów, którego będą gospodarzami. Rozgrywki mające na celu wyłonienie najlepszej ekipy klubowej na Starym Kontynencie odbędą się w dniach 16-17 kwietnia w Krakowie. Drużyna z Podkarpacia będzie miała trochę wolnego czasu, aby spokojnie potrenować i przygotować dyspozycję na te arcyważne zmagania. – Stricte wolnego w postaci leżenia na kanapie nie mamy w ogóle. W czwartek wracamy już do Rzeszowa, a w piątek wyjeżdżamy do Arłamowa na miniobóz i stamtąd wyruszymy już do Krakowa. Będziemy szlifować formę, która na ten moment nie jest najgorsza, dlatego mam nadzieję, że będzie szła w górę i zagramy dobrze na turnieju w Krakowie. Co tam się wydarzy, zobaczymy – powiedział rozgrywający wciąż aktualnych mistrzów Polski. – Oczywiście, że Zenit jest do pokonania – zakończył Drzyzga, odnosząc się do półfinałowego rywala Resovii w tych europejskich rozgrywkach, którym będzie mocarz z Rosji. W drugim półfinale dojdzie do bratobójczego pojedynku pomiędzy dwoma włoskimi zespołami – Trentino Diatec i Cucine Lube Civitanova.



źródło: inf. własna, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved