Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Fabian Drzyzga: Cieszymy się, że Final Four jest w Polsce

Fabian Drzyzga: Cieszymy się, że Final Four jest w Polsce

fot. Katarzyna Antczak

– Nie ma co wybierać. Który zespół by nie awansował, to na pewno będzie bardzo trudnym rywalem. Wiemy to już teraz, na tym etapie. Zobaczymy, kto jeszcze awansuje, dopiero wtedy będziemy mówić o faworytach – mówi o ewentualnych przeciwnikach w Final Four Ligi Mistrzów rozgrywający Asseco Resovii Rzeszów, Fabian Dryzga. Rzeszowianie za miesiąc zmierzą się z trzema rywalami w Krakowie.

Za miesiąc, dokładnie 16 i 17 kwietnia, pan i Asseco Resovia zagracie w Tauron Arenie Kraków w Final Four Ligi Mistrzów. W barwach Resovii występował pan niedawno pod Wawelem, pamięta pan ten mecz?



Fabian Drzyzga:Tak, rok temu w Pucharze Polski (w grudniu 2014 r., wygrana 3:0 z AGH w hali przy ul. Piastowskiej – przyp. red.), ale to nie ma porównania z tym, co będzie teraz. Zupełnia inna hala, inni rywale.

Tauron Arena Kraków jest ponoć szczęśliwa dla polskich siatkarzy, przed mistrzostwami świata w 2014 r. drużyna narodowa wygrała tam m.in. z Brazylią i Rosją.

Tak się mówi, ale przecież nie graliśmy w niej zbyt wielu meczów. Na pewno jest wygodna do gry, to dobry obiekt, na trybunach zawsze było bardzo dużo ludzi, co też nas cieszy. Oby jak najczęściej były w Krakowie siatkarskie imprezy.

W siatkówce dużą rolę odgrywa charakterystyka obiektu, punkty odniesienia. Gra w tak dużej hali dla pana, jako rozgrywającego, ma jakieś znaczenie?

Nie ma z tym problemu, akurat pod tym względem hala w Krakowie jest dobra. Nie jest ani za ciemno, ani za jasno, nie ma „dziwnego” sufitu. Według mnie to jeden z lepszych obiektów, prawdopodobnie nawet na świecie.

A doping pełnej hali, 15 tysięcy kibiców? Jesteście gospodarzem turnieju, gracie w Polsce, blisko domu, ale nie we własnej hali. Ma to dla was jakieś znaczenie?

Taki doping to fajna sprawa, mam nadzieję, że hala będzie wypełniona także na pozostałych meczach turnieju. W sumie o frekwencję na naszych spotkaniach jestem spokojny. Fajnie byłoby, gdyby na innych było podobnie, by pokazać przyjezdnym drużynom, że siatkówka w Polsce mocno stoi. Trudno wypełnić kibicami taką halę, mam nadzieję, że będziemy szczęśliwcami. Na pewno doping będzie za nami, to ułatwi grę. Cieszymy się, że Final Four jest u nas, w Polsce. Postaramy się to wykorzystać. Mamy mniej podróży, możemy więcej czasu poświęcić na treningi.

Czekacie na rywali w turnieju finałowym. W walce o trzy miejsca pozostało sześć drużyn, m.in. Skra Bełchatów. Chciałby pan zmierzyć się z jakimś konkretnych przeciwnikiem?

Nie ma co wybierać. Który zespół by nie awansował, to na pewno będzie bardzo trudnym rywalem. Wiemy to już teraz, na tym etapie. Zobaczymy, kto jeszcze awansuje, dopiero wtedy będziemy mówić o faworytach.

Rozmawiał Artur Bogacki – Dziennik Polski

źródło: Dziennik Polski

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved