Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Fabian Drzyzga: To była wstydliwa porażka

Fabian Drzyzga: To była wstydliwa porażka

fot. Katarzyna Antczak

W środowy wieczór drużyna wicemistrza Polski zagra na wyjeździe z ekipą Cucine Lube Civitanova w ramach rundy rewanżowej tegorocznej Ligi Mistrzów. W pierwszym starciu na rzeszowskim Podpromiu włosi rozgromili w trzech setach miejscową Asseco Resovię. – Wyciągnęliśmy wnioski z tego spotkania i nie popełnimy po raz kolejny tych samych błędów – powiedział rozgrywający polskiej drużyny, Fabian Drzyzga.

Demony Cucine Lube Civitanova znikną już w środę?



Fabian Drzyzga: Zobaczymy. Wszyscy wiedzą, jakim potencjałem dysponuje włoska drużyna i jak wielkie nazwiska dla niej grają. Naszym zadaniem jest wyjść i zagrać swoje. Wierzymy w swoje umiejętności i będziemy robili wszystko, by przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść. Wydaje mi się, że wyciągnęliśmy już wnioski po tych „batach”, które dostaliśmy we własnej hali i nie popełnimy po raz kolejny tych samych błędów. Była to dla nas bardzo wstydliwa porażka i gorąco wierzę w to, że zatrzemy złe wrażenie, jakie na pewno zostawiliśmy po pierwszym meczu i przywieziemy z Włoch korzystny wynik. Na pewno dobry wpływ na nasze morale miała sobotnia wygrana z ekipą Skry Bełchatów.

Wydawać się może, że w środowy wieczór kluczowym elementem będzie wasza postawa w polu zagrywki. W sobotę świetnie spisywaliście się w tym elemencie.

Zdecydowanie. W końcu zagrywaliśmy tak, jak potrafimy. Oczywiście można się przyczepić do tego, że mimo wszystko wiele z tych zagrywek zostało w ten czy inny sposób zepsutych, jednakże jest to dobry prognostyk na przyszłość. Wiadomo, że każdy dobrze wykonany serwis sprawia problemy w przyjęciu drużyny przeciwnej, skutkiem czego rozgrywający i atakujący mają dodatkowo utrudnione zadanie. Warto również zauważyć, że równie dobrze jak w polu zagrywki prezentowaliśmy się w bloku, który niejednokrotnie był nie do przejścia dla naszych rywali. W sobotę faktycznie wypadaliśmy dobrze w tych elementach i jedyne, co pozostaje, to zagrać na podobnym lub jeszcze wyższym poziomie we środę.

W sobotę mecz z PGE Skrą Bełchatów, we środę z Cucine Lube Civitanova, a już w najbliższą niedzielę trudne spotkanie z zawsze groźnym Cuprum Lubin. Kalendarz was nie oszczędza.

– Bez wątpienia, jest on dla nas bardzo, bardzo trudny. Musimy pamiętać, że bezpośrednio po meczu z Lubinem mamy wyjazd na trudne tereny do Radomia i Berlina. Jeszcze przed meczem ze Skrą usiedliśmy w szatni z chłopakami, przejrzeliśmy nasz kalendarz i wszyscy zgodnie stwierdziliśmy, że to już najwyższy czas na przełamanie, bo jeśli nie zrobimy tego jak najszybciej, to jest szansa, że pociągniemy przysłowiową „smugę”, która będzie skutkowała tym, że będziemy przegrywali kolejne mecze. W sobotę przyniosło to zamierzony skutek, wydaje mi się, że zagraliśmy dobrze. Koledzy dobrze przyjmowali i atakowali i oby ten stan rzeczy trwał jak najdłużej. Tak jak wspomniałem wcześniej, we środę zrobimy wszystko, by przywieźć z Włoch korzystny wynik i dobrze się zaprezentować. Myślę, że celem nadrzędnym na luty jest uzyskanie promocji do dalszej fazy Ligi Mistrzów i mam nadzieję, że ten cel osiągniemy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved