Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > F. de Giorgi: Zawodnicy uwierzyli we wspólny projekt

F. de Giorgi: Zawodnicy uwierzyli we wspólny projekt

fot. Katarzyna Antczak

– Awans do najważniejszego z europejskich pucharów był jednym ze sportowych celów naszego zespołu na ten sezon. Możemy też kontynuować nasze marzenie o tym, by walczyć o mistrzostwo Polski. To zasługa nas wszystkich – sztabu szkoleniowego i zawodników, którzy uwierzyli we wspólny projekt, zaangażowali się w niego i dali z siebie wszystko – mówił po wygranej nad Łuczniczką Bydgoszcz trener ZAKSY, Ferdinando de Giorgi.

Zmiana regulaminu rozgrywek przed sezonem spowodowała, że już na trzy kolejki przed zakończeniem fazy zasadniczej PlusLigi ZAKSA Kędzierzyn-Koźle mogła cieszyć się z awansu do finału krajowych rozgrywek, co automatycznie zapewniło jej powrót na europejskie salony. Stało się tak po przekonującej wygranej nad Łuczniczką Bydgoszcz. Na konferencji prasowej mało mówiono o samym meczu, a bardziej skupiano się na celu, który zrealizowała ZAKSA. – Są dwa typy zwycięstw. Ważne dla drużyny i ważne dla klubu. Ta wygrana była kluczowa zarówno dla zespołu, jak i dla klubu. Zakwalifikowaliśmy się nie tylko do finału PlusLigi, ale też wróciliśmy na areny siatkarskiej Europy. To był piękny wieczór – nie krył radości na pomeczowej konferencji kapitan ekipy z Opolszczyzny, Benjamin Toniutti. W podobnym tonie wypowiadał się szkoleniowiec ZAKSY. – Awans do najważniejszego z europejskich pucharów był jednym ze sportowych celów naszego zespołu na ten sezon. Możemy też kontynuować nasze marzenie o tym, by walczyć o mistrzostwo Polski. To zasługa nas wszystkich – sztabu szkoleniowego i zawodników, którzy uwierzyli we wspólny projekt, zaangażowali się w niego i dali z siebie wszystko – zaznaczał Ferdinando de Giorgi.



Bydgoszczanie zdawali sobie sprawę z klasy przeciwnika, więc porażka z nim nie była dla nich zaskoczeniem. Mimo niepowodzenia wciąż jeszcze mają szansę na zajęcie miejsca w ósemce, bowiem do ósmego Indykpolu AZS Olsztyn tracą tylko cztery oczka. Doświadczony środkowy zespołu znad Brdy pogratulował wygranej ekipie z Opolszczyzny oraz zaznaczył, że Łuczniczka nie zaprezentowała siatkówki, która pozwoliłaby jej na pokuszenie się o jakąś niespodziankę. – Awans ZAKSY do finału jest zasłużony. Odniosła ona też w pełni zasłużone zwycięstwo w spotkaniu z nami. Rywale kontrolowali przebieg całego meczu, a my nie mieliśmy argumentów, zwłaszcza w zagrywce i przyjęciu, przez co straciliśmy szansę na osiągnięcie dobrego wyniku – podkreślił kapitan bydgoszczan, Wojciech Jurkiewicz. Wtórował mu szkoleniowiec Łuczniczki. – Mieliśmy zbyt mało argumentów, by przeciwstawić się tak dobremu zespołowi – zakończył Piotr Makowski.

Więcej w serwisie wyborcza.pl

źródło: inf. własna, opole.wyborcza.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved