Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Ewelina Tobiasz: To jest dobry prognostyk

Ewelina Tobiasz: To jest dobry prognostyk

fot. Michał Szymański

Siatkarki Budowlanych Łódź pokonały 3:1 zespół z Dąbrowy Górniczej, zamykając tym samym rundę zasadniczą Orlen Ligi. W Atlas Arenie trenerzy rozgrywali „siatkarskie szachy”, bowiem już w środę obie drużyny zmierzą się w meczu, którego stawką jest udział w turnieju finałowym Pucharu Polski. – Pomimo tego, że w kluczowych momentach pojawiły się także zawodniczki z pierwszego składu MKS-u, nam udało się wygrać. Myślę, że to jest dobry prognostyk przed środowym meczem – mówiła po spotkaniu rozgrywająca łodzianek, Ewelina Tobiasz.

Wygrałyście ostatni mecz rundy zasadniczej z dąbrowiankami. Wcześniej jednak już układ miejsc w tabeli był przesądzony. Trudno gra się takie spotkania bez stawki?



Ewelina Tobiasz: Rzeczywiście ten mecz można by było nazwać trochę takim spotkaniem „o pietruszkę”. Nie zmienia to jednak faktu, że dla nas nie ma meczów, które nie są ważne. Nie ma pojedynków, które można zlekceważyć i potraktować w ten sposób, że niech się dzieje wola nieba. Zawsze musimy wyjść na boisko po to, żeby wygrać, zagrać najlepiej, jak potrafimy. Po to trenujemy, nie ma dla nas znaczenia, czy to jest mecz o ważne ligowe trzy punkty, bez stawki czy o Puchar Polski. W środę na pewno czeka nas dużo trudniejsze starcie, myślę, że oba zespoły wyjdą w mocniejszym składzie. Nie ukrywam, że w tym spotkaniu na boisko wyszły takie trochę „drugie szóstki”, aczkolwiek trener dąbrowianek robił bardzo dużo zmian. Pomimo tego, że w kluczowych momentach pojawiły się także zawodniczki z pierwszego składu MKS-u, nam udało się wygrać. Myślę, że to jest dobry prognostyk przed środowym meczem.

Walka o czwarte miejsce i prawo gry w półfinale Orlen Ligi toczyła się niemal do samego końca. Tutaj szczególnie miałyście dąbrowiankom coś do udowodnienia…

– Tak, ostatecznie to one zajęły czwarte miejsce, a my piąte, choć niedużo nam zabrakło, by zagrać w tym półfinale. Myślę, że w środę musimy udowodnić, że te punkty pogubione w trakcie sezonu to był jedynie wypadek przy pracy. Chcemy pokazać, że podobnie jak dąbrowianki należymy do ligowej czołówki i też miałyśmy ambicję i możliwości, by powalczyć o ten medal.

W tym momencie Puchar Polski traktujecie priorytetowo? To szansa na to, by w tym sezonie wywalczyć „coś ekstra”…

– Dla nas to będzie najważniejszy mecz w tym momencie sezonu. Potem również w play-off oczywiście też takie będą, ale na ten moment właściwie od początku ubiegłego tygodnia koncentrujemy się tylko na ćwierćfinale Pucharu Polski. Mam nadzieję, że wszystko potoczy się po naszej myśli i będziemy cieszyć się ze zwycięstwa, podobnie jak to było w tym meczu ligowym.

Już pod koniec tygodnia startują także mecze play-off. BKS to bardzo niewygodny rywal. Spodziewasz się zaciętej walki?

– U siebie wygrałyśmy z BKS-em 3:2, na wyjeździe przegrałyśmy 0:3. Pierwszy mecz, w Bielsku-Białej, na pewno będzie bardzo ciężki. Też z tego względu, że mamy mało czasu na regenerację i poprawienie błędów w swojej grze. Aczkolwiek już nie raz nawet w tym sezonie grałyśmy w tak krótkim czasie wiele meczów, więc jesteśmy na to przygotowane. Zeszły tydzień spędziłyśmy na obozie w Spale, który miał na celu nas przystosować właśnie do tych wymagających meczów w końcówce sezonu. Myślę, że teraz to zaprocentuje i mam nadzieję, że poskutkuje zwycięstwami.

Zdążycie zregenerować siły, grając trzy spotkania w ciągu tygodnia?  

– Być może już każda z nas jest troszkę zmęczona, ale to już jest końcówka sezonu i trudno oczekiwać, żebyśmy grały „na świeżości”. Ze zmęczeniem też trzeba sobie umieć radzić, to jest nieodłączna część naszej pracy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved