Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Ewelina Polak: Ten sezon był niesamowity

Ewelina Polak: Ten sezon był niesamowity

fot. Michał Szymański

 – Ten sezon był niesamowity i tylko w tych kategoriach można go rozpatrywać. Nie chodzi tylko o liczbę zdobytych trofeów, ale również o styl, w jakim to osiągnęliśmy. Grałyśmy równo i każdy mecz traktowałyśmy jak osobne starcie. Brakuje oczywiście smaku play off i finału Ligi Siatkówki Kobiet. A w Pucharze CEV czułyśmy się naprawdę mocne, zwłaszcza po pokonaniu tureckiej ekipy. Myślami byłyśmy już w finale rozgrywek – mówi rozgrywająca Chemika Police, Ewelina Polak. Zawodniczka pozytywnie oceniła także współpracę z trenerem Ferhatem Akbasem.

 



Jak wygląda teraz twój dzień, od A do Z?

 Ewelina Polak: – Mój dzień zaczyna się od ćwiczeń, bo każda z nas ma w sobie wciąż ten głód sportu i aktywności. A ćwiczę przeróżne rzeczy, łącznie z tańcem z Youtube’a (śmiech). Oczywiście stosuję także zalecone nam przez klub zestawy treningowe. Wszystko po trochu, żeby się nie nudzić. Do tego dochodzi także np. joga. Tak zaczynam dzień, no a później to już robię, co mi przyjdzie do głowy. Oczywiście skupiam się na obiedzie, bo jedzenie pewnie teraz pochłania każdego z nas. A ostatnio mam nową pasję. Uczę się gry na ukulele, dostałam bowiem na urodziny. Lekcje oczywiście również z Youtube’a, także poświęcam temu serwisowi sporo czasu w ciągu dnia (śmiech).

Jak zapatrujesz się na całą sytuację związaną z koronawirusem? Przeraziło ciebie to w którymś momencie czy zachowujesz cały czas spokój?

– Na pewno przeraziła mnie informacja o końcu sezonu, bo był zupełnie wyjątkowy. Ogólnie staram się zachowywać spokój, panika nie pomaga w niczym. Oczywiście staram się stosować do wszelakich zaleceń. Jeżeli wychodzę, zakładam maskę i rękawiczki.

Dotknęły was cięcia w pensjach, czy mając tak bogatego partnera, jak Grupa Azoty, udało się tego uniknąć?

– Klub zachował się w stosunku do nas niesamowicie. Prowadziliśmy rozmowy i doszliśmy do kompromisu, odnośnie kwoty zmniejszenia umów. Musiałyśmy zrozumieć, że koronawirus, to światowy problem.

Od poniedziałku można już ponownie biegać po lasach i innych terenach. Czy to dla ciebie duże ułatwienie, by utrzymać kondycję?

– Tak, w Szczecinie lasów i parków nie brakuje, więc cieszę się z tego. Brakuje ruchu na świeżym powietrzu, ćwiczenia w domu tego nie zastąpią w pełni. Tego pierwszego dnia to pewnie tłumy wybiegną do parków, bo każdy się za tym stęsknił, więc chyba trzeba poczekać kilka dni. To trochę taka sytuacja, jak ze styczniem i obłożeniem siłowni w tym czasie. Ja na pewno skorzystam z roweru, który uwielbiam.

Ten sezon, choć wyjątkowy, pozostawia niedosyt? Wciąż liczyłyście się w grze o czwarte trofeum, czyli Puchar CEV.

– Ten sezon był niesamowity i tylko w tych kategoriach można go rozpatrywać. Nie chodzi tylko o liczbę zdobytych trofeów, ale również o styl, w jakim to osiągnęliśmy. Grałyśmy równo i każdy mecz traktowałyśmy jak osobne starcie. Brakuje oczywiście smaku play off i finału Ligi Siatkówki Kobiet. A w Pucharze CEV czułyśmy się naprawdę mocne, zwłaszcza po pokonaniu tureckiej ekipy. Myślami byłyśmy już w finale rozgrywek.

Jak układa się współpraca z trenerem Ferhatem Akbasem? Turecki szkoleniowiec w debiutanckim sezonie przegrał tylko jeden mecz, grając aż na czterech frontach.

– Fantastycznie. Jest to odwrócenie w głowie mojego myślenia o siatkówce o 180 stopni. Trener wprowadził dużo zmian. M.in. zaczęłyśmy wystawiać z miejsca, to też w lidze nie zdarza się często. Ale to był efekt uwag trenera, należało im tylko zaufać. Trener rozmawia z nami, wprowadza nowe techniki w repertuar zagrań każdej z zawodniczek. Poza tym, jest bardzo szczerą osobą, nic nie ukrywa. Szybko można się od niego dowiedzieć, co zrobiło się dobrze, a co źle. Dzięki temu ma się spokojną głowę, człowiek nie rozpamiętuje niektórych rzeczy. Nie ma niepewności, głowa jest skoncentrowana. U niego trenuje się mądrze. Ciężko, ale przede wszystkim mądrze. Jeżeli ktoś wykonuje dokładnie ćwiczenia i zgodnie z poleceniami, nie musi ich powtarzać do oporu. Z trenerem mamy super relację, zawsze można z nim porozmawiać, pożartować także.

Jak wygląda twoja umowa z Chemikiem? Czy zobaczysz się z kibicami z Polic jesienią na żywo?

– Podpisałam kontrakt do końca sezonu i dokładnie teraz trwają rozmowy na temat nowej umowy na przyszły sezon. Współpraca układa się dobrze, więc może znowu spotkam się z kibicami Chemika w jego barwach. A jeżeli nie w jego, to spotkamy się rywalizując po dwóch stronach siatki w lidze.

*autorem wywiadu jest Maurycy Brzykcy, całość w serwisie gs24.pl

 

źródło: gs24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-04-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved