Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Ewelina Mikołajewska: Możemy, a nie musimy

Ewelina Mikołajewska: Możemy, a nie musimy

fot. Michał Szymański

Wisła Warszawa jako ligowy beniaminek notuje bardzo słaby początek sezonu. Prowadzony przez Agnieszkę Rabkę zespół nie zanotował jeszcze ani jednego zwycięstwa, a do tego musi sobie radzić bez zagranicznych zawodniczek. Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, że „bemowskie syreny” zgodnie ze znanym powiedzeniem nie sprzedają skóry tanio. Przegrały 0:3 z ŁKS-em Commercecon Łódź, ale udało im się nawiązać walkę zwłaszcza w drugim i trzecim secie.

Klub Kibica Wisły Warszawa obecny na niedzielnym spotkaniu z pewnością oglądał początek pierwszej odsłony meczu swoich ulubienic z ŁKS-em Commercecon Łódź z przerażeniem, bowiem nie radziły sobie kompletnie z zagrywkami Katariny Lazović i zaczęły seta od stanu (1:11). – Myślę, że na początku seta byłyśmy bardzo zestresowane można powiedzieć. Odbijało się od nas wszędzie, tylko tam gdzie nie trzeba było. Później jakoś poszło, że tak powiem. Wiadomo, że z takimi zespołami jak ŁKS trzeba wyjść na luzie, musimy grać jak najlepiej, tylko i wyłącznie swoją siatkówkę zwłaszcza bez zbędnego stresu. My możemy taki mecz wygrać. Możemy, a nie musimy. Nie mamy takiej presji i powinnyśmy na luzie swoje zagrać – mówiła przyjmująca Wisły Ewelina Mikołajewska. Staramy się jednak nie myśleć o tym gdzie przyjeżdżamy. Staramy się skoncentrować na własnej grze, a zwłaszcza na nie popełnianiu takiej ilości błędów jak w tym meczu – dodała.



Przed Wisłą teraz mecze z rywalkami z którymi nieco łatwiej powinno im być łatwiej nawiązać walkę, takie jak Energa MKS Kalisz, czy E.Leclerc Radomka Radom. – Możemy nawiązać walkę z każdym i zaskoczymy w końcu, a wtedy wszyscy się zdziwią, że wygramy (śmiech – przyp.aut). Trenujemy bardzo dużo grę w bloku i obronie i musi to na meczach wychodzić. Jeszcze trochę brakuje jak widać. Zawsze tej ostatniej cegiełki i tego kończącego uderzenia – przyznała przyjmująca.

Widać jednak obserwując mecze Wisły, że siatkarki dają z siebie wszystko, by w końcu odnieść upragnioną wygraną. – Każdy pracuje na wynik i na to, żeby było jak najlepiej. My jesteśmy teoretycznie tym słabszym zespołem i beniaminkiem, ale dziewczyny też nie powinny nas lekceważyć, bo to różnie może być. To jak widać wyniki pokazują, bo nie jest z nami tak łatwo, jakby mogło być – przestrzegła Mikołajewska.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved