Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Ewelina Brzezińska: Mam nadzieję, że wszyscy zapomną o tym pierwszym secie

Ewelina Brzezińska: Mam nadzieję, że wszyscy zapomną o tym pierwszym secie

fot. Łukasz Krzywański

– Pomogła nam wiara, trochę więcej agresji, przekonanie, że jesteśmy u siebie i damy radę wygrać to spotkanie. Mobilizowałyśmy się do wygrania najpierw seta, potem do zrobienia kolejnego kroku i to nam pomogło krok po kroku iść do przodu – mówiła Ewelina Brzezińska po wygranym meczu z BKS-em Bielsko-Biała. Przyjezdne pierwszego seta wygrały do 8, a potem stanęły. – . Nie wiem, co się później stało. Może zabrakło nam koncentracji, może za bardzo cieszyłyśmy się pierwszym setem – próbowała tłumaczyć Martyna Świrad.

Środowy mecz Ligi Siatkówki Kobiet w Kaliszu rozpoczął się od zdecydowanej przewagi BKS-u Bielsko-Biała, który wygrał pierwszego seta gromiąc MKS 25:8. Potem jednak bielszczanki spuściły z tonu, a do głosu doszły gospodynie i to one wygrały całe spotkanie 3:1. – W pierwszym secie naskoczyłyśmy bardzo na zespół z Kalisza. Weszłyśmy z super zagrywką, super blokiem, praktycznie bez błędów. Nie wiem, co się później stało. Może zabrakło nam koncentracji, może za bardzo cieszyłyśmy się pierwszym setem. Boli taka przegrana, tym bardziej, że mogłyśmy wygrać – mówiła po meczu środkowa BKS-u, Martyna Świrad.



Zawodniczka bielskiej drużyny nie potrafiła wyjaśnić, co się stało z jej zespołem po wysoko wygranym pierwszym secie. – Trochę zabrakło szczęścia, może jakiś błąd w niepotrzebnym momencie, a one tych błędów nie robiły. Wydaje mi się, że rywalki nas nie zaskoczyły, miałyśmy przygotowaną taktykę pod nie i ona się sprawdzała. Dobrze zagrałyśmy w bloku, wszystko nam się sprawdzało, Nie mam pojęcia co się stało później – dodała Świrad.

Kaliszanki jak najszybciej chciałyby zapomnieć o pierwszej partii. Udało im się to w kolejnych setach i być może dlatego mogły cieszyć się po meczu z trzech punktów w ligowej tabeli. – Ogromne brawa dla całej drużyny, że po tym pierwszym secie, w którym chyba pobiłyśmy niechlubny rekord ligi, podniosłyśmy się i zgarnęłyśmy pełną pulę. Mam nadzieję, że wszyscy zapomną o tym pierwszym secie i będą pamiętać tylko to, że w tym spotkaniu zdobyłyśmy trzy punkty – przyznała Ewelina Brzezińska.

W pierwszym secie dziewczyny z Bielska grały koncertowo, czego się nie dotknęły, to zamieniały w punkt. Broniły wszystkie nasze możliwe ataki, a w nasze szeregi z każdą nieudaną akcją wkradało się coraz więcej bojaźni – opowiadała przyjmująca MKS-u. – Potem pomogła nam wiara, trochę więcej agresji, przekonanie, że jesteśmy u siebie i damy radę wygrać to spotkanie. Mobilizowałyśmy się do wygrania najpierw seta, potem do zrobienia kolejnego kroku i to nam pomogło krok po kroku iść do przodu. Ostatnio byłam w dołku sportowym i nie potrzebowałam dodatkowej mobilizacji. Chciałam się pokazać z dobrej strony, dać coś od siebie zespołowi i mam nadzieję, że po części przyczyniłam się do tego zwycięstwa – przyznała Brzezińska.

źródło: BKS Bielsko-Biała - YouTube, opr. własne

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved