Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Ewa Kwiatkowska: Miło, że klub z Polic pomógł mi w trudnym okresie

Ewa Kwiatkowska: Miło, że klub z Polic pomógł mi w trudnym okresie

fot. chemikpolice.eu

Ewa Kwiatkowska jest jedną z siatkarek, która po wycofaniu z pierwszoligowych rozgrywek Zawiszy Sulechów została bez klubu. Ostatecznie jednak szybko znalazł się nowy-stary pracodawca, PSPS Chemik Police. Barwy tego klubu środkowa ta reprezentowała w latach 2006-2012. Zawodniczka wystąpiła już w sobotnim spotkaniu przeciwko Nike Węgrów.

Wzmocnione Martą Wellną i Ewą Kwiatkowską policzanki nie dały rywalkom żadnych szans. Podopieczne Mariusza Bujka jedynie w trzecim secie toczyły z Nike Węgrów wyrównaną walkę. – Tak, w tej trzeciej partii Nike nas troszkę podgoniło z wynikiem i ten set był już bardziej wyrównany. W pierwszych dwóch odsłonach pewnie prowadziłyśmy, szybko wypracowywałyśmy sobie przewagę. Przede wszystkim nie robiłyśmy błędów, a dziewczyny z Węgrowa troszkę nam tych punktów gratisowych oddały. Trzy punkty na pewno cieszą – skomentowała spotkanie środkowa PSPS-u Chemika Police.



Ewa Kwiatkowska przyznała także, że ważnym elementem, który pomógł policzankom w odniesieniu przekonującego zwycięstwa, była znakomita dyspozycja w polu zagrywki. – Myślę, że przede wszystkim zagrywka była decydująca. Odrzucenie przeciwnika od siatki bardzo dużo daje. Można wtedy ustawić szczelny blok, a dodatkowo dobrze zagrać w obronie – powiedziała zawodniczka.

Ewa Kwiatkowska i Marta Wellna po raz pierwszy w sobotę wystąpiły w barwach polickiej drużyny. – Dziewczyny bardzo fajnie przyjęły mnie i Martę Wellnę. Myślę, że już jakoś się wkomponowałyśmy w zespół. Naprawdę fajnie to wyglądało, każda z nas walczyła, asekurowała. Jak to się mówi, jeden za wszystkich, wszyscy za jednego – cieszyła się Ewa Kwiatkowska, która po trzech sezonach wróciła do Polic.

Zawodniczka nie ukrywała z tego faktu dużego zadowolenia. – Zdecydowanie tak. Jest mi naprawdę bardzo miło, że klub z Polic pomógł mi w tym trudnym momencie, ponieważ zostałam bez klubu w trakcie sezonu. Były propozycje także z zagranicy, ale sercem zawsze byłam w PSPS-ie Chemiku i chciałam jeszcze tutaj pograć – cieszyła się środkowa. Z jakimi nadziejami Ewa Kwiatkowska dołączyła do swojej byłej drużyny? – Ściągnęli nas tutaj jako wzmocnienia, żebyśmy pomogły w zdobywaniu punktów. Mam nadzieję, że w stu procentach wywiążemy się z tego zadania – zakończyła siatkarka.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved