Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Ewa Cabajewska: Sen się spełnił

Ewa Cabajewska: Sen się spełnił

fot. wisla-warszawa.pl

Siatkarki Wisły Warszawa po raz trzeci pokonały zespół z Ostrowca Św. i wygrały baraż o miejsce w LSK. Dwa mecze w stolicy zakończyły się zdecydowanym zwycięstwem gospodyń, które przypieczętowały awans do ekstraklasy świeżo upieczonych wicemistrzyń I ligi. – Do trzech razy sztuka. Dziewczyny zasłużyły na ten awans. Najpierw uciekł nam Puchar Polski, gdzie o włos uległyśmy zespołowi, który może niebawem zdobyć mistrzostwo Polski. Później też byłyśmy bliskie wygrania mistrzostwa I ligi, ale Joker okazał się minimalnie lepszy, wygrał zasłużenie. Po takich przeprawach podjęliśmy decyzję, że walczymy o LSK i tu już udało się odnieść sukces – mówiła po meczu trener Wisły Warszawa, Ewa Cabajewska.

Coś co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe w niedzielę stało się już rzeczywistością. Wisła Warszawa po czterech sezonach gry w I lidze wywalczyła prawo do gry w LSK. Spodziewała się pani, że te dwa ostatnie spotkania w Warszawie zakończą się tak zdecydowanymi zwycięstwami „Bemowskich Syren”?



Ewa Cabajewska:Sen się spełnił. Rzeczywiście w sobotę poszło chyba trochę zbyt łatwo (uśmiech). W ostatnim spotkaniu poprzeczka była zawieszona nieco wyżej, już od pierwszego seta było widać, że dziewczyny z Ostrowca Św. są bardzo zmotywowane, aby walczyć o pozostanie w tej rywalizacji, strasznie zależało im na utrzymaniu ekstraklasy. My byłyśmy jednak świetnie przygotowane, dziewczyny świetnie realizowały nasze założenia, które się nie zmieniły. Trochę paniki pojawiło się dopiero w tym ostatnim secie.

Było to spowodowane tym, że byłyście już tak blisko wymarzonego awansu?

– Nie było to spowodowane tym, że awans był na wyciągnięcie ręki. Raczej faktem, że Koleta (Łyszkiewicz – przyp. red.) została przestawiona na atak i na prawym pojawił się bardzo wysoki blok co utrudniło nam grę. Nagle po drugiej stronie siatki pojawiła się też mocna zagrywka, mieliśmy problemy z przyjęciem. Stąd ten horror w końcówce, ale na szczęście wszystko ułożyło się szczęśliwie dla nas.

Wydawało się, że zejście z boiska Olgi Gejko i wejście młodej Natalii Czapli może sprawić, że rywalkom będzie trudniej uporządkować grę. Tymczasem chyba ta zmiana bardziej was zaskoczyła, bo gra się wyrównała…

– Rozgrywająca nas nie zaskoczyła, ale mieliśmy przestoje wynikające tylko z naszej słabszej gry. Tak jak mówię, nie mogliśmy idealnie przyjąć zagrywki, a potem pojawiał się kłopot ze skończeniem akcji na siatce.

W tym sezonie po zajęciu 7. miejsca po rundzie zasadniczej zaczęły dziać się rzeczy niesamowite, które były waszym udziałem. Kiedy zaczęła się metamorfoza tej drużyny, która przecież zaledwie w ósemkę zawodniczek wywalczyła ten awans?

– Cała ta przygoda rozpoczęła się od meczu w Wieliczce. Potem zaczęły się dziać rzeczy niesamowite. Dziewczyny szły za ciosem. Co prawda pojawiały się jakieś wahania, falowania formy, ale praktycznie od tego momentu nie zeszliśmy już poniżej pewnego poziomu. Wygrywałyśmy kolejne mecze i teraz mamy awans, z którego wszyscy możemy się wspólnie cieszyć.

Jakie momenty sezonu najdłużej utkwią pani w pamięci?

– Nie wiem, które moment zapamiętam najdłużej. Do trzech razy sztuka. Dziewczyny zasłużyły na ten awans. Najpierw uciekł nam Puchar Polski, gdzie o włos uległyśmy zespołowi, który może niebawem zdobyć mistrzostwo Polski. Później też byłyśmy bliskie wygrania mistrzostwa I ligi, ale Joker okazał się minimalnie lepszy, wygrał zasłużenie. Po takich przeprawach podjęliśmy decyzję, że walczymy o LSK i tu już udało się odnieść sukces.

Awans to dopiero pierwszy krok do ekstraklasy, spełniłyście warunek sportowy, by grać w ekstraklasie. Przed działaczami duże wyzwanie, aby dopełnić wszystkich innych formalności…

– Na pewno tak. To co będzie w przyszłym sezonie zależy już jednak od prezesa, zarządu.

Macie jakiś plan na świętowanie tego sukcesu?

– Planu nie ma, będzie to raczej spontaniczna impreza. Każdy będzie tutaj się jeszcze przez jakiś czas cieszył i celebrował.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-04-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved