Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Emil Siewiorek: Ten mecz nie był ładny dla oka

Emil Siewiorek: Ten mecz nie był ładny dla oka

fot. mksbedzin.pl

W czwartek zawodnicy MKS-u Będzin walczyli u siebie z siatkarzami Asseco Resovii Rzeszów. O zwycięstwie w tym spotkaniu musiał zadecydować tie-break. Przez jego dłuższą część dominowali zawodnicy z Podkarpacia i to oni ostatecznie mogli świętować wygraną. – Będę utrzymywać, że ten mecz nie był ładny dla oka, ale chyba trzeba się cieszyć, że z braku pięknej gry ten punkcik został – przyznał asystent trenera MKS-u Będzin, Emil Siewiorek. 

Siatkarze prowadzeni przez Jakuba Bednaruka przystępowali do tego spotkania po wyjazdowym zwycięstwie nad Indykpolem AZS-em Olsztyn. Z kolei zawodnicy Asseco Resovii ulegli wcześniej Jastrzębskiemu Węglowi. Czwartkowy mecz rewelacyjnie rozpoczęli będzinianie, którzy zdominowali przeciwników w premierowej odsłonie tego starcia. Później jednak karta się odwróciła i w następnym secie to siatkarze z Podkarpacia prezentowali się zdecydowanie lepiej. – Jak się gra sety 18:10 to taktyka całkowicie legnie w gruzach. Nie skupialiśmy się na tym, lecz na powrocie do gry. Wydaje mi się, że przeciwnik zrobił to samo, bo jak jest taka różnica, to nie ma co patrzeć na plan gry – stwierdził asystent trenera będzińskiego zespołu.



W kolejnej partii to podopieczni Piotra Gruszki okazali się lepsi i byli bliżej zwycięstwa w tym spotkaniu. Gospodarze nie zamierzali jednak składać broni, zdecydowanie poprawili swoją grę, wykorzystali liczne pomyłki rywali, dzięki czemu doprowadzili do tie-breaka. W nim przez dłuższy czas dominowali rzeszowianie, którzy mieli aż pięć piłek meczowych. Będzinianie zdołali doprowadzić do stanu 13:14, lecz ostatnia akcja padła łupem przyjezdnych. – Chciałoby się powiedzieć, że prawa strona hali pomagała. Mecz dla oka, dla kibica, chyba był nieładny. Dość duża nasza przewaga w premierowej partii, set zakończony dwoma elementami: zagrywką oraz blokiem. Później wchodzimy na drugą odsłonę spotkania i wszystko się odwraca. Przeciwnicy grają podobnym stylem, zagrywka, blok, a my nie możemy sobie poradzić w ofensywie. Doprowadzamy do tie-breaka. Będę utrzymywać, że ten mecz nie był ładny dla oka, ale chyba trzeba się cieszyć, że z braku pięknej gry ten punkcik został – zakończył Emil Siewiorek. 

źródło: inf. własna, youtube - MKS Będzin

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved