Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Emanuel Kohut: Nie odpuszczamy żadnego spotkania

Emanuel Kohut: Nie odpuszczamy żadnego spotkania

– Będziemy walczyć do końca i zobaczymy, jak będzie. Nie odpuszczamy żadnego spotkania. Siatkówka jest taką grą, w której wszystko jest możliwe – o celach i grze Czarnych Radom Strefie Siatkówki mówił Emanuel Kohut. Środkowy mający niemałe doświadczenie i lata gry we włoskiej Serie A odniósł się również do swojej klubowej przyszłości. – Jeżeli pojawi się jakaś interesująca oferta, jestem gotów podpisać kontrakt chociażby jutro.

Za wami mecz z mistrzem Polski, zakończony tie-breakiem. Nie brakowało walki, możemy mówić o zdobytym punkcie czy raczej zgubionych oczkach? Mogliście przecież wygrać 3:1…



Emanuel Kohut:Powiedziałbym nawet, że była realna szansa na zwycięstwo 3:0. Ten drugi set meczu zakończył się na przewagi przy wyniku 29:27. Pokazaliśmy naprawdę dobrą siatkówkę, może trochę za dużo było u nas tych zepsutych serwisów. Daliśmy z siebie wszystko, zostawiliśmy na boisku serce, udowodniliśmy, że potrafimy walczyć jak równy z równym nawet z tak wymagającym i utytułowanym rywalem jak ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Tym meczem na pewno postawiliśmy duży krok do przodu.

Zgodzisz się z tym, że to był jeden z waszych lepszych meczów w tym sezonie?

W tym sezonie bywało rożnie, były gorsze i lepsze chwile. Na pewno mecz z ZAKSĄ będzie gdzieś w czołówce tych naszych dobrych występów. Wierzę, że nie tylko wynik, ale przede wszystkim nasza gra nas podbuduje. I tak dobrze będziemy prezentować się również w kolejnych meczach sezonu.

Wiemy jednak, że ZAKSA ma za sobą trudne mecze, w tym rywalizację w Lidze Mistrzów, na ile ta ich postawa mogła wynikać ze zmęczenia i intensywnego kalendarza spotkań?

Ja w swojej karierze grałem w różnych klubach, gdzie łączyliśmy rywalizację ligową z meczami w europejskich pucharach. Więc wiem, jak to jest, nie chciałbym, żeby to źle zabrzmiało – jednak to problem ZAKSY, a raczej kwestia, jak to wszystko połączyć. Dla nas najważniejsze jest, że w meczu z mistrzem Polski, niezależnie od warunków, w jakich rywalizowaliśmy, ugraliśmy jeden punkt. Powtórzę jednak, że moim zdaniem raczej straciliśmy dwa, ale mimo wszystko mamy powody do optymizmu.

Cerrad Czarni Radom to zespół stawiający na młodych zawodników. Jak oceniłbyś prace młodszych kolegów na treningach, widzisz u nich potencjał pozwalający myśleć o grze na najwyższym poziomie. A może w pewnych sytuacjach ten brak doświadczenia jest zauważalny?

Rzeczywiście mamy wielu młodych zawodników, co do potencjału, moim zdaniem jest bardzo mała, ale też i duża różnica między dobrym a słabym zawodnikiem. Bo w dzisiejszych czasach pod względem fizycznym potencjał i możliwości zawodników są podobne. Rożnica opiera się na psychice, na tym, kto w danej sytuacji popełni błąd lub nie. W meczu z ZAKSĄ przegraliśmy po dwóch autowych zagraniach, gdzie równie dobrze mogliśmy wygrać. Jest to z jednej strony brak doświadczenia, z drugiej pośpiech. Za szybko chcieliśmy zakończyć daną akcję, zamiast utrzymać piłkę w grze i dać sobie kolejną szansę. To była różnica między nami a ZAKSĄ. Przykładowo Sam Deroo, kiedy nie ma wygodnej piłki, zamiast atakować, mocno szuka gdzieś kiwki, utrzymując rywalizację.

W ligowej tabeli utrzymujecie się gdzieś w połowie stawki, wciąż jednak z realną szansą na awans. Macie już skonkretyzowane cele?

My zawsze walczymy o jak najwyższe cele, każdy mecz jest równie ważny. Będziemy walczyć do końca i zobaczymy, jak będzie. Nie odpuszczamy żadnego spotkania. Siatkówka jest taką grą, w której wszystko jest możliwe. Teraz chcemy znaleźć się w fazie play-off i zobaczymy, jak tam będzie.

Początek roku to często okres pierwszych ruchów na rynku transferowym. Myślisz już o kolejnym sezonie? Twój kontrakt z Cerrad Czarnymi Radom po tym sezonie wygasa?

Jeszcze nie podejmowałem żadnych rozmów na ten temat. Wyciągając wnioski z przeszłości, gdzie we włoskim klubie miałem sporo problemów (Copra Piacenza – przyp. red.), jestem bardziej ostrożny. Kontrakt z Czarnymi Radom podpisałem praktycznie w ostatniej chwili. Tym razem tak długo nie chciałbym czekać, jeżeli pojawi się jakaś interesująca oferta, jestem gotów podpisać kontrakt chociażby jutro. (śmiech)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved