Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Emanuel Kohut: Nie ma miejsca na potknięcia

Emanuel Kohut: Nie ma miejsca na potknięcia

fot. Klaudia Piwowarczyk

Ostatnie spotkania układały się po myśli GKS-u Katowice, teraz zespół Piotra Gruszki czeka kolejne spotkanie z cyklu meczów „o sześć punktów”. – Niezależnie czy gramy z mistrzem, wicemistrzem Polski, czy po drugiej stronie stoi zespół z niższych miejsc w tabeli – nasze przygotowanie do meczu musi być takie samo – o nastawieniu do spotkań i poprawie gry katowiczan Strefie Siatkówki mówił Emanuel Kohut.

Ostatni weekend był dla was wyjątkowo udany. Nie tylko wygraliście z Espadonem Szczecin, ale wyprzedziliście ten zespół w ligowym zestawieniu, goniąc wyżej notowanych rywali. Określenie wygrana za „sześć punktów” będzie więc jak najbardziej na miejscu?



Emanuel Kohut: – Przede wszystkim ważne jest, że udało nam się wygrać drugi mecz z rzędu. Tym bardziej że to były istotne spotkania dla układu w tabeli. Równie po tym okresie gorszej gry i wyników cieszy, że udało nam się jakąś małą serię wypracować. Te zwycięstwa dodały nam dużo spokoju, pewności siebie i i wierzę, że również w kolejnym meczu to powtórzymy i będziemy cieszyć się ze zwycięstwa.

Powody do optymizmu dają nie tylko ostatnie rezultaty, ale również styl gry. Już przewaga GKS-u w bloku mogła robić wrażenie.

– Wszystko zaczęło się od dobrej zagrywki, co też ułatwiało grę. Po odrzuceniu rywali od siatki zdołaliśmy kilkukrotnie zatrzymać ich blokiem, Myślę jednak, że mogło być jeszcze lepiej, stać nas na więcej.

To jest ten właściwy styl gry waszego zespołu?

– Nie wydaje mi się, żebyśmy mieli inny styl, niż pokazaliśmy w ostatnich meczach, problem tkwi gdzie indziej, kiedy zaczynamy popełniać błędy własne, szybko spuszczamy głowy w dół i nie potrafimy wrócić do swojej gry. To jest coś nad, czym musimy pracować, przy aktualnym systemie rozgrywek nie ma miejsca na potknięcia. W meczu z Espadonem Szczecin wyglądało to lepiej, po trudnych akcjach, utracie punktów potrafiliśmy szybko wyjść z niewygodnego ustawienia. Nie doprowadzaliśmy do serii błędów, dlatego zdobyliśmy trzy punkty.

Patrząc na sytuację w tabeli, takie spotkania jak mecze z Espadonem Szczecin, Społem Kielce czy BBTS-em Bielsko-Biała to spotkania, w których nie możecie gubić punktów…

– Dla mnie nie ma meczu, w którym moglibyśmy zgubić punkty. Niezależnie czy gramy z mistrzem, wicemistrzem Polski, czy po drugiej stronie stoi zespół z niższych miejsc w tabeli – nasze przygotowanie do meczu musi być takie samo. Espadon Szczecin w meczu z nami nie grał szczególnie źle, on też ma swoje problemy. Myślę, że szczecinianie też przyjechali do Katowic, aby odwrócić tę pechową serię. Nie pozwoliliśmy im na to i mimo że być może z perspektywy obserwatora mecz mógł się wydawać łatwym, wcale taki nie był.

Ten układ meczów jest dość łaskawy dla GKS-u. Teraz przed wami spotkania z zespołami z Kielc i Bielska-Białej, wygrane w tych spotkaniach mogą dać wam spokój i wyjątkowy komfort przed kolejnymi meczami?

– Z każdą serią tak jest – wygrane dają ten spokój. Tak samo jak serie porażek wywołują nerwowość. Także myślę, że jesteśmy na dobrej drodze, a jeśli będziemy grać z taką chęcią do gry, z walką, bo w ostatnim meczu było widać, że cały zespół idzie tą samą drogą i że mamy ten sam cel, to powinniśmy również w meczu ze Społem Kielce zdobyć trzy punkty. W ostatnim czasie graliśmy naprawdę dobrą siatkówkę, analizy video pokażą, co można jeszcze poprawić. Kiedy zespół zdobywa trzy punkty, zawsze jest się zadowolonym, powiedziałbym więc, że graliśmy dobrze, a teraz trzeba to utrzymać.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved