Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Emanuel Kohut: Dzięki nam kibice mają się dobrze bawić

Emanuel Kohut: Dzięki nam kibice mają się dobrze bawić

Do Cerrad Czarnych Radom Emanuel Kohut przeszedł po ośmiu latach spędzonych w lidze włoskiej. W rozmowie ze Strefą Siatkówki Słowak zdradza, dlaczego zdecydował się na zmianę otoczenia i co sądzi o grze w Polsce. – Już dwa lata temu myślałem o tym, żeby zmienić środowisko. Chciałem przyjść do Polski, bo macie równie mocną ligę, atmosfera jest wspaniała. Poza tym podejście mentalne Polaków jest zbliżone do słowackiego – mówi środkowy.

Jesteś zadowolony ze swojego występu?



Emanuel Kohut: – Myślę, że nie był to zły występ w moim wykonaniu, aczkolwiek w ataku wypadłem słabiej niż zwykle. Wprawdzie nie zrobiłem żadnego błędu, ale skuteczność była mniejsza. Na pewno wpłynął na to fakt, że rywale do mnie skakali i to często podwójnym blokiem, więc było trochę trudniej. Sam też częściej powinienem zatrzymywać rywali na siatce, ale najważniejsze jest to, że zdobyliśmy kolejne trzy punkty.

Zapytałam o to, bo w każdym meczu jesteś jedną z wyróżniających się postaci. Chyba się dobrze czujesz w Radomiu?

– Tak, zwłaszcza po tych ostatnich wygranych czuję się dobrze. (śmiech) Wcześniej nasze wyniki w pewnym stopniu musiały wpływać na atmosferę. Ale teraz już wszystko wygląda tak, jak powinno. Z chłopakami dobrze się rozumiem, więc jak na pierwszy rok w Polsce wszystko oceniam na plus.

Złapaliście już właściwy rytm?

– W ostatnich meczach zdobyliśmy 9 punktów, ale musimy się koncentrować na następnych pojedynkach, bo kolejnym naszym rywalem jest Jastrzębski Węgiel, bardzo mocny przeciwnik. Nie możemy robić głupich, wręcz szkolnych błędów, bo w tych pierwszych spotkaniach tych pomyłek było za dużo i właśnie przez to przegrywaliśmy. Zwłaszcza jeśli grasz z drużynami takimi jak Skra Bełchatów, Resovia Rzeszów czy ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, musisz być skoncentrowany i unikać własnych pomyłek. W meczu z Politechniką przegraliśmy drugiego seta przez takie głupie błędy. Straciliśmy w pewnym momencie koncentrację, rywal to wykorzystał.

Przez ostatnie osiem lat występowałeś w lidze włoskiej. Dlaczego teraz zdecydowałeś się na Polskę?

– Już dwa lata temu myślałem o tym, żeby zmienić środowisko. Chciałem przyjść do Polski, bo macie równie mocną ligę, kibice żywiołowo dopingują, więc atmosfera jest wspaniała. Poza tym, jesteśmy sąsiadami i myślenie Polaków, podejście mentalne, jest zbliżone do słowackiego. Wtedy jednak przeniosłem się do Piacenzy, co nie do końca było dobrą decyzją, zwłaszcza że miałem propozycję z Lubina. Cieszę się, że ostatecznie do Polski udało mi się trafić. Teraz z Cerrad Czarnymi Radom mamy za sobą kilka wygranych meczów, więc mam nadzieję, że dajemy kibicom powody do radości i że dzięki nam będą się dobrze bawić.

W spotkaniu z ONICO AZS-em Politechniką Warszawską zabawy raczej nie było, tylko prawdziwa walka. Czułeś dodatkowe emocje związane z derbami Mazowsza?

– Tak. My walczymy na boisku, a ludzie się mają bawić. (śmiech)

Kibice też ze sobą rywalizowali, kto będzie głośniej dopingował.

– W takim razie niech kibice walczą, a my się będziemy bawić. (śmiech)

Niedawno odbyło się losowanie grup na przyszłoroczne mistrzostwa Europy. Słowacja zagra z Niemcami, Włochami i Czechami, a wasze mecze będziecie rozgrywać w Szczecinie. Jak ocenisz grupę?

– Jeśli chodzi o Szczecin, nie jest to nasze wymarzone miejsce, bo jednak bardzo daleko. Co do grupy sześć lat temu w Pradze również mieliśmy dość podobnych rywali, bo oprócz Polski rywalizowaliśmy z Bułgarią i Niemcami, a wtedy zajęliśmy pierwsze miejsce po fazie grupowej. Silnie obsadzona grupa, a potrafiliśmy dobrze się zaprezentować. Zobaczymy, jak będzie teraz. Fakt, że z tamtego składu nie za wielu nas zostało.

Kto będzie mistrzem Polski w 2017 roku?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved