Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Eda Erdem: Było oczywiste, że wygramy to spotkanie

Eda Erdem: Było oczywiste, że wygramy to spotkanie

fot. CEV

– Zmęczenie zaczyna się w głowie. Oczywiście, byłyśmy lekko podmęczone. Jeśli jednak kazaliby mi grać jeszcze trzy sety, to mogłabym to zrobić na adrenalinie. Odłożyłyśmy wymówki na bok. Próbowałyśmy znaleźć rozwiązania, które pomogłyby nam wygrać to spotkanie. To nasze motto: żadnych wymówek, tylko rozwiązania  – przyznała kapitan reprezentacji Turcji, Eda Erdem po wygranym finale turnieju w Apeldoorn.

W finale turnieju w Apeldoorn Niemki zmierzyły się z Turczynkami. Podopieczne Giovanniego Guidettiego przystępowały do tego spotkania po wygranym po tie-breaku z Polkami. Z kolei Niemki w sobotę ograły Holenderki bez straty seta. – Na pewno zaprezentowałyśmy się lepiej niż w meczu z Polską. Byłyśmy bardziej zdyscyplinowane. Wiedziałyśmy, co zrobią poszczególne niemieckie zawodniczki i byłyśmy na to gotowe, na ich zagrywkę, blok, atak, obronę – stwierdziła kapitan reprezentacji Turcji.



W finale Turczynki od samego początku spotkania narzuciły przeciwniczkom swój styl gry. W dwóch pierwszych setach odniosły zwycięstwa bez większych problemów. Jedynie w trzeciej partii Niemki walczyły do samego końca, lecz i tym razem podopieczne Giovanniego Guidettiego okazały się lepsze i mogły cieszyć się z awansu do Tokio. – Jesteśmy bardzo dumne z tego zwycięstwa. Zasługiwałyśmy na ten bilet Tokio. Cała drużyna pracowała naprawdę ciężko. Udało nam się przetrwać wiele trudnych chwil. W niedzielę zagrałyśmy na świetnym poziomie. W hali była świetna atmosfera, dzięki naszym fanom, którzy cały czas nas wspierali. Zagrałyśmy rewelacyjnie, zrobiłyśmy wszystko, o co prosił nas trener. Było oczywiste, że wygramy to spotkanie i dzięki Bogu się to stało – wyjaśniła Eda Erdem.

Sam turniej nie rozpoczął się jednak po myśli Turczynek. Na inaugurację przegrały z Niemkami. Awans do półfinału zapewniły sobie po wygranym tie-breaku z Belgijkami. Dzień później w spotkaniu z Polkami także do poznania zwycięzcy potrzebne było pięć setów. Czy Turczynki odczuwały zmęczenie przed ostatnim meczem turnieju? – Zmęczenie zaczyna się w głowie. Oczywiście, byłyśmy lekko podmęczone. Jeśli jednak kazaliby mi grać jeszcze trzy sety, to mogłabym to zrobić na adrenalinie. Odłożyłyśmy wymówki na bok. Próbowałyśmy znaleźć rozwiązania, które pomogłyby nam wygrać to spotkanie. To nasze motto: żadnych wymówek, tylko rozwiązania  – zakończyła środkowa.

Z Apeldoorn Arkadiusz Dudziak

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Igrzyska Olimpijskie

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-01-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved