Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Earvin N’Gapeth: Czekam na telefon z Modeny

Earvin N’Gapeth: Czekam na telefon z Modeny

fot. Aleksandra Twardowska

Earvin N’Gapeth to jedna z największych gwiazd francuskiej siatkówki. Lidera kadry Les Bleus przed udziałem w mistrzostwach Europy od początku powstrzymały kłopoty zdrowotne. Znalazł znakomite zastępstwo w Julienie Lyneelu a teraz gotowy jest do występu od pierwszej piłki w meczu ćwierćfinałowym z Włochami. – Spodziewam się wspaniałego spektaklu – przyznał w rozmowie z telewizją Rai.

Na reprezentacji Francji w związku z mistrzostwami Europy ciąży dodatkowa presja. Finały czempionatu Starego Kontynentu odbędą się bowiem w Paryżu, a obecność zespołu Laurenta Tillie wśród najlepszej czwórki bardzo pomogłaby francuskiej siatkówce. Póki co ich sytuacja w turnieju układa się bardzo dobrze. Pomimo obaw o brak frekwencji gorąco wspierani przez liczną publiczność wygrali grupę w Montpellier. Wtedy także Francja odniosła bardzo cenne zwycięstwo, pokonując reprezentację Włoch 3:1. Co ciekawe większość spotkania na pozycji rozgrywającego zagrał Antoine Brizard. Wieczorem, tym razem w Nantes zespoły spotkają się ponownie w ćwierćfinale. – Spodziewam się przede wszystkim pięknego spektaklu. To pierwszy raz, kiedy na domowym boisku gramy przed aż tak liczną publicznością. Jeśli chodzi o sam mecz myślę, że to będzie skomplikowane i trudne spotkanie. To w końcu ćwierćfinał mistrzostw Europy – powiedział N’Gapeth. – Naszą siłą jak zawsze jest drużyna. To 14 zawodników z których każdy może wejść na boisko i wnieść coś od siebie. W jakiś sposób odmienić mecz. Wiemy, że w pewnych aspektach odstajemy od światowej czołówki, dlatego musimy stawiać na szeroką ławkę i równy poziom zespołu – dodał.



Zespoły spotkały się w fazie grupowej. Tam Francja zagrała znakomity mecz i prezentowała siatkówkę, która spokojnie mogła przypominać tamtą, którą prezentowali na mistrzostwach Europy 2015. Turniej w Bułgarii zakończył się dla nich złotem. N’Gapeth zdaje sobie jednak sprawę z tego, że ćwierćfinał jest inną historią. – Tamten mecz w grupie nie miał aż takiego znaczenia, ale oczywiście żadna z drużyn nie chciała go przegrać (śmiech). Stawka się zmieniła i wzrosła, bo kto przegra mecz wraca do domu, więc będzie inaczej.

Urodzony w Saint Raphael przyjmujący znakomicie zna drużynę Gianlorenzo Blenginiego. Spędził cztery lata na parkietach ligi włoskiej w barwach zespołu z Modeny. – Włosi mają Osmanego, Ivana i Simone (Juantorenę, Zaytseva, Giannelliego – przyp.aut) można powiedzieć, że to oni są punktem odniesienia drużyny. Kiedy oni trzej grają dobrze, to dla każdego przeciwnika jest ciężko. Kiedy dasz radę wybić z rytmu któregoś z nich jesteś w stanie nawiązać walkę. Włosi to jednak Włosi i zawsze kiedy mecz się liczy są w stanie znacznie lepiej grać. Zobaczymy co się stanie. Wiem, że będziemy na mecz przygotowani dobrze. Spróbujemy wywalczyć sobie bilet do Paryża. Trochę tęsknię za Włochami. (śmiech) Spędziłem w Modenie sporo pięknego czasu. Teraz jestem w Rosji, ale czekam na telefon z Modeny (śmiech) po tym jak skończy mi się kontrakt w Zenicie – zażartował przyjmujący. Starcie Francji z Włochami rozpocznie się w Nantes o godzinie 21.

źródło: opr. własne, Raisport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-09-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved