Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Dziesiąta kolejka w I lidze mężczyzn pod znakiem derbów Krakowa

Dziesiąta kolejka w I lidze mężczyzn pod znakiem derbów Krakowa

W dziesiątej kolejce na pierwszy plan wysuwają się derby Krakowa, w których na pewno będzie sporo emocji. U siebie o zachowanie fotela lidera zagra SMS. Ważne pojedynki odbędą się także w Suwałkach, Wyszkowie i Nysie. Ale kolejka zostanie zainaugurowana w Wałbrzychu, gdzie mistrz I ligi zagra z KPS-em Kęty.

Dziesiąta kolejka zostanie zainaugurowana w piątek, kiedy to w Wałbrzychu miejscowa Victoria zagra z KPS-em Kęty. Dla obu zespołów będzie to spotkanie o sześć punktów, bowiem oba plasują się w dolnej części tabeli. Podopieczni Marka Błasiaka stali się czerwoną latarnią rozgrywek, po tym jak ponieśli sześć porażek z rzędu, ale sytuacja mistrza I ligi nie jest o wiele lepsza. Wystarczy wspomnieć, że ma on o zaledwie jeden punkt więcej na koncie. Ostatni raz gracze z Dolnego Śląska pokonali u siebie Energę Omis Ostrołęka, a w kolejnych meczach brakowało im trochę zimnej krwi w końcówkach, w których zaprzepaszczali szansę na osiągnięcie korzystnego wyniku. Teraz mają okazję, aby przerwać złą passę, ale zapewne z takim samym zamiarem do Wałbrzycha przyjadą kęczanie. Dla obu zespołów piątkowy pojedynek będzie okazją, by nieco poprawić swój dorobek punktowy i w lepszych humorach przystąpić do kolejnych meczów.



O utrzymanie fotela lidera powalczy SMS PZPS Spała, która we własnej hali podejmie GKS Katowice. Podopieczni Sebastiana Pawlika wyraźnie ostatnio złapali wiatr w żagle – wygrywają nie tylko u siebie, ale i na wyjazdach, w dodatku nie tracą nawet pojedynczych setów. Zapewne o niepowodzeniu w Suwałkach już dawno zapomnieli, a seria ostatnich sukcesów sprawiła, że zasłużenie przewodzą stawce. Wciąż są też niepokonani we własnej hali, ale tym razem czeka ich ciężka przeprawa, bowiem widać, że beniaminek również pozbierał się po chwilowej zadyszce. Dwie ostatnie wygrane pozwoliły mu wrócić do czołówki. Obecnie ma tylko cztery oczka straty do spalskiej młodzieży. Jeśli zwycięży w sobotę, sytuacja w tabeli zrobi się jeszcze ciekawsza. Ale w przypadku wygranej gospodarzy mogą oni jeszcze bardziej uciec wszystkim przeciwnikom.

W podróż do Suwałk udał się KPS Siedlce, który gra w kratkę w tym sezonie. Wystarczy wspomnieć, że potrafi sprawiać niespodzianki i ogrywać faworytów, takich jak Espadon Szczecin czy GKS Katowice, ale porażki przytrafiają mu się z niżej notowanymi zespołami. Ostatnio u siebie przegrał ze Stalą AZS PWSZ Nysa, a w jednym z setów zdołał dobrnąć zaledwie do granicy 10 oczek. Teraz o punkty łatwo mu nie będzie, bo Ślepsk może poszczycić się najdłuższą serią wygranych w tym sezonie, a w przypadku kolejnego triumfu może nawet objąć pozycję lidera. – W tym sezonie nie ma łatwych meczów. Każdy z każdym może zarówno wygrać, jak i przegrać. Każdy punkt może mieć bardzo ważne znaczenie w końcowym rozrachunku. Skupiamy się więc na każdym rywalu i w każdym następnym meczu zamierzamy walczyć o pełną pulę – podkreślił przyjmujący suwalskiego zespołu, Krzysztof Zapłacki.

Spore emocje zapowiadają się w Wyszkowie. Wprawdzie w sobotę dojdzie tam do konfrontacji zespołów z dwóch różnych biegunów tabeli, ale Espadon wcale nie może być pewny wygranej nad Camperem. Podopieczni Pawła Blomberga powoli łapią odpowiedni rytm gry, o czym najdobitniej świadczy ostatnia wygrana z Krispolem. Wydaje się, że w kolejnych tygodniach powinni piąć się w górę ligowej tabeli. Ale i siatkarze prowadzeni przez Dejana Brdjovicia mają sobie coś do udowodnienia, bowiem ostatnie dwie porażki pokazały, że ich forma nie jest jeszcze ustabilizowana. Szczecinianie spodziewają się trudnego spotkania, ale liczą na zwycięstwo. – Chłopaki mieli problem z kontuzjami, ale widać, że już się pozbierali. Na pewno będzie to ciężki mecz, ale do Wyszkowa jedziemy walczyć o trzy punkty – zadeklarował zawodnik szczecińskiego zespołu, Damian Markiewicz.

Bez wątpienia wydarzeniem dziesiątej kolejki będą derby Krakowa, w których Hutnik podejmie AGH. Większy potencjał jest na pewno w zespole prowadzonym przez Andrzeja Kubackiego, ale w czterech ostatnich meczach zanotował on tylko jedną wygraną, przez co wciąż plasuje się w środku stawki. Sytuacja Hutnika jest znacznie gorsza, bowiem plasuje się on w drugiej części tabeli, a na dodatek zmaga się z kłopotami finansowymi. Ale w minionej kolejce gracze beniaminka odnieśli zwycięstwo nad KPS-em Kęty, przez co pokazali, że nie chcą być chłopcami do bicia. Walkę o korzystny wynik zapowiadają także w derbowym starciu. – Nie jesteśmy stawiani w roli faworyta, ponieważ AGH jest wyżej od nas w tabeli. Ale w większości meczów pokazaliśmy, że jesteśmy drużyną walczaków i na pewno derbów nie odpuścimy. Będziemy gryźli parkiet, aby punkty zostały na Suchych Stawach – zaznaczył rozgrywający beniaminka, Piotr Adamski.

Kolejny mecz przed własną publicznością rozegrają siatkarze APP Krispolu Września, którzy tym razem zmierzą się z Energą Omis Ostrołęka. Dla obu zespołów pojedynek ten będzie miał bardzo ważne znaczenie. Podopieczni Sławomira Gerymskiego na początku ligi spisywali się bardzo dobrze, ale ostatnio złapali zadyszkę. Nie dość, że odpadli z Pucharu Polski, to jeszcze seria porażek w lidze sprawiła, że spadli aż na siódme miejsce w tabeli, a ich byt w ósemce wcale nie jest pewny. Ale w jeszcze gorszej sytuacji są gracze znad Narwi, którzy dotychczas wygrywają tylko u siebie. Z wyjazdów nie przywieźli ani jednego punktu, a ostatnio przegrali w Suwałkach. Każda zła passa kiedyś się kończy. Pewne jest, że jedna z drużyn sięgnie w końcu po zwycięstwo, które pozwoli jej złapać lekki oddech przed kolejnymi meczami.

Do ciekawego starcia dojdzie w Nysie, gdzie zmierzą się dwa zespoły, które ostatnio są na fali wznoszącej, czyli miejscowa Stal oraz Aluron Virtu Warta Zawiercie. Podopiecznym Janusza Bułkowskiego wiatru w żagle dodała wygrana nad Espadonem, a dzięki zwycięstwu w Siedlcach utrzymali się oni w ósemce. Za to zawiercianie wykazali ostatnio wyższość między innymi nad Victorią PWSZ Wałbrzych, przez co znajdują się obecnie w środku tabeli. Zapewne obie drużyny będą chciały podtrzymać zwycięską passę i zdobywać kolejne punkty, bowiem ścisk w tabeli jest duży, a każde oczko może być na wagę złota w końcowym rozrachunku. Pewnym atutem gospodarzy może być własna hala, ale i tak spodziewają się oni ciężkiej przeprawy. – Wiemy, że jest to bardzo wymagający przeciwnik, który potrafi grać dobrą siatkówkę, więc czeka nas trudne zadanie. Żadne punkty nie przyjdą nam łatwo – podkreślił środkowy ekipy z Opolszczyzny, Aleksander Maziarz.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved