Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > W Dreźnie wszystkie drużyny z jednym zwycięstwem

W Dreźnie wszystkie drużyny z jednym zwycięstwem

fot. CEV

W drugim dniu turnieju towarzyskiego w Dreźnie zespoły, które przegrały w piątek, tym razem wygrały swoje spotkania. Chemik Police pokonał 3:1 ŁKS Commercecon Łódź, powtarzając wynik sprzed tygodnia z Piły. Z kolei Developres Rzeszów wygrał 3:1 z Dresdner SC i tym samym wszystkie cztery zespoły mają na swoim koncie jedno zwycięstwo i jedną porażkę.

Meczem dwóch najlepszych zespołów minionego sezonu Ligi Siatkówki Kobiet rozpoczął się drugi dzień turnieju w Dreźnie. Żaden z zespołów nie zamierzał odpuszczać tej rywalizacji, chociaż to tylko mecz towarzyski. Po świetnym ataku, a następnie skutecznym bloku Klaudii Alagierskiej to łodzianki schodziły z dwupunktowym prowadzeniem na pierwszą przerwę techniczną. ŁKS jeszcze przez chwilę utrzymał tę przewagę, ale policzanki szybko dogoniły rywala i wyszły na prowadzenie 13:12. Po następnym straconym punkcie o przerwę poprosił trener Michal Masek, ale jego podopieczne nie mogły znaleźć recepty na ataki Magdaleny Stysiak i mocne zagrywki Chemika, który prowadził już 16:13. Łodzianki miały również problemy z przyjęciem, co mistrzynie Polski wykorzystywały bez skrupułów (20:16). Policzanki w końcówce nie wypuściły już swojej szansy z rąk i wygrały tego seta 25:18 po dobrych zagrywkach Chiaki Ogbogu.



W drugim secie słowacki szkoleniowiec ŁKS-u przerwał grę już przy stanie 5:2 dla rywalek. Po dwóch asach serwisowych Moniki Bociek łodzianki zmniejszyły stratę do jednego punktu, ale po przerwie technicznej na zagrywkę weszła Sladjana Mirković i Chemik znów miał sporą przewagę (11:6). Świetnie na środku siatki radziła sobie Chiaka Ogbogu, a po asie serwisowym Anny Grejman mistrzynie Polski zeszły na drugą przerwę techniczną, prowadząc 16:7. Ełkaesianki po powrocie na boisko zerwały się jeszcze do walki – ataki Darii Szczyrby i dobry blok pozwoliły na kilka punktów z rzędu, ale przewaga rywalek wciąż była duża (12:17). Wicemistrzynie Polski pogonią za rywalkami w końcówce seta zaskarbiły sobie sympatię miejscowej publiczności, ale nie odwróciły losów tego seta. Atak Martyny Grajber zakończył tę partię wynikiem 25:20 dla Chemika.

W trzecim secie w wyjściowym składzie Chemika pojawiły się Marlena Pleśnierowicz i Martyna Łukasik, która kilka razy świetnie zaatakowała z drugiej linii. Łodzianki jednak nie zamierzały odpuszczać rywalkom i odpowiadały atakami Moniki Bociek, ale do czasu. Policzanki postawiły szczelny blok i odskoczyły na trzy punkty (9:6), ale natychmiast ją straciły i to ŁKS objął prowadzenie (13:12). Gra się wyrównała, ale to Chemik po ataku Agnieszki Bednarek miał jeden punkt więcej na drugiej przerwie technicznej. Po powrocie na boisko trwała walka punkt za punkt, po ataku Moniki Bociek z drugiej linii ŁKS prowadził 19:18, ale Chemik odzyskał prowadzenie i przy stanie 21:19 dla rywalek o przerwę poprosił trener Masek. W końcówce po ataku w aut Martyny Łukasik znów był remis (23:23). Chemik nie wykorzystał piłki meczowej i po chwili to ŁKS prowadził 25:24 i po ataku Darii Szczyrby wygrał tę partię na przewagi.

Podrażnione mistrzynie Polski czwartego seta rozpoczęły od prowadzenia 4:1 i trzy punkty więcej od rywalek miały również na pierwszej przerwie technicznej. Po powrocie na boisko Chemik wygrał cztery kolejne wymiany i trener Michal Masek przywołał swój zespół do ławki rezerwowych. Po jednej z długich akcji, w której łodzianki obroniły chyba sześć ataków rywalek, mimo że przegrały akcję, kibice nagrodzili je gromkimi brawami. Na drugiej przerwie technicznej po ataku Natalii Mędrzyk Chemik prowadził 16:10. Po powrocie na boisko policzanki już nie odpuściły i nie dały się dogonić. Po zagrywce Martyny Łukasik miał piłkę meczową przy stanie 24:17, po chwili kolejny as serwisowy dał wygraną mistrzyniom Polski.

ŁKS Commercecon Łódź – Chemik Police 1:3
(18:25, 20:25, 26:24, 17:25)

Składy zespołów:
ŁKS: Nichol (1), Bidias (14), Wójcik A. (5), Bociek (16), Alagierska (4), Efimienko-Młotkowska (6), Strasz (libero) oraz Szczyrba (10), Wawrzyńczyk (1), Korabiec (libero) i Wójcik M.
Chemik: Grajber (11), Stysiak (10), Bednarek (6), Ogbogu (17), Mirković (3), Grejman (6), Krzos (libero) oraz Pleśnierowicz, Łukasik M. (15) i Mędrzyk (6)

 


Na mecz z Developresem gospodynie wyszły zupełnie inną szóstką niż w piątkowym meczu z Chemikiem Police. Od początku spotkanie było niezwykle wyrównane i zacięte. W zespole z Rzeszowa ciężar ataku spoczywał na Helene Rousseaux i Katarzynie Zaroślińskiej-Król, która w tym meczu grała od pierwszego gwizdka sędziego. W zespole z Drezna wyróżniała się Rica Maase, ale to podopieczne trenera Lorenzo Micellego prowadziły jednym punktem zarówno na pierwszej, jak i na drugiej przerwie technicznej. W końcówce to gospodynie wyszły na prowadzenie 21:20, ale Developres nie odpuszczał i ostatnie piłki należały do rzeszowianek (25:23).

Przedstawiciel Ligi Siatkówki Kobiet doskonale rozpoczął drugiego seta i na pierwszej przerwie technicznej prowadził już pięcioma punktami. Rzeszowianki dobrze ustawiały blok, miały również sporą przewagę w ataku i spokojnie utrzymywały dystans nad rywalkami (16:11). Gospodynie mimo starań nie były w stanie zniwelować strat i przegrały drugiego seta dość wyraźnie do 18.

Początek trzeciej partii znów był wyrównany i zacięty. Zespoły walczyły ze sobą punkt za punkt, a niemiecka drużyna miała niewielką przewagę dzięki dobrej zagrywce. Podopieczne trenera Alexandra Weibla wykorzystywały błędy rywalek w przyjęciu i w pewnym momencie prowadziły już 21:17. W końcówce rzeszowianki jeszcze próbowały odwrócić losy tego seta, ale im się nie udało. Przegrały do 22 i mecz trwał nadal.

W czwartym secie Developres prowadził wysoko od samego początku. Do Zaroślińskiej-Król w ataku dołączyła Jelena Blagojević i od wyniku 8:3 na pierwszej przerwie technicznej rzeszowianki powiększyły swoją przewagę do siedmiu punktów na kolejnej. Gdy było już 21:13, wszyscy byli pewni, że mecz zmierza ku końcowi. Zespół DSC do końca seta zdobył zaledwie trzy punkty i przegrał bardzo wyraźnie do 16, a całe spotkanie 1:3. Tym samym wszystkie cztery zespoły mają na swoim koncie jedno zwycięstwo i jedną porażkę. O końcowej klasyfikacji turnieju zadecydują niedzielne mecze, w których Chemik zmierzy się z Developresem, a ŁKS zagra z gospodyniami.

Developres SkyRes Rzeszów – Dresdner SC 3:1
(25:23, 25:18, 22:25, 25:16)

Składy zespołów:
Developres: Rousseaux (21), Witkowska (7), Hawryła (6), Blagojević (12), Barakowa (3), Zaroślińska-Król (22), Sawicka (libero) oraz Żabińska, Mlejnkova, Rabka (2) i Hatala (6)
DSC: Wezorke (10), Mollers (6), Stigrot (10), Maase (17), Schwabe (9), Weitzel (6), Petter (libero)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved