Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Drażen Luburić: Wykorzystałem swoją szansę

Drażen Luburić: Wykorzystałem swoją szansę

fot. Katarzyna Antczak

Serbski atakujący, który miniony sezon spędził we włoskiej Serie A1 w drużynie LPR Volley Piacenza, przed nadchodzącymi rozgrywkami dołączył do ekipy brązowych medalistów PlusLigi z ubiegłego sezonu. – Myślę, że mogę się tutaj rozwinąć, mam ku temu wszelkie atuty. Przede wszystkim świetnego trenera i bardzo utalentowanych kolegów z drużyny – powiedział nowy nabytek PGE Skry Bełchatów.

Dołączyłeś do drużyny, w której od lat pierwszym atakującym jest człowiek-legenda tego klubu. Nie boisz się, że nie dostaniesz zbyt wielu szans na pokazanie swoich umiejętności?

Drażan Luburić:  Gdybym się bał, to by mnie w drużynie Skry nie było. Uważam, że mogę się tutaj bardzo dużo nauczyć i mogę wydatnie przyczynić się do osiągania dobrych wyników przez mój nowy zespół. Oczywiście nikt mi nie obiecywał miejsca w pierwszej szóstce i zdaję sobie sprawę z tego, że wygryźć Mariusza Wlazłego będzie bardzo trudno, jednakże nie załamuję rąk, tylko bardzo ciężko pracuję na to, by grać jak najwięcej.

Czy gdy byłeś młodszy, wzorowałeś na jakimś konkretnym zawodniku?



– Tak. (śmiech) Nawet rozmawiałem o tym przed meczem ze Srećko Lisinacem. Dla mnie zawsze przyjemnością jest grać przeciwko Jochenowi Schöpsowi. Zazwyczaj młodzi zawodnicy w Serbii mówią o Miljkoviciu czy Atanasijeviciu jako wzorach. Nie mogę nazwać Jochena moim wzorem czy idolem, ale jego styl gry odpowiada mi najbardziej. Jego technika gry jest fantastyczna.

Fantastyczny był również w twoim wykonaniu sezon reprezentacyjny. Wygrałeś w końcu Ligę Światową…

– To było coś wyjątkowego. Skorzystałem trochę z pecha Aleksandara Atansijevicia i wskoczyłem na jego miejsce. Uważam, że spisałem się na miarę swoich możliwości. Cieszę się, że otrzymałem od trenera Grbicia taką szansę i uważam, że ją wykorzystałem. Mamy w Serbii wielu dobrych atakujących, przecież prócz Atanasijevicia i mnie są jeszcze chociażby Starović czy Dokić. Ja jednak nie mam zamiaru ustępować miejsca w kadrze narodowej.

Wracając na nasze krajowe podwórko – w piątkowym meczu z Asseco Resovią Rzeszów od drugiego seta zastąpiłeś Mariusza Wlazłego. Mimo porażki w tym spotkaniu wygraliście towarzyski turniej w Krośnie. Ma to dla ciebie jakieś znaczenie? Czy to był tylko i wyłącznie jakiś etap przygotowań do nowego sezonu?

– Zawsze lepiej jest wygrywać niż przegrywać, jednakże jak słusznie zauważyłeś, to jest tylko element przygotowań do nowego sezonu. PGE Skra Bełchatów jest drużyną bardzo przebudowaną w stosunku do minionego sezonu, a my zawodnicy cały czas szukamy na boisku wspólnego języka. Raz wygląda to lepiej, raz gorzej, ale koniec końców jak na tę fazę przygotowań uważam, że wyglądamy całkiem dobrze.

W tym spotkaniu po drugiej stronie siatki wystąpił twój reprezentacyjny kolega Marko Ivović. Znasz wszystkie jego słabe punkty?

– Wydawało mi, że tak, po czym jego drużyna wygrała, a on dostał nagrodę MVP. (śmiech) To oczywiście żart. Z Marko znamy się od kilku sezonów i wiem, jak wysokiej klasy jest to zawodnik. Bardzo się cieszę z faktu, że przyjdzie nam rywalizować w PlusLidze.

Jakie zatem wyznaczasz sobie cele na ten rok?

– Być zdrowym, grać jak najwięcej i wygrać wszystkie rozgrywki, w jakich bierzemy udział, zarówno w klubie, jak i reprezentacji.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-09-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved