Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Dominika Sobolska: Przegrałyśmy na własne życzenie

Dominika Sobolska: Przegrałyśmy na własne życzenie

fot. lsk.plps.pl

– Bardzo było nam potrzebne takie zwycięstwo, szczególnie że ostatnio z Legionovią zagrałyśmy bardzo słabe spotkanie. Chciałyśmy pokazać, że stać nas na znacznie więcej – powiedziała po dość niespodziewanej wygranej w Bielsku-Białej Aleksandra Trojan, zawodniczka Impelu Wrocław.

Niemiłą niespodziankę swoim kibicom sprawiły siatkarki BKS-u Profi Credit Bielsko-Biała, które we własnej hali dość niespodziewanie przegrały w tie-breaku z Impelem Wrocław. – Chciałyśmy zagrać w dobrym stylu i wygrać mecz za trzy punkty. Totalnie nic nam nie wychodziło. Przegrałyśmy ten mecz na własne życzenie – skomentowała Dominika Sobolska, środkowa bialskiej drużyny. Wydawało się, że w drugim secie złapała ona odpowiedni rytm gry. Z uderzenia nie wybiła jej też dziesięciominutowa przerwa, ale w czwartym secie pozwoliła do gry wrócić przyjezdnym. – Nie gramy konsekwentnie i do końca setów, co jest bardzo frustrujące. Popełniamy niepotrzebne błędy, które podcinają nam skrzydła – dodała zawodniczka ekipy z Beskidów, która jak na razie ma na koncie zaledwie jedno zwycięstwo i aż trzy porażki. Na pewno początek sezonu nie jest wymarzony dla podopiecznych Tore Aleksandersena, ale w kolejnym spotkaniu, w którym zmierzą się z MKS-em Dąbrowa Górnicza, zapowiadają walkę o komplet punktów. – Cel się nie zmienia. Musimy wygrać w Dąbrowie Górniczej, najlepiej za trzy punkty. Na razie wychodzi na to, że w tym sezonie każdy punkt będzie na wagę złota, ponieważ w lidze są dość dziwne wyniki. My na razie niepotrzebnie tracimy punkty, więc w końcu musimy zacząć je zdobywać – podkreśliła siatkarka zespołu z Bielska-Białej.



Odmienne nastroje panowały w szeregach Impelu Wrocław, który na pewno nie był faworytem spotkania w Bielsku-Białej. Podopieczne Marka Solarewicza nie załamały się jednak po dwóch dość wysoko przegranych setach. Najpierw doprowadziły do tie-breaka, a następnie jego rozstrzygnęły na swoją korzyść. – Bardzo było nam potrzebne takie zwycięstwo, szczególnie że ostatnio z Legionovią zagrałyśmy bardzo słabe spotkanie. Chciałyśmy pokazać, że stać nas na znacznie więcej – powiedziała Aleksandra Trojan, która nie ukrywała, że pojedynek momentami był dość szarpany. – Mecz był dość nerwowy, ale najważniejsze, że go wygrałyśmy. Pierwszy set był bardzo zacięty, w dwóch następnych popełniałyśmy mnóstwo błędów. W czwartej partii wzięłyśmy się do roboty i na szczęście wygrałyśmy w tie-breaku – dodała była zawodniczka BKS-u, która miło została przywitana w Bielsku-Białej. – Serduszko mocniej mi bije, jak jestem w tej hali. Dziękuję za miłe przywitanie i sympatyczne gesty – zakończyła Trojan.

źródło: bks.bielsko.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved