Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Dominika Sobolska: W czwartej partii powinnyśmy dobić przeciwnika

Dominika Sobolska: W czwartej partii powinnyśmy dobić przeciwnika

fot. lsk.plps.pl

– Pierwszy set nam nie wyszedł, ale drugi i trzeci poszły już po naszej myśli. Myślę, że grałyśmy fajnie i zespołowo. W czwartej partii jednak zbyt szybko się poddałyśmy, bo powinnyśmy w tym momencie dobić przeciwnika. Miałyśmy szansę, żeby wygrać ten mecz za trzy punkty, a tym bardziej za dwa – powiedziała po porażce w Rzeszowie środkowa BKS-u Profi Credit Bielsko-Biała, Dominika Sobolska.

Początek sezonu nie jest zbyt udany dla BKS-u Profi Credit Bielsko-Biała. Podopieczne Tore Aleksandersena w Lidze Siatkówki Kobiet grają sporo tie-breaków. Nie inaczej było w trzeciej kolejce, w której przegrały w Rzeszowie po pięciosetowym boju. Odczuwały jednak spory niedosyt po tym meczu, bowiem mogły go rozstrzygnąć na swoją korzyść. – Pierwszy set nam nie wyszedł, ale drugi i trzeci poszły już po naszej myśli. Myślę, że grałyśmy fajnie i zespołowo. W czwartej partii jednak zbyt szybko się poddałyśmy, bo powinnyśmy w tym momencie dobić przeciwnika. Miałyśmy szansę, żeby wygrać ten mecz za trzy punkty, a tym bardziej za dwa. Czasami jest tak, że jak się bardzo chce, to nie wszystko wychodzi. Cieszymy się z jednego punktu, ale po meczu jesteśmy rozgoryczone – powiedziała Dominika Sobolska, która nie ukrywała, że BKS dobrze przygotował się do potyczki w Rzeszowie, więc tym bardziej żałowała, że przyjezdnym nie udało się postawić kropki nad i ani w czwartej, ani w piątej odsłonie. – Rywalki niczym nas nie zaskoczyły. Wiedziałyśmy, że będą tak grały. Szkoda, że tylko przez dwa, a nie przez trzy sety kontrolowałyśmy grę. Myślę, że mecz mógł się podobać – dodała środkowa bialskiego klubu.



Odmienne nastroje panowały wśród gospodyń, które nie ukrywały radości, że udało im się odwrócić losy spotkania i pozostawić w Rzeszowie dwa cenne oczka. – Jestem bardzo zadowolona, że udało nam się wygrać to spotkanie, tym bardziej że było ono dla nas bardzo ciężkie. Spodziewałyśmy się trudnego meczu, ale to, co zagrały dziewczyny z Bielska-Białej, to ludzkie pojęcie przechodziło. Musiałyśmy się strasznie namęczyć, żeby ten mecz wygrać, więc tym bardziej cieszy postawa całego zespołu – zaznaczyła Agata Sawicka, która jednak pochwaliła przeciwniczki. – Bielszczanki dobrze popracowały zagrywką. Super zagrały w przyjęciu, były waleczne w obronie. Nie spodziewałyśmy się tego, że wyjdą z Julią Nowicką na rozegraniu. Generalnie uważam, że BKS ma bardzo fajny zespół, który na pewno coś zwojuje w tym sezonie – dodała libero Developresu, która wcześniej przez pięć sezonów broniła barw ekipy z Beskidów.

Początek sezonu dla Developresu jest dość trudny, bowiem już na starcie rozgrywek Ligi Siatkówki Kobiet musiał zacząć łączyć grę na krajowym podwórku z występami w Lidze Mistrzyń, przez co podopieczne Lorenzo Micellego mają mniej czasu na treningi, a więcej go spędzają w podróży. – Trzeba się ciągle pakować. Cały czas jest się w podróży. Wiadomo jednak, że wszystkie zespoły, które grają w europejskich pucharach, mają tak samo. Do tego jesteśmy przyzwyczajone. Nie ma co narzekać. Po prostu trzeba zaakceptować taką sytuację i podejść do niej pozytywnie – oceniła defensywna zawodniczka Developresu, która wierzy w to, że dobra atmosfera w szatni pomoże rzeszowskiej ekipie uporać się z większą dawką siatkówki. – Mam nadzieję, że przetrwamy ten okres i będziemy dobrze czuły się w swoim towarzystwie przez cały sezon – zakończyła Sawicka.

źródło: bks.bielsko.pl, inf. własna, youtube.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved