Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dominik Witczak: Nie możemy oglądać się na rywali

Dominik Witczak: Nie możemy oglądać się na rywali

fot. Sylwia Lis-Dubiel

– Wiemy, jaka jest sytuacja w tabeli. Musimy skupić się na każdym kolejnym secie, na każdym kolejnym meczu. Myślę, że jest to jedyna droga, która będzie nas trzymała w walce o wejście do finału – mówi siatkarz Asseco Resovii Rzeszów, Dominik Witczak. – W dalszym ciągu naszym celem jest obrona tytułu. Nie wszystko jest w naszych rękach, ale jeśli będziemy do końca wygrywali wszystkie spotkania, to mamy duże szanse. Mamy świadomość, że jest to ciężkie zadanie – dodaje.

Gratuluję zwycięstwa nad Cerrad Czarnymi Radom. Można chyba śmiało stwierdzić, że był to bardzo dobry mecz w waszym wykonaniu. Można by się przyczepić chyba tylko do drugiego seta, którego Asseco Resovia przegrała, chociaż prowadziła już 18:11.



Dominik Witczak:Faktycznie przydarzyła nam się taka seria. Był to jednak chyba jedyny taki dłuższy przestój w tym meczu. Dwie czy trzy trudne piłki, faktycznie gdzieś tam do wystawy. Czasami tak jest, że piłka dosyć niespodziewanie na kogoś leci. Więc tutaj naprawdę do tych błędów nie można mieć zastrzeżeń. Jedna, druga akcja i faktycznie gdzieś nam to uciekło. Fabian wtedy był na rozegraniu i dosyć ciężko było mu wybrać jakąś opcję, bo wystawił na środek, na lewe i prawe skrzydło i każdy gdzieś tam po kolei tej piłki nie skończył. Szkoda, że nam uciekł ten set. Wiadomo, jaką sytuację mamy w lidze, że korespondencyjnie toczymy walkę z rywalami i każdy set jest dla nas bardzo ważny. Dobrze, że po tym przegranym secie wróciliśmy do swojej gry. Myślę, że w dzisiejszym spotkaniu możemy mieć pretensje do siebie tylko i wyłącznie o ten mały fragment, który niestety skończył się przegranym setem.

Patrząc ogólnie na cały mecz, można powiedzieć, że graliście bardzo dobrze. Zważywszy na to, że w ostatnich meczach wasza gra wyglądała dosyć średnio, można stwierdzić, że wasza forma idzie w górę?

Tak. Myślę, że zagraliśmy całkiem niezłe spotkanie. Graliśmy mądrze i popełniliśmy stosunkowo mało błędów. Jeżeli błędy się pojawiały, to były takie, z którymi można się pogodzić, bo to nie były jakieś nieporozumienia. Wiadomo, że nie wszystkie piłki można skończyć, czasami można się pomylić lub nie trafić w blok. Podsumowując, zagraliśmy równe spotkanie w zagrywce, ataku i przyjęciu.

Następne spotkanie zagracie z AZS-em Olsztyn, a do końca rundy zasadniczej tylko cztery kolejki. Teraz każdy mecz jest na wagę złota.

Jedziemy do Olsztyna jak na każde inne spotkanie. Faktycznie sporo meczów w tym sezonie przegraliśmy, jednak jeszcze nie straciliśmy szansy na to, żeby wejść do finału. W dalszym ciągu naszym celem jest obrona tytułu. Nie wszystko jest w naszych rękach, ale jeśli będziemy do końca wygrywali wszystkie spotkania, to mamy duże szanse. Mamy świadomość, że jest to ciężkie zadanie. Olsztyn jest trudnym terenem i niejeden zespół się o tym przekonał. Myślę jednak, że jeśli zagramy swoją siatkówkę, to powinniśmy tam wygrać i zgarnąć komplet punktów. Olsztynianie na pewno swój plan na ten mecz mają, bo również oni chcieliby zdobywać punkty. Chcielibyśmy wygrać wszystkie swoje mecze do końca rundy zasadniczej i nawet jeżeli tak się stanie, a pomimo tego nie wejdziemy do finału, to myślę, że będziemy mogli mieć mniejsze pretensje do siebie. Jesteśmy jednak na takim etapie, że nie możemy oglądać się na rywali. Wiemy, jaka jest sytuacja w tabeli. Musimy skupić się na każdym kolejnym secie, na każdym kolejnym meczu. Myślę, że jest to jedyna droga, która będzie nas trzymała w walce o wejście do finału.

Jak wiadomo Asseco Resovia organizuje Final Four Ligi Mistrzów i co za tym idzie zwalnia ją to z udziału w fazie play-off. Można więc na jakiś czas skupić się jedynie na rozgrywkach PlusLigi. Jest to chyba dla was duży komfort?

Na pewno tak. Przede wszystkim rozgrywanie meczów w Lidze Mistrzów dezorganizuje treningi. Dochodzi duża liczba przelotów, przejazdów. To na pewno się odbija na fizyce i to zmęczenie się nakłada, pomimo tego, że trenuje się mniej. Na szczęście mamy ten komfort, że w ostatnim czasie mogliśmy uniknąć tych niepotrzebnych dla nas obciążeń i w pełni przygotowywać się pod mecze. Mam nadzieję, że to poskutkuje lepszą grą w naszym wykonaniu. Mamy więcej czasu, aby fizycznie przygotować się do spotkań i będziemy starali się to zamieniać na trzy punkty w każdym meczu. Włodarze naszego klubu postarali się, aby Final Four było w tym roku w Polsce, to jest dla nas wielki plus i należy z tego skorzystać.

 

Rozmawiał: Tomasz Bielak – więcej w serwisie pzps.pl i eurosport.onet.pl

źródło: eurosport.onet.pl, PZPS

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved