Strefa Siatkówki – Mocny Serwis

Dominik Kwapisiewicz: W pierwszych dwóch setach walczyliśmy sami ze sobą

fot. Klaudia Piwowarczyk

– To zwycięstwo jest zasługą chłopaków. To nie jest tak, że przyszedł „Kwapek”, wyciągnął magiczną różdżkę i coś zrobił – powiedział po wygranej z jastrzębianami Dominik Kwapisiewicz, szkoleniowiec Aluron Virtu CMC Zawiercie.

Siatkarze Aluron Virtu CMC Zawiercie przerwali serię porażek w PlusLidze. W miniony weekend pokonali u siebie Jastrzębski Węgiel, choć początkowo nic nie wskazywało na zwycięstwo gospodarzy. – Przespaliśmy pierwszego seta, źle weszliśmy w mecz. Ale trener rotował składem, dał pograć praktycznie większości zawodnikom. Na pewno było to mylące dla przeciwników. Brawa należą się całej drużynie. Każdy kto pojawiał się na boisku, wnosił coś pozytywnego do naszej gry. Łapaliśmy wiatr w żagle. Cieszę się, że wygraliśmy. Ta wygrana nas mocno zbuduje. Jest to dobry prognostyk na kolejne mecze – zaznaczył Piotr Lipiński, który nie popada w hurraoptymizm po wygranej z jastrzębianami. Zdaje bowiem sobie sprawę, że zawiercianie muszą zdobywać kolejne punkty, aby zapewnić sobie grę w play-off. – Jeśli chcemy być w play-off, musimy wygrywać. Liga pędzi, powoli trzeba myśleć o następnym meczu. Zmęczenie jest odczuwalne, ale nie ma o czym gadać. Przy takiej publiczności o nim się zapomina – dodał doświadczony rozgrywający Aluron Virtu CMC.



Początkowo zanosiło się na gładką porażkę gospodarzy, ale zmiany dokonane przez Dominika Kwapisiewicza, dla którego był to pierwszy mecz w roli pierwszego szkoleniowca po odejściu z drużyny marka Lebedewa, przyniosły skutek i poderwały zawiercian do walki. – Zaczęliśmy mecz z dobrym przyjęciem, ale z fatalnym atakiem. Gra zupełnie nam się nie układała. W pierwszym i drugim secie sami walczyliśmy ze sobą. Od trzeciej partii znaleźliśmy odpowiednie ustawienie na mecz z jastrzębianami. Od trzeciego seta nasza skuteczność wzrosła około 20%. Pojawiło się kilka obron. Do tego dołożyliśmy lepszą zagrywkę, grę blokiem. Piotrek Lipiński zaczął grać dobre zawody. Wszyscy pokazali się z dobrej strony. To zwycięstwo jest ich zasługą. To nie jest tak, że przyszedł „Kwapek”, wyciągnął magiczną różdżkę i coś zrobił – ocenił Dominik Kwapisiewicz, który docenia wygraną z Jastrzębskim Węglem, ale już myśli o kolejnym pojedynku. – To zwycięstwo było nam potrzebne jak tlen. Ale szybko musimy zejść na ziemię i twardo po niej stąpać, bo przed nami mecz w Suwałkach. Tam nikt przed nami się nie położy. Rywale grają naprawdę fajną siatkówkę. Myślę, że może to być dla nas trudniejsze spotkanie niż z jastrzębianami – zakończył szkoleniowiec drużyny z Zawiercia

źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved