Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Dominik Kwapisiewicz: Jest o co grać

Dominik Kwapisiewicz: Jest o co grać

fot. Paweł Guzik

– Jest o co grać i będziemy robić wszystko, aby znaleźć się jak najwyżej – tak przed fazą play-off mówi szkoleniowiec Aluronu Virtu Warty Zawiercie, Dominik Kwapisiewicz. – Najciekawszy mecz dopiero przed nami – dodaje kapitan drużyny Jarosław Macionczyk.

Mecz z APP Krispol Września skończył się zwycięstwem Aluronu Virtu Warty 3:0, tym samym udanie zrewanżowaliście się drużynie z Wrześni. Spodziewał się trener takiego obrotu sprawy?



Dominik Kwapisiewicz: – Byliśmy nastawieni na ciężki mecz, ale chcieliśmy zakończyć rundę zwycięstwem, a przy okazji zrewanżować się ekipie z Wrześni, która u siebie w domu przejechała się po nas niczym Pendolino. Uważam, że nam się to wszystko w stu procentach dało i możemy być zadowoleni z tego meczu. Cieszy również fakt, że ostatnie trzy kolejki z tygodnia na tydzień graliśmy lepiej. Forma stopniowa szła ku górze, a to jest dla nas najważniejsze w tym momencie.

Ostatnia kolejka zdecydowała o waszym rywalu w play-off. Koniec końców trafiliście na SMS PZPS Spała. Zadowolony jest trener z tego rywala?

Dyskutowaliśmy z zawodnikami na treningach, na którego rywala możemy trafić, jakie są opcje. Wiedzieliśmy, że to nie od nas zależy z wyjątkiem tego, że gdybyśmy przegrali z APP Krispolem, to mogłoby się to tak potoczyć (przy innych wynikach), że naszym rywalem byłaby właśnie ekipa z województwa wielkopolskiego. Trafiliśmy na SMS PZPS Spała i nie ma to dla nas większego znaczenia. Plusem tego rywala jest bliska podróż, ponieważ zamiast przykładowych dziewięciu godzin do Szczecina mamy dwie godziny do Spały. Co za tym idzie – mam nadzieję, że nasi kibice pojawią się z nami w Spale.

Aluron Virtu Warta zakończył rundę zasadniczą bilansem siedemnastu zwycięstw i dziewięciu porażek. Czy według trenera liczba porażek mogła być mniejsza?

– Uważam, że powinniśmy mieć około 5, 6 porażek – tak realnie patrząc. Jednakże patrząc na cały wynik 17:9, w porównaniu z tamtym sezonem – w którym osiągnęliśmy wynik 12:14 – to widać progres naszej pracy. Aczkolwiek jest to też całkowicie inny zespół niż ten z zeszłego sezonu i nie do końca możemy tak to porównywać. A co do tego sezonu, to zawsze mogło być kilka zwycięstw więcej.

Który mecz z rundy zasadniczej najbardziej zapadł trenerowi w głowie?

Zdecydowanie drugi mecz z GKS-em Katowice. Mieliśmy mecz na 3:1, wygrywając 22:17 w czwartym secie, i nie mogliśmy przechylić tego na swoją korzyść.

Jaki jest cel dla Aluronu Virtu Warty w fazie play-off?

Będziemy grać o to, aby być najlepszą drużyną pierwszej ligi. Zawsze jest to taka przyjemność dla prezesów, działaczy, sponsorów. Będziemy grać również o premię, którą Polski Związek Piłki Siatkowej przydzielił na zespół. Różnica pomiędzy ósmym miejscem a pierwszym jest znaczna. Jest o co grać i będziemy robić wszystko, aby znaleźć się jak najwyżej.


Udanie zrewanżowaliście się drużynie z Wrześni za porażkę w pierwszym meczu. Spodziewałeś się tak szybkiego wyniku i zwycięstwa 3:0?

Jarosław Macionczyk: – Przed meczem z Krispolem Września wiedzieliśmy, że mimo naszego ewentualnego zwycięstwa nie poprawimy już swojego miejsca w tabeli przed play-off. Krispol natomiast, przy korzystnych dla jego wynikach w innych meczach oraz zwycięstwie nad nami, miał szanse nawet na 3. miejsce. Spodziewałem się ciekawego meczu. Wygraliśmy zasłużenie. Zresztą zawsze lepiej jest wygrywać, nawet w meczach, które o niczym nie decydują. Gramy przecież dla naszych kibiców.

Runda zasadnicza za wami. Zajęliście w niej 6. miejsce. Według ciebie mogło być lepsze czy najważniejsze, że jest miejsce w fazie play-off?

Uważam, że nasz zespół mógł znajdować się nieco wyżej w ligowej tabeli po rundzie zasadniczej. Jesteśmy na 6. miejscu dlatego, że mnóstwo punktów „pogubiliśmy” po drodze. Najważniejsze dla układu tabeli były mecze z zespołami, które są za nami w tabeli. Z AGH Kraków oraz KPS-em Siedlce zdobyliśmy zaledwie jeden mały punkt na 12 możliwych.

Do PlusLigi nie awansujecie, więc jaki cel stawiasz przed Aluronem Virtu Wartą w play-off jako jej kapitan?

Naszym najbliższym celem jest wygranie rywalizacji z SMS-em Spała i na tym się skupiamy. Musimy się do tych spotkań bardzo dobrze przygotować, bo to mogą być trzy trudne pojedynki w ciągu 4 dni.

Który mecz w rundzie zasadniczej zapadł ci w głowie i dlaczego akurat ten?

Było kilka ciekawych meczów, ale myślę, że ten najciekawszy dopiero przed nami.

Autor: Krzysztof Jurak

źródło: aluronwarta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved