Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dominik Kwapisiewicz: Był to dla nas trudny sezon

Dominik Kwapisiewicz: Był to dla nas trudny sezon

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Mogło wydawać się, że powoli łapiemy odpowiedni rytm, ale sytuacja wewnętrzna nas nie rozpieszczała. Przez choroby i absencje nie mogłem korzystać ze wszystkich zawodników. To też miało wpływ na to, że u siebie nie udało nam się wygrać z Asseco Resovią, a później w Gdańsku – powiedział Dominik Kwapisiewicz, szkoleniowiec Aluron Virtu CMC Zawiercie.

Jednym z ostatnich meczów, który odbył się w PlusLidze bez udziału publiczności była potyczka Trefla z Aluronem. Podopieczni Michała Winiarskiego lepiej poradzili sobie bez wsparcia publiczności, ogrywając przeciwników w trzech krótkich setach. – Było to dla wszystkich coś nowego. Nigdy wcześniej takiego meczu o punkty nie grałem. Wiadomo jednak jaka była sytuacja w kraju. Nie ma co zganiać na to, że nie było publiczności, to nasza gra wyglądała tak słabo. Postawa Trefla wyglądała zupełnie inaczej nawet przy pustych trybunach. Warunki dla obu zespołów były takie same – ocenił Dominik Kwapisiewicz, według którego zagrywka była kluczem do sukcesu gospodarzy. – Gdańszczanie rozstrzelali nas zagrywką. Nie mogliśmy sobie z tym poradzić. Pierwsza akcja kulała nam praktycznie w całym meczu, przez co grało nam się bardzo trudno – dodał szkoleniowiec Aluron Virtu CMC.



Siatkarze z Zawiercia do tej pory w rundzie zasadniczej spisywali się poniżej oczekiwań. Seria porażek sprawiła, że z klubem pożegnał się Mark Lebedew, a stery po nim przejął Dominik Kwapisiewicz. Mogło się wydawać, że Aluron wraca na właściwe tory, kiedy ograł chociażby bełchatowską Skrę, ale dwie ostatnie porażki znowu oddaliły go od gry w play-off. – Coś drgnęło. Mogło wydawać się, że powoli łapiemy odpowiedni rytm, ale sytuacja wewnętrzna nas nie rozpieszczała. Przez choroby i absencje nie mogłem korzystać ze wszystkich zawodników. To też miało wpływ na to, że u siebie nie udało nam się wygrać z Asseco Resovią, a później w Gdańsku. Na pewno był to dla nas trudny i nieudany sezon. Trzeba będzie wyciągnąć z niego odpowiednie wnioski – zaznaczył Kwapisiewicz.

Jest on gotowy na różne scenariusze, ale najbardziej prawdopodobne obecnie wydaje się nie wznawianie już rozgrywek w sezonie 2019/2020. – Jeśli rozgrywki zostaną wznowione, to będziemy gotowi na te dwa ostatnie mecze rundy zasadniczej. W teorii mamy jeszcze szansę na awans do play-off. Myślę jednak, że rozgrywki mogą zostać niedograne do końca. Przed PLPS-em i PZPS-em trudne decyzje, bo muszą znaleźć racjonalne rozwiązania – podkreślił trener zespołu z Zawiercia.

Na razie nie widzi on zagrożenia dla funkcjonowania klubów w przyszłości oraz dla ich budżetów, ale jeśli niepewna sytuacja będzie się przedłużała, to niektóre firmy mogą wycofać się z finansowania sportu, w tym także siatkówki. – Jeśli po kilku tygodniach po wirusie nie będzie śladu, a wszystko wróci do normy, to nie sądzę, że kluby będą miały problemy z budżetami. Ale jeśli taka sytuacja będzie utrzymywała się do lipca czy sierpnia, to być może pojawią się kłopoty. Wówczas podmioty, które dają pieniądze na siatkówkę, najpierw ratowałyby swój biznes, ograniczając koszty – zakończył Dominik Kwapisiewicz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved