Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dominik Kwapisiewicz: Nie będzie czasu na rozpamiętywanie

Dominik Kwapisiewicz: Nie będzie czasu na rozpamiętywanie

fot. Klaudia Piwowarczyk

Aluron Virtu Warta Zawiercie po raz pierwszy w tym sezonie przegrał mecz, nie wygrywając ani jednego seta. Zawiercianie przed własną publicznością musieli uznać wyższość Cerrad Czarnych Radom. – Generalnie byliśmy przygotowani na twardy mecz i wyniku 3:0 w jedną czy w drugą stronę w ogóle nie rozpatrywaliśmy. To była naprawdę dobra gra Czarnych, zagrali wyśmienicie w polu zagrywki, zdecydowanie lepiej niż my, i to w naszej hali – przyznał Dominik Kwapisiewicz.

Chyba niewiele osób spodziewało się, że w pojedynku piątej kolejki PlusLigi pomiędzy Aluronem Virtu Wartą Zawiercie i Cerrad Czarnymi Radom rozegrane zostaną tylko trzy sety. Goście z Radomia nie pozwolili miejscowej ekipie na zbyt wiele, odrzucili ją od siatki i zapisali na swoim koncie zwycięstwo bez straty seta – Generalnie byliśmy przygotowani na twardy mecz i wyniku 3:0 w jedną czy w drugą stronę w ogóle nie rozpatrywaliśmy. To była naprawdę dobra gra Czarnych, zagrali wyśmienicie w polu zagrywki, zdecydowanie lepiej niż my, i to w naszej hali. Należy oddać zespołowi z Radomia, że rozegrali dobre zawody i stąd mają trzy punkty – ocenił spotkanie drugi trener Warty, Dominik Kwapisiewicz.



Jego podopieczni nie byli w stanie odpowiedzieć dobrymi serwisami, którymi rozstrzygnęli mecz poprzedniej rundy z Chemikiem Bydgoszcz. – Zagrywka jest takim newralgicznym elementem, że w jeden dzień może funkcjonować, w kolejne również, w czwartym już nie, by następnego dnia wrócić. Nie ma recepty na to, żeby cały zespół zagrywał tak, jak zagrywaliśmy w Bydgoszczy i na pewno w tym elemencie w spotkaniu z Czarnymi byliśmy pod kreską. Będziemy chcieli to przeanalizować, żeby chociaż w jakimś stopniu to zniwelować. Jednego lekarstwa na pewno na to nie ma, każdy z zawodników jest inny i myślę, że kluczową rolę przy tym elemencie odkrywa indywidualne samopoczucie oraz głowa – wyjaśnił asystent trenera Lebedewa.

Zachwiane przyjęcie Warty Zawiercie z pewnością miało wpływ na mniejszą dokładność w grze zespołu. – W pewnych momentach było sporo niedokładności po naszej stronie i myślę, że Czarni też to skrzętnie wykorzystywali, pokazali swoją klasę i z ich punktu widzenia aspiracje do najlepszej szóstki są jak najbardziej uzasadnione. My wracamy szybko do pracy, bo już za trzy dni gramy z GKS-em Katowice i musimy jak najszybciej zapomnieć o tym meczu – mówił Dominik Kwapisiewicz, którego zdaniem to, że już w środę jego zespół czeka kolejny mecz, jest pozytywne. – Zdecydowanie lepiej, że tak szybko gramy kolejne spotkanie. Nie będzie czasu na rozpamiętywanie, nie będzie to zawodnikom siedziało w głowach, tylko skupimy się na przeciwniku i na tym, co nasz czeka. To może mieć pozytywne skutki – zapowiedział drugi trener Aluronu Virtu Warty Zawiercie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved