Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dominik Depowski: To drużyna z wielkim potencjałem

Dominik Depowski: To drużyna z wielkim potencjałem

fot. GKS Katowice

W swoim pierwszym meczu w sezonie GKS Katowice zmierzył z Indykpolem AZS-em Olsztyn. Podopieczni Piotra Gruszki prowadzili już 2:0 i 20:9 w trzecim secie, jednak dopadła ich niewytłumaczalna niemoc i ostatecznie przegrali tę partię 23:25. Gospodarze opanowali jednak sytuację i wygrali cały mecz 3:1. O spotkaniu, motywach przejścia do GKS-u Katowice oraz o samym zespole porozmawialiśmy z nowym zawodnikiem drużyny Dominikiem Depowskim.

Co zadecydowało o zwycięstwie w tym mającym dziwny przebieg spotkaniu?



Dominik Depowski: – Wydaje mi się, że dwa elementy, czyli zagrywka i blok. Bardzo dobrze one funkcjonowały w naszej drużynie. Graliśmy mądrze w polu serwisowym i przez to świetnie nam szło na siatce.

Słabszym punktem w zespole GKS-u było z pewnością przyjęcie. Często zagrywka olsztynian sprawiała trudności przyjmującym.

– W tym spotkaniu strasznie szarpaliśmy tym przyjęciem i bardzo nerwowo graliśmy. Mamy w tym elemencie wiele do poprawy i z pewnością będziemy ćwiczyć go na treningach. Jestem pewny, że w następnych meczach będzie lepiej.

Do połowy trzeciego seta w drużynie gospodarzy było dużo mądrej gry w ataku, często w pańskim wykonaniu. Dużo nad tym pracowaliście na treningach czy to raczej element, który macie w głowach?

– To jest raczej kwestia mentalna, ale też ciężka praca na treningach. Siatkówka nie polega tylko na tym, żeby atakować, tylko dobrze zagrać, przebić. Te elementy też są bardzo ważne, dobrze to funkcjonuje i też to ćwiczymy.

Dobrze przepracował pan okres przygotowawczy, skutkiem tego jest miejsce w pierwszej szóstce.

– Ciężko teraz powiedzieć, trener jak na razie stawia na mnie. Ogólnie to wszyscy przepracowali bardzo dobrze ten okres przygotowawczy, każdy jest gotowy do wejścia na boisko i pokazania się z jak najlepszej strony.

Skąd decyzja o zmianie klubu i przyjściu akurat do GKS-u?

– Ciężkie pytanie. Z pewnością to drużyna z wielkim potencjałem, przede wszystkim dużymi możliwościami na czele z Piotrem Gruszką, który był klasowym zawodnikiem. Jestem pewien, że mogę tutaj nabrać dużo doświadczenia i zyskać dużo pewności siebie z gry na boisku, a także z trenowania z tą drużyną.

Po tym pierwszym spotkaniu, w którym wyszedł pan w pierwszej szóstce, można domniemywać, że częściej będziemy mogli oglądać pana na boisku, niż to było w ubiegłym sezonie.

– Sezon jest długi, ciężki i trudno powiedzieć, kto będzie grał. Na pewno wszyscy dostaną swoją szansę i każdy będzie miał swoje pięć minut na boisku. Cieszę się, że na razie dobrze się prezentuję, dobrze wyglądam, tak jak i cała moja drużyna. To dla mnie najważniejsze.

Ten mecz właśnie pokazał, że GKS stać na wiele. Czy macie wyznaczony jakiś cel, miejsce w tabeli, z którego będziecie zadowoleni?

– Nie myślimy o tym, koncentrujemy się na każdym następnym meczu i do wszystkich spotkań podchodzimy na 100%. Każdy mecz chcemy wygrać i przywozić 3 punkty.

Co jest największym atutem, a co największą wadą zespołu?

– Wad nie mamy. (śmiech) Naszą zaletą jest przede wszystkim zespołowość. Jeden zawodnik pójdzie za drugim i to jest bardzo ważne.

A czego oczekuje pan od siebie w tym sezonie?

– Chcę pomóc drużynie osiągnąć jak najlepszy wynik.

Przed GKS-em ciężki tydzień. Na wyjeździe czekają spotkania z Treflem Gdańsk i Asseco Resovią Rzeszów. Jaka będzie recepta na pokonanie tych drużyn?

– Na pewno z tymi zespołami będziemy musieli zagrać jeszcze bardziej odważnie na zagrywce i w innych elementach. To są drużyny z górnej półki, więc szykują się ciekawe mecze. Wierzę, że przywieziemy z nich punkty.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved