Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Dmytro Paszycki: Walczymy o wejście do finału

Dmytro Paszycki: Walczymy o wejście do finału

fot. Sylwia Lis-Dubiel

Przed Asseco Resovią nie lada zadanie – w PlusLidze ku końcowi chyli się walka o finał, jednak nadal ona trwa i o awansie decydować będzie naprawdę niewiele. Niebawem  też rzeszowianie zmierzą się w półfinale Ligi Mistrzów z Zenitem Kazań. – Na tym etapie sezonu różnicę może zrobić każdy set, a nawet pojedynczy punkt i nie możemy się dekoncentrować lub starać się ogarnąć PlusLigę i Ligę Mistrzów jednocześnie – mówi środkowy obecnych mistrzów Polski, Dmytro Paszycki.

Przed wami końcówka rozgrywek ligowych, a za dwa tygodnie rozegracie półfinał Ligi Mistrzów. Myślicie już o tym turnieju, czy na razie skupiacie się jedynie na PlusLidze?



Dmytro Paszycki: – W tej chwili najważniejsze są dla nas rozgrywki ligowe. Walczymy o wejście do finału, bo zostało tylko jedno miejsce, a drużyn chcących powalczyć o złoto jest zdecydowanie więcej. Na tym etapie sezonu różnicę może zrobić każdy set, a nawet pojedynczy punkt i nie możemy się dekoncentrować lub starać się ogarnąć PlusLigę i Ligę Mistrzów jednocześnie. Teraz liczy się dla nas tylko to, by zagrać dobry mecz i wejść do finału. Po tym spotkaniu w Gdańsku w pełni skoncentrujemy się na zbliżającym się Final Four Ligi Mistrzów w Krakowie.

W Krakowie zmierzycie się z Zenitem Kazań. Nie zastanawiał się pan jeszcze, jak można „ugryźć” ten zespół?

Oczywiście, że myślałem i to niejednokrotnie! Nie wiem jak inni koledzy z zespołu, ale odkąd poznaliśmy przeciwnika w półfinale, zastanawiam się, jak go zaskoczyć i pokonać. Zenit Kazań składa się z jednych z najlepszych zawodników na świecie, nieustannie zdobywa puchary i medale. Chciałbym, żeby nasza drużyna pokazała swoją najlepszą siatkówkę, która umożliwiłaby nam pokonanie ich i tym samym zrobilibyśmy krok ku złotemu medalowi Ligi Mistrzów. Wydaje mi się, że każdy z nas myśli podobnie i nastawia się na prawdziwą walkę w Krakowie. W meczu z takim zespołem jak Zenit Kazań nic nie tracimy, możemy zagrać najlepiej, jak potrafimy i wygrać to. Tym samym pokazalibyśmy, że polska siatkówka stoi na podobnym poziomie lub nawet wyższym niż rosyjska Superliga.

W Tauron Arenie będziecie mieć za sobą rzesze kibiców. Czy to w jakiś sposób wam pomoże?

Cóż, dla mnie gra w tak wielkiej hali, przy tylu kibicach zgromadzonych na trybunach to coś nowego, dlatego trudno jest mi odpowiedzieć na to pytanie. Myślę, że jeżeli ludzie stworzą taką atmosferę, jaka panuje na meczach ligowych, to będziemy czuli się jak w Rzeszowie, a to doda nam pewności siebie w trakcie meczu. Gra przed własną publicznością jest dla nas jedną z największych zalet tegorocznego Final Four Ligi Mistrzów i mam nadzieję, że kibice będą nas wspierać ze wszystkich sił.

Rozmawiała: Iwona Stach

źródło: pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved